Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Kierunek mądrości narodu: w parę czy w gwizdek?

Michael Tequila
Michael Tequila
Punkty kampanii wyborczej
Punkty kampanii wyborczej Bryan Sewall
Kraj reformuje się. Dla mnie najciekawsza jest reforma systemu emerytur odbywająca się pod hasłem ”Emeryci, łączcie się w postemeryckim dobrobycie!”. Hasło jest zapożyczone z poprzedniego ustroju, który był ustrojem równości społecznej.

Z tym, że była to równość w ubóstwie. Obecny pomysł reformy emerytalnej jest demokratyczny i zmierza do równości w bogactwie. Jest to pomysł krajowy, nieimportowany; mając wielu geniuszy, nie mamy potrzeby sięgać za granicę.

Mnie podobają się emerytalni geniusze zagraniczni. Jestem bardziej międzynarodowy. To wada rozwojowa, coś jak skrzywienie kręgosłupa, tylko w odwrotną stronę niż u krajowych reformatorów emerytur. Myślę o Australii, o antypodach, gdzie ludzie chodzą do góry nogami. Śmiesznie to wygląda, kiedy patrzy się z kosmosu; z innej, krótszej perspektywy widać tylko muszelki na plaży Bondi Beach. Plusem kosmicznego położenia Australii jest to, że krew napływa Australijczykom obficiej do głowy. Może dlatego wymyślili sobie inny system emerytalny.

Kiedy przyglądałem się sprawie z bliska, co nie było łatwe z uwagi na upały, w Australii były dwa systemy emerytalne: jeden państwowy o charakterze świadczeń społecznych przyznawanych osobom, które niezależnie od tego, czy pracowały czy nie, nie mają dostatecznych środków do życia i mogą uzyskać emeryturę państwową (zwaną pension). Jej wysokość zależała od wielkości dochodu (np. pomoc od rodziny, odsetki od oszczędności, praca dorywcza itp.) oraz od wartości posiadanych aktywów (oszczędności bankowych, domu, ziemi, papierów wartościowych itp.)

Drugi rodzaj to emerytura (zwana superannuation) gromadzona w czasie lat pracy, kiedy pracownik płaci składki emerytalne. Nie wiem jak jest teraz, ale kilkanaście lat temu były one elastyczne. Istniało jakieś minimum składki miesięcznej, ale - jeśli ktoś życzył sobie mieć wyższą emeryturę - mógł tę składkę zwiększyć. Ustawową zasadą było to, że do składki płaconej przez pracownika pracodawca dopłacał jej równowartość. Jeśli płaciłeś 50 $ składki miesięcznie, to drugie 50 $ dopłacał ci pracodawca. Jeśli decydowałeś się podwyższyć tę składkę do 100 $, to drugie 100 $ miał obowiązek dopłacić ci pracodawca. Głupie może było w Australii jedynie to, że podwyższała ona wiek emerytalny podobnie jak wszystkie inne kraje na świecie, zamiast wziąć dobry przykład z naszego kraju i wiek ten obniżyć.

Tak sobie myślę, nieśmiało, choć szczerze, że przydałby się nam oświecony rządca-jedynowładca, jeśli to już konieczne, choć nie sądzę, który rozwijałby już istniejące systemy: emerytalny, konstytucyjny, nauczania, pomocy rodzinie, podatkowy, ochrony zdrowia, sprawiedliwości, i inne, zamiast z poświęceniem zwalczać wszystkie istniejące już systemy.

Zadaję też sobie pytanie, czy jeśli władzy nie jest potrzebna konstytucja i inne systemy stworzone drogą demokratyczną, to może demokratycznemu społeczeństwu nie jest potrzebna taka władza? Przetrawmy to sobie, Bracia i Siostry, w naszej mądrości zbiorowej, która jest niczym innym jak mądrością rozproszoną, czasem mądrze a czasem głupio, w zależności od głowy, gdzie podobno mieści się rozum. Ostatecznie w narodzie liczy się suma mądrości mądrej i głupiej (modlę się, oby nasza miała znak dodatni) oraz kierunkowy impet tej sumy, inaczej mówiąc, czy idzie ona w parę czy w gwizdek. Po tym jak wysłuchałem dzisiaj Rysia Czarneckiego, którego ubóstwiam, bo rozjaśnia mi wszystko w głowie i to z perspektywy europejskiej, oczekuję, że na wiosnę na wierzbach będzie znacznie więcej gałązek do wyrobu doskonałych gwizdków. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ mamy partię i rząd niezwykle rozważnie podejmujące decyzje, czy energia narodu ma iść w parę czy w gwizdek.

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na naszemiasto.pl Nasze Miasto