Czy spotka mnie kara? Czy będę odpowiadał prawnie?

Ireneusz Mosiczuk
Ireneusz Mosiczuk
Polskapresse/Jacek Babicz
Pytania ważniejsze niż pacjent, jego dobro i możliwości korzystania z podstawowej opieki zdrowotnej. Jakby nie patrzeć, lista leków jest politycznym kołem zamachowym. Kto i jak je wykorzysta do własnych celów, pokaże nadchodzący nowy rok.

Memento mori w sejmowej dyskusji lekarzy. Na ustach dobro pacjenta, w podtekście walka o własne bezpieczeństwo.

Leki, lista leków, kto i kiedy za co odpowiada. Nic z tych rzeczy. Cały dzień-przedostatni w tym roku, zaserwowano obywatelom wielce pouczającą dyskusję w sejmowej komisji.

Przepychanki słowne, pokazywanie obywatelom czym różni się wiedza jednego specjalisty od wiedzy innego. Ten chirurg, tamten internista-w międzysłowiu onkolog i jeden Bóg wie jaki inny.

Cały czas akcentowana obawa czy lekarz za wypisanie recepty poniesie konsekwencji czy też nie. Czy grożą mu sankcje za pominięcie faktu ubezpieczenia.

A konstytucja wyraźnie w preambule, art.32, art.38, art.67 i art.68 określa prawa obywatela - bez odwoływania się do parlamentarnych dyskusji i przepychanek.

Głos zabrała również powszechnie znana pielęgniarka-apelująca o ludzkie uczucia. Znana z bezinteresownych uczuć i opieki nad swoim guru. Słowotok płynący na sejmowej sali posiedzeń.

Żadnych konkretów, przepychanki i zaistnienie poprzez ekran TV. Jeden populistyczny, o politycznym zabarwieniu mętlik. Pacjent, chory dalej nic nie wie. Dalej ma rozterki i dylematy.

Deklaracje i decyzje podawane z jednej strony niczym nie skutkują. Podawanie linków i miejsc w których ogłoszono decyzje, odnośnie nowelizowanej ustawy, trafiają jak groch w ścianę. Zero zrozumienia, zero reakcji.

Jak na przysłowiowym talerzu widać cele i zamiary stron uczestniczących w posiedzeniu.

Dalej jeden wielki zamęt, dalej chaos i ... z szacunku do czytelnika powstrzymałem się od kontynuacji.

Istotne, że przez aklamację przyjęto wniosek o miesięcznym weryfikowaniu tematu leków refundowanych. W styczniu-pod jego koniec, ponowna słowna przepychanka.

Więc wszystkiego dobrego w nadchodzącym Nowym Roku. Zdrowia, zdrowia i unikania lekarzy, farmaceutów i przede wszystkim "dbającym" o nasze dobra posłów (czyt. swoje).

Życzenia szczere i bez oczekiwania na lawinę głosów mądrych i najmądrzejszych, głoszących jedynie słuszną prawdę na dostępnych kanałach telewizji, radia, szpaltach tych i tamtych drukowanych mediów.

Więc Do siego roku-życzę piszącym, czytającym, komentującym oraz czuwającej nad poprawnością (nie tylko językową) Redakcji. Wszystkiego dobrego z szansami na powodzenie, bo przestępny rok nadchodzi.

Protest pielęgniarek. Wysoka średnia wieku i niskie płace

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie