Black Hawk wylądował na stadionie. Policyjny śmigłowiec zabrał serce do przeszczepu (zdjęcia)

(adek)
Black Hawk wylądował na stadionie. Policyjny śmigłowiec zabrał narządy do przeszczepu
Black Hawk wylądował na stadionie. Policyjny śmigłowiec zabrał narządy do przeszczepu podkom. Andrzej Sowiński, post. Wiktor Kruk, asp. szt. Marcin Gawryluk z KWP w Białymstoku, mł. asp. Anna Banaszewska-Jaszczyk z KWP w Gdańsku
Udostępnij:
Na Stadionie Lekkoatletycznym w Białymstoku wylądował policyjny śmigłowiec, który zabrał z Białegostoku narządy do przeszczepu

Gdy koordynator ds. transplantacji serca w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku Maciej Duda zwrócił się do Naczelnika Zarządu Lotnictwa Policji Głównego Sztabu Policji KGP z prośbą o pomoc w transporcie serca, potrzeba było dosłownie kilku ustaleń, by zapadła decyzja. Zadanie to przydzielono załodze policyjnych lotników z Warszawy, którzy wspierają Straż Graniczną, monitorując z powietrza rejon granicy polsko-białoruskiej. Do dyspozycji mieli policyjny S-70i Black Hawk, którym patrolowany jest obecnie rejon przygraniczny. W tym przypadku to właśnie ten śmigłowiec był najbliżej szpitala, w którym pobierano serce do przeszczepu dla 35-letniego pacjenta. I to był jedyny sposób, by organ, który był ratunkiem dla chorego, dostarczono na czas.

W środę na płycie Stadionu Lekkoatletycznym w Zwierzyńcu wylądował policyjny śmigłowiec. Według ustaleń Radia Białystok dawcą była kobieta, która zmarła w Wojewódzkim Szpitalu w Białymstoku. Wcześniej wyraziła zgodę na pobranie organów do transplantacji po jej śmierci. Jej decyzja może pomóc aż ośmiu osobom w całym kraju.

Do Gdańska trafiło serce, do Warszawy wątroba, a do Zabrza płuca. Natomiast do kliniki chirurgii naczyniowej i kliniki okulistycznej USK w Białymstoku mają trafić nerki i rogówka.

- To z jednej strony wielki dramat, bo przecież pacjentka zmarła, ale to, że podjęła taką decyzję pomoże uratować kilku innych pacjentów i to jest wspaniała rzecz - powiedział Radiu Białystok Rafał Tomaszczuk, rzecznik Szpitala Wojewódzkiego w Białymstoku.

Policyjni lotnicy już po raz dziewiąty transportowali serce na pokładzie policyjnego śmigłowca: siedmiokrotnie do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, a raz do Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Tym razem cenny ładunek trafił do gdańskiego szpitala.

- Tym razem ani pogoda ani żadne inne okoliczności nie utrudniały zadania. Lot wykonywany był, jak zawsze podczas tego rodzaju transportów, na hasło GARDA, czyli z pierwszeństwem w powietrzu. Pokonanie ponad 400 kilometrów drogą lądową zajęłoby około 5 godzin. Śmigłowiec pokonał trasę w niecałe 1,5 h godziny. Kilka minut później organ do przeszczepu był już dostarczony na salę operacyjną. Trzymamy kciuki, by pacjent, dla którego transportowaliśmy serce, dalej cieszył się życiem - mówi dowódca załogi mł. insp. pil. Marcin Gwizdowski.

- Dzięki pomocy policyjnych lotników serce dla młodego pacjenta, który od miesiąca był na mechanicznym wsparciu krążenia, dostarczono na czas. A ten biegnie zawsze w takich przypadkach nieubłaganie szybko. Lekarze mają zaledwie 4 h na wykonanie całej procedury przeszczepu serca od chwili pobrania do chwili wszczepienia. Na transport pozostaje więc naprawdę niewiele czasu, maksymalnie 2,5h. Każde opóźnienie może przekreślić szanse powodzenia operacji. A każda dodatkowa minuta, którą dostaje zespół transplantologów, zwiększa szanse na szybki powrót pacjenta do zdrowia. To prawdziwa walka z czasem. O jej powodzeniu decyduje bardzo skrupulatne przygotowanie każdego etapu, w tym znalezienie dawcy i odpowiednie dopasowanie do biorcy oraz właściwe skoordynowanie działań kilkudziesięciu osób biorących udział w przedsięwzięciu, w tym: kardiochirurgów, anestezjologów, pielęgniarek oraz, jak w tym przypadku, policyjnych lotników. Dla pacjenta, dla którego jedynym ratunkiem był przeszczep, to dar pozwalający mu na drugie życie. Nic dziwnego, że nasi pacjenci wracający do zdrowia, mówią często, że czują się jakby wygrali los na loterii – mówi koordynator ds. transplantacji serca w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku Maciej Duda.

Zobacz także:

Wideo

Materiał oryginalny: Black Hawk wylądował na stadionie. Policyjny śmigłowiec zabrał serce do przeszczepu (zdjęcia) - Kurier Poranny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie