Konstruktor "Daru Młodzieży" dwadzieścia pięć lat później

Redakcja
"Aleksander von Humboldt" podczas Cutty Sark 2003 w Gdyni
"Aleksander von Humboldt" podczas Cutty Sark 2003 w Gdyni
Zygmunt Choreń, absolwent Politechniki Gdańskiej, należy do światowej elity konstruktorów statków. Wiatr sukcesu od ponad ćwierć wieku nieprzerwanie pcha go ku nowym wyzwaniom, ale dzisiaj powróci myślami do "Daru Młodzieży"

Czy decyzja opuszczenia w 1959 roku rodzinnego Podlasia i przyjazdu do Gdańska była Twoją świadomą decyzją?
- Oczywiście. Bardzo chciałem zostać marynarzem i stąd wybór Trójmiasta był naturalny. Mieszkając w małej wiosce Brzozowy Kąt, namiętnie czytałem miesięcznik „Morze”. Myślę, że ówczesny redaktor naczelny, nie żyjący już Jerzy Miciński, miał ogromny wpływ na moje losy, bowiem to on zaraził mnie miłością do morza, którego, dodam, na oczy wtedy nie widziałem. Postanowiłem zdawać do Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni. Niestety nie dostałem się do niej, ponieważ byłem... za niski. Do szczęścia brakowało mi pięciu centymetrów! W tym samym roku dostałem się na Wydział Okrętowy Politechniki Gdańskiej. Pogodziłem się z myślą, że nigdy nie będę marynarzem, ale miałem nadzieję na zrobienie w czasie studiów patentu żeglarza i tak też się stało. Jak na ironię, w trakcie pierwszego roku pobytu w Gdańsku... urosłem pięć centymetrów (śmiech).

Ale na zdobyciu patentu żeglarza nie zakończyłeś swojej wodniackiej edukacji?
- Nie, pracując po studiach w Stoczni Gdańskiej nadal pływałem i uzyskałem uprawnienia bałtyckiego kapitana jachtowego.

Znasz więc jacht od podszewki, nie dziwi więc opinia, że nie umiesz skonstruować złej jednostki
- Chciałbym, żeby to sformułowanie było prawdą. Za każdym razem staram się zapracować na taką opinię. Rzeczywiście w pewnym momencie zaprocentował fakt, że żadna praca na jachcie nie jest mi obca.

A podczas pierwszych w historii załogowych regat dookoła świata Whitebread Round the Word Race w 1973 roku, byłeś podobno nawet pomywaczem garów.
- Tak, pełniłem na jednostce s/y Otago funkcję I oficera, ale płynąca z nami, osiemnastoletnia wówczas, Iwona Pieńkawa (zginęła w wypadku samochodowym rok po regatach), umiała każdego z nas zmusić do sprzątania po posiłkach. Zresztą nikt nie zgłaszał sprzeciwu. Długie rejsy mają to do siebie, że biorący w nich udział ludzie często nie wytrzymują nerwowo. Zdarza się, że atmosfera na jachtach bywa nie do zniesienia, ale to już jest odrębny temat. Obecność kobiety w naszej załodze zdecydowanie łagodziła obyczaje i koiła nerwy. Ten rejs był zresztą dla mnie z wielu względów pożyteczny. Niewiele brakowało, żebyśmy zaliczyli podczas niego wywrotkę i nauczyło mnie to szacunku dla przestrzegania zasad bezpieczeństwa żeglugi. Przy projektowaniu szczególną uwagę zwracam na ten aspekt, a dzięki temu moje statki pływają pod szczęśliwą gwiazdą.

Ta szczęśliwa gwiazda sprawiła też, że będziemy dziś mogli świętować 25. urodziny „Daru Młodzieży”, którego jesteś konstruktorem. Czy ci, którzy będą uczestniczyli w wielkiej fecie na Skwerze Kościuszki w Gdyni, będą mieli okazję spotkać Zygmunta Chorenia, wielkiego „ojca żaglowców”?
- Program uroczystości jest bardzo obszerny, obowiązki nie pozwalają mi uczestniczyć w nich przez cały czas. Z pewnością jednak pojawię się na „Darze Młodzieży” około godz. 13.

Czy czujesz jakiś szczególny sentyment do tej jednostki?
- Ja lubię wszystkie swoje statki. Każdemu z nich poświęciłem kawałek swojego życia, każdemu oddałem swoje serce.

Mieszkańcy Trójmiasta w szczególny sposób polubili też inny żaglowiec Twojego autorstwa. Jest nim „Aleksander von Humboldt”, który w czasie Cutty Sark 2003 zachwycał zielonym kolorem żagli.
- O ten kolor dłuższy czas zabiegał sponsor statku, ale cały żeglarski świat poczuł się niemalże oburzony. Kto widział, żeby żagle były zielone? Nie było zgody na odejście od tradycji. Ostatecznie jednak, podczas kolejnego roboczego spotkania, przedstawiciel sponsora powiedział - Spójrzcie przez okno. Tam stoi ciężarówka z gotowymi żaglami, jeśli stać was, żeby je wyrzucić, proszę bardzo (śmiech) . Jak widać kontrowersyjne żagle doskonale wpisały się w morski krajobraz i rzeczywiście budzą sympatię.

Rok temu głośno było o jednostce „Mały Książę”, której jesteś konstruktorem. Na jakim etapie są prace?
- Trwają przygotowania logistyczne i mam nadzieję, że dojdzie do produkcji tego najdłuższego na świecie statku. To będzie rzeczywiście ogromne przedsięwzięcie, ponieważ długość jednostki ma wynieść 200 m. Wszystko jest teraz w rękach pomysłodawcy i jedynego sponsora, którym jest syberyjski miliarder Siergiej Zyrianow.

Za najdłuższy statek uważa się żaglowiec „Royal Clipper” o długości 133,2 metry. Rzadko kto jednak dodaje, że to najdłuższa, ale pływająca jednostka.
- Istotnie to pewna nieścisłość. Najdłuższym, wyprodukowanym, statkiem był żaglowiec „La France”, o długości 150 m, który spoczywa na dnie na Pacyfiku. Dodam zresztą, że w ciągu czterech lat powstanie nowy statek „La France”, zbudowany na kształt swojego poprzednika, pochodzącego z początku XX wieku.

Czy inżynier konstruktor z Gdańska będzie miał coś wspólnego z tą jednostką?
- Tak, rzeczywiście zostały mi zlecone prace konstrukcyjne, co nie ukrywam, napawa mnie ogromną dumą. Ja po prostu jestem dzieckiem szczęścia (śmiech).

Oby to szczęście towarzyszyło Tobie oraz organizatorom dzisiejszego święta. Tym razem należy życzyć flauty, bo przy huraganowym wietrze, który hula właśnie wzdłuż wybrzeża, urodziny „Daru Młodzieży” mogą stracić część blasku.
- Dziękuję, też mam nadzieję, że pogoda będzie sprzyjała 25. urodzinom fregaty.

Program obchodów 28 czerwca 2007 r.
- godz. 8 - podniesienie bandery na fregacie
- godz. 8.15 – przekazanie przez uczniów Zespołu Szkół Plastycznych portretów komendantów „Daru Młodzieży”
- godz. 10 - Klub Publicystów Polskich – sesja Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich
- godz. 12 - msza św. Z udziałem trzydziestu trzech biskupów z całego świata
- godz. 13 - powitanie uczestników uroczystości przez komendanta „Daru Młodzieży”
- godz. 15 - 19 - zwiedzanie statku
- godz. 18 - 22.30 - koncert piosenki morskiej z przerwa ok. - godz. 21.30 na pokaz stawiania żagli
- godz. 21 - ceremoniał opuszczenia bandery

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Dedra

DEDRA DED7956

237,00 zł

kup najtaniej

Einhell

Einhell Te-Cd 18 Li E 4513870

179,00 zł

kup najtaniej

Bosch

Bosch IXO 7 06039E0021

299,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku gastronomicznym

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ewa Jaroszyńska
Ten artykuł ma swoją autorkę - napisała go w 2007 roku Ewa Kowalska, a nie "redakcja", opublikowany został w serwisie Wiadomości24.pl . @naszemiasto.pl , wypada chyba wprowadzić poprawki?
Wróć na naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie