Jajo mądrzejsze od kury - farmaceutyczna hipokryzja

Justyna Drozdecka
Justyna Drozdecka
Bronislaw Wesolowski email:[email protected]/CC BY 3.0
Udostępnij:
Jeszcze niedawno aptekarze, na znak protestu, zamykali apteki lub odsyłali pacjentów z powrotem do lekarza w przypadku najmniejszego nawet błędu na recepcie. Czy farmaceuci są hipokrytami?

Zmiany w klasyfikacji leków często następują bez wiedzy pacjenta. Po prostu, któregoś dnia ktoś prosi w aptece o lek, który od dawna stosuje i dowiaduje się, że jest on wydawany tylko z przepisu lekarza. Polacy lubią się leczyć samodzielnie, to fakt. Każdego roku, wg informacji GUS, wśród Polaków wzrasta ilość spożywanych leków, zwłaszcza tych z oznaczeniem OTC, czyli wydawanych bez recepty. Jest jednak grupa środków leczniczych, których stosowanie bez konsultacji z lekarzem może, w najlepszym wypadku, nie przynieść zamierzonego efektu, a w najgorszym - wywołać działania niepożądane, prowadzące nawet do śmierci.

Owszem, przedawkowanie popularnego paracetamolu również może spowodować tragiczne dla zdrowia skutki. Jednak farmaceuci ufają, że wydając stosunkowo bezpieczny środek, zostanie on użyty zgodnie z przeznaczeniem i zaleconym dawkowaniem. Niestety, podobnie jest z innymi, już mniej bezpiecznymi lekami. Jako że Kraków aptekami stoi, konkurencja jest duża. Wyraźny wzrost cen leków oraz zniesienie aptecznych programów lojalnościowych dla pacjentów, spowodował, że każda apteka "orze, jak może", by utrzymać się na rynku. Jednak czy dla kilku złotych warto ryzykować zdrowie i życie pacjenta, nie mówiąc już o zakazie wykonywania zawodu farmaceuty?

Krakowska apteka na terenie ośrodka zdrowia. Kilka gabinetów lekarzy różnych specjalności oraz poradnia rehabilitacyjna. W rzeczonej poradni odbywają się różne zabiegi fizykoterapeutyczne, m.in. jonoforeza. Do wykonania tego zabiegu potrzebny jest lek, który przy pomocy stałego prądu wnika przez skórę. Jako że od czasu rejestracji w poradni rehabilitacyjnej i wyznaczenia terminu odbycia zabiegów mija, co najmniej, kilka miesięcy, pacjenci zapominają lub też nie zwracają uwagi na to, że potrzebny jest im dodatkowy lek. A lek? Tylko na receptę - zarówno maść, jak i roztwór iniekcyjny. O ile maść przez wiele lat była dostępna bez recepty (a od tego roku jest wydawana tylko z przepisu lekarza), o tyle roztwór do iniekcji nigdy nie mógł być wydany bez zalecenia lekarza.
Pracownicy poradni rehabilitacyjnej odsyłają pacjentów do miejscowej apteki, jeśli ci nie posiadają potrzebnego leku. Tam, bez żadnego problemu, go dostają.
Pytam w kilku innych aptekach, czy mogę kupić te ampułki bez recepty. Za każdym razem słyszę odpowiedź odmowną. Nawet w zaprzyjaźnionej aptece.
Farmaceuci zaręczają, że nikt mi nie wyda tego leku bez recepty. Okręgowa Izba Aptekarska również twierdzi, że nie ma możliwości otrzymania jakiegokolwiek środka do wstrzykiwań, bez okazania aktualnej recepty. Pytam więc, dlaczego został wydany: "Farmaceuta prawdopodobnie zrobił grzeczność, wydając lek bez recepty" - powiedziała Prezes OIA, Barbara Jękot. "Nie powinno się jednak tego robić. To nie jest sytuacja zagrożenia życia lub zdrowia" - dodała. Zaznaczając, że chodzi o nagminny proceder (dziennie, zabiegi rehabilitacyjne w opisywanym ośrodku rozpoczyna kilka osób), zapytałam, co można zrobić w takiej sytuacji. Prezes odpowiedziała, że OIA nie posiada żadnych narzędzi, które mogłyby nieuczciwy proceder przerwać, może jedynie wydać aptece upomnienie. Ponadto, odesłała do Naczelnej Izby Aptekarskiej, która ma większe możliwości działania w takich sprawach.

NIA przeprowadza kontrole aptek. Sprawdza między innymi, jakie leki zostały wydane i na jakiej podstawie. Za wydanie leku Rx (sprzedawanego tylko na receptę) bez żadnej podstawy, farmaceucie może grozić nawet zakaz wykonywania zawodu! Zgodnie z prawem, w wyjątkowych sytuacjach, farmaceuta może wydać z apteki lek ratujący życie lub zdrowie pacjenta, samodzielnie wypełniając tzw. receptę farmaceutyczną. Za taką receptę i wydany lek farmaceuta odpowiada własną wiedzą i oceną sytuacji. Taki dokument nie powinien jednak zastępować recepty wydawanej przez lekarza. Jak więc apteka, wydająca masowo roztwór do wstrzykiwań, później się z tego rozlicza? Kto uzupełnia recepty, na wydane leki? Czy warto chodzić do lekarza, skoro farmaceuci i tak wiedzą lepiej, co nam wydać z apteki?

Znajdź nas na Google+

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie