Edward Snowden w otchłani totalitaryzmu. Którego?

Marcin Stanowiec
Marcin Stanowiec
Wikimedia
Figura "Odwróconego totalitaryzmu" jak ulał pasuje do sytuacji, w której E. Snowden znajduje schronienie w Rosji, socjaldemokracja żąda ograniczenia wolnego wyboru kobiet a CNN przemilcza zbrodnie zaprzyjaźnionych z Ameryką reżimów.

Obrażona na wschodniego partnera mina amerykańskiego demokraty przejdzie zapewne do historii idei politycznych. Powodem niezadowolenia czarnoskórego prezydenta, laureata pokojowej nagrody Nobla jest uniemożliwienie schwytania i kryminalizowania dysydenta, który ostrzegł miliony Amerykanów przed inwigilacją. Za kadencji Obamy sądzony jest informator Wikileaks Bradley Manning, więźniowie Guantanamo poddawani deprywacji sensorycznej a w sprawie Snowdena administracja waszyngtońska staje na głowie, by trafił pod skrzydła śledczych. Demokratyczne zło (czynione w imię demokracji) które namierzył Snowden bezpośrednio godzi w wolność, ma więc charakter totalitarny, tak jak je diagnozuje Sheldon Wolin.

Amerykański filozof i publicysta polityczny, emerytowany profesor Uniwersytetu Princeton zajmuje się przede wszystkim teorią demokracji. Na początku lat 60. wydał książkę "Politics and Vision: Continuity and Innovation in Western Political Thought" będącą ostrzeżeniem przed zanikiem poczucia obywatelskiej partycypacji w polityce.

Czytaj wiecej: Komorowski już wie, że przegra. Nie zawalczył o "antysystem"

Żyjemy w czasach upadku ostatnich dyktatur? Nic bardziej mylnego. Jeśli pokonamy ścianę zabudowaną przez stereotypy i uprzedzenia do Rosji odnajdziemy ten sam opis, który Wolin zgrabnie zmieścił w terminie "inverted totalitarianism": dawne reżimy stały się ogniskiem oporu wobec imperialnych zapędów a demokracje przeformowały się w dyktatury.

Socjolog przekonuje, iż ponadnarodowa władza korporacji tłumi wszelkie idealistyczne przekonania, że demokracja pochodzi od ludu. "Jej doniosły wpływ przychodzi poprzez wiadomości medialnej propagandy. Globalna i spekulacyjna ekonomia dyktuje parametry publicznej komunikacji ciekawostkami zastępując głęboką debatę i napędzając trującą konsumpcję a kształtująca rzeczywistość rozrywka obniża loty kultury jako takiej".

Krytyka korporacjonizmu Wolina to krok dalej po "No logo" Naomi Klein. Spisek jest tak powszechny, że uwikłane przeciw obywatelom amerykańskim są nie tylko wielkie grupy kapitałowe. Także sieci społecznościowe, rząd, kultura za wyjątkiem - Bogu dziękować – Mozarta, Bacha i La Scali. Ale już międzynarodowe organizacje handlowe i cały globalny świat ugrzązł w kieszeni systemu spekulacyjnego, jego neoliberalnej ideologii i anarchicznej antropologii.

Innego zdania są media korporacyjne. Do propagandowej klasyki totalitarnej przejdzie tekst A. Applebaum, w którym nazwała Snowdena perwersyjnym sensatem. Dziennikarka dala popis intelektualnej demagogii na miarę rzecznika reżymu komunistycznego, Jerzego Urbana z PRL.

Czytaj więcej: Edward Snowden ponownie zniknął

Kto zatem jest wolny? Gdzie góruje totalitaryzm?

Edward Snowden uważany przez większość Amerykanów za bojownika wolności musi szukać schronienia przed karą w putinowskiej Rosji. Dysydent ujawnił, że w zmowie przeciwko obywatelom bierze udział nie tylko rząd amerykański, ale też ulubione filary społecznej komunikacji Amerykanów: Google, Apple, Facebook, Twitter, Microsoft - wszyscy którzy są częścią wirtualnego środowiska. – "To jest po prostu zmowa, za którą stoi wizja społeczeństwa poddanego władzy anonimowych elit" – pisze Wolin.

Jak to wygląda w praktyce?

"Wiesti" jako jedyna stacja telewizyjna podaje informacje o konfrontacji między pokrzywdzonymi akcjonariuszami banków komercyjnych a przedstawicielami giełdy nowojorskiej.

Zastraszana reporterka CNN może obnażyć działania swoich ekspracodawców tylko w moskiewskiej telewizji. CNN była cynglem od pogrążania niewygodnych rządów afrykańskich. Telewizja chroniła zarazem przed skandalami te dyktatury, które współpracowały z bankami w ich kolonialnej misji.

Czytaj więcej: Co to jest antysystem?

Innym przykładem odwróconego totalitaryzmu, obywatelskiego może być postawa wobec polityki rodzinnej. Niemieccy socjaliści powołujący się w programach społecznych na moralność indywidualistyczną głosują przeciwko wolnemu wyborowi kobiet w sprawie wychowania dziecka: w domu albo w przedszkolu.

Hollywood zatrudnia tysiące myślących ludzi. Czy niektórzy z nich zaoponują? Krytyka nowego totalitaryzmu zdarza się niezmiernie rzadko albo jest gustownie zawoalowana. Ale i w paszczy lwa zdarzają się niepokorni.

Tom Cruise wyprodukował i zagrał główną rolę w filmie "Jack Searcher", którego fabuła jako żywo przypomina dziwne losów przypadki gnębionych przez zbitkę kapitału-spekulacji-mediów przedsiębiorców. Oline Archer odmawia odstąpienia swojej budowlanej firmy molochowi "Lebendauer Enterprises". Żeby ukryć motyw zbrodni morduje się kilka innych osób. Archer ginie obok siedmiorga przypadkowych przechodniów. W "Furii" Mela Gibsona cierpienie zadawane jest bliskim – taki szantaż zawsze jest skuteczny. Jeśli wiarygodnie popełnisz samobójstwo, może oni przeżyją.

Czytaj więcej: Konwencja o przemocy. "Lekarstwo groźniejsze niż choroba"?

"Budują mosty, których nikt nie potrzebuje. Autostrady, których nikt nie używa. Są jak rak. Komórka, która nie przestaje rosnąć. Przenosili się 12 razy przez ostatnie 15 lat zawsze wśród podejrzeń o korupcję, włączając zaginione miliony dolarów ze środków publicznych. I do tej pory żadnego śledztwa. Nawet dochodzenia. Tak jakby Lebendauer Enterprises było bez zarzutu."

Bohater zagrany przez Toma Cruisa docieka: - Powiedz mi, zabicie tych wszystkich ludzi... Nie wierzę, że pieniądze, które zarabiasz, są być zbyt duże, by mogły...

- Zbyt duże? Nie ma czegoś takiego. Bierzemy to co jest do wzięcia. Tym się zajmujemy. – tłumaczy swoje motywy tajemniczy Zac symbolizujący demoniczną korporację.

***

Snowden przeciwstawił się mentalności, która daje prawo tej garstce ludzi brać to, co jest do wzięcia bez oglądania się na bardziej wyrafinowaną etykę niż ich własna, dla której zabezpieczeniem jest wszechwładna kontrola myśli i wypowiedzi innych ludzi. Był więc kimś takim jak August Landmesser, robotnik ze stoczni Blohm und Voss w Hamburgu w Niemczech, znany stąd, że odmówił wykonania nazistowskiego salutu w czasie wodowania okrętu szkolnego Horst Wessel w 1936 roku, co zostało uwiecznione na czarnobiałej fotografii. Wszyscy pozdrawiają Hitlera i oddają mu hołd, tylko nie Landmesser. Wyłamał się, zdobył na odwagę i drogo okupił swój wybór.

Czym byłby świat bez takich jednostek jak Snowden i Landmesser?

PS. Barack Obama zapowiedział reformy, aby przywrócić zaufanie Amerykanów do wywiadowczych programów inwigilacji elektronicznej i zapewnić, że nie są one nadużywane. Podkreślił, że programy powinny być kontynuowane, ale potrzeba nad nimi więcej kontroli.

Rząd obiecuje wspomóc psychiatrię dziecięcą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie