Drinki, taniec i śpiew, czyli "Wieczór latynoski" w Studio Buffo

Weronika Trzeciak
Weronika Trzeciak
Artyści Studio Buffo
Artyści Studio Buffo Studio Buffo
"Wieczór latynoski" Janusza Józefowicza to niezwykły koncert, dzięki któremu można poczuć latynoskie klimaty - m.in. hiszpańskie, kubańskie, argentyńskie czy brazylijskie.

Podczas "Wieczoru latynoskiego" można usłyszeć najsłynniejsze latynoskie piosenki, które interpretują artyści Studio Buffo. Wśród nich są: Janusz Józefowicz, Janusz Stokłosa, Natasza Urbańska, Monika "Dzidzia" Ambroziak, Mariola Napieralska, Natalia Srokocz, Natalia Krakowiak, Natalia Kujawa, Aleksandra Zawadzka, Maria Tyszkiewicz, Jerzy Grzechnik, Artur Chamski, Krzysztof Rymszewicz, Jan Traczyk. Wokalistom towarzyszy orkiestra Janusza Stokłosy oraz niemniej utalentowani tancerze: Janja Lesar, Krzysztof Hulboj, Afro Carnaval, Dominika Gajduk, Karolina Królikowska, Aleksandra Popławska, Błażej Ciszek, Jarosław Janikowski, Sebastian Lubański, Paweł Orłowski, Łukasz Trautsolt.

Pomysłodawcą, scenarzystą i reżyserem "Wieczoru latynoskiego" jest Janusz Józefowicz, który jak się okazuje, jest także świetnym konferansjerem. Nie tylko przybliżał widzom piosenki i ich wykonawców, lecz także opowiadał anegdoty i żartował. Zachęca także do wspólnej, np. tańczenia macareny czy śpiewania piosenek "Speedy Gonzales", czy "La cucaracha", "Bajo Bongo". Nie było się czego wstydzić, gdyż na widowni panowała luźna atmosfera, a publiczność częstowana była drinkami cuba libre, czyli rumem z colą i cytryną.

Jeśli chodzi o warstwę artystyczną, to jak zwykle była na najwyższym poziomie. Choć wszyscy artyści byli świetni, to kilka wykonań zapadło mi w pamięć na dłużej. Najbardziej piosenka "Hijo de la luna" braci Mercano w wykonaniu Natalii Kujawy, do niedawna najmłodszej artystki Studia Buffo. Podczas tego utworu zrobiło się nostalgicznie.

Bardzo podobała mi się także piosenka "La Paloma" w wykonaniu Moniki "Dzidzi" Ambroziak i Krzysztofa Rymszewicza. Janusz Józefowicz żartował, że utwór ten doczekał się polskiej wersji: Pod twym oknem kondor zatoczył koło. Dzieci wołają: "mamo, przyleciał gołąb". Jednak artyści zaśpiewali go po hiszpańsku i stworzyli świetny duet.

Kolejnym utworem był "Sway" Pablo Bertrama Ruiza w wykonaniu Nataszy Urbańskiej. Utwór ten wykonywało już wielu wokalistów, jednak angielsko-hiszpańska interpretacja polskiej artystki w niczym im nie ustępowała.

Niezwykły był także utwór "The Girl from Ipanema", najbardziej znanej bossa novy na świecie, w wykonaniu Natalii Krakowiak. Uczestniczka III edycji programu "The Voice of Poland", która dotarła do ćwierćfinału, udowodniła po raz kolejny, że ma piękny głos. Choć tym razem poprzeczka była postawiona wysoko, gdyż utwór ten śpiewał Frank Sinatra, a mimo to wyszło świetnie.
Świetny był także Jerzy Grzechnik w utworze "Maria" Carlosa Santany. Polski artysta nie miał łatwego zadania, gdyż Santana jest legendą, a jednak poradził sobie doskonale. Podobał mi się także Janusz Józefowicz w piosence "Besame mucho", dzięki której zrobiło się nastrojowo.

Zabawnie zrobiło się podczas piosenki "Zbuntowany anioł" w wykonaniu Marii Tyszkiewicz do melodii Natalii Oreiro. Dwa razy dwa to u mnie pięć. Bo nie tylko w Argentynie anioł ma do buntu chęć. Tę mądrą myśl Fela ci da. Że anioły się buntują także i na Pradze dwa.

Nie można zapomnieć także o Janji Lesar i Krzysztofie Hulboju, mistrzach tańców latynoamerykańskich, którzy zatańczyli cudowne tango argentyńskie do piosenki "Libertango" Astora Piazzoli. Choć Natasza Urbańska zaśpiewała świetnie, to tancerze skupili na sobie całą uwagę publiczności. Nie można było oderwać od nich oczu, gdyż wprost płynęli po parkiecie.

Kolejny raz podczas wieczoru w Studio Buffo trafiłam na autoreklamę w postaci jednej z piosenek z "Wieczoru rosyjskiego". Był to utwór "Joloczki, Sosienoczki" w wykonaniu Nataszy Urbańskiej.

To był naprawdę udany wieczór z muzyką latynoską, o czym świadczą owacje na stojąco oraz dwa bisy. Polecam "Wieczór latynoski" miłośnikom gorących rytmów. Niestety widziałam już wszystkie wieczory, które są obecnie grane w Studio Buffo. Mam nadzieję, że wznowione zostaną te, których jeszcze nie miałam okazji zobaczyć - czyli wieczór amerykański, brytyjski, cygański i żydowski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rutkowski robi show. Zobacz InstaHistorie !

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie