Krzesimir Dębski odznaczony medalem "Pro Patria"

Redakcja
Krzesimir Dębski w Busku - Zdroju podczas promocji swojej książki.
Krzesimir Dębski w Busku - Zdroju podczas promocji swojej książki.
Znakomity polski kompozytor i muzyk Krzesimir Dębski został odznaczony medalem "Pro Patria" za szczególne zasługi dla tradycji niepodległościowej. Wręczenie odznaczenia odbyło się w przeddzień 74. rocznicy Zbrodni Wołyńskiej.

Krzesimir Dębski, autor muzyki do tak znanych filmów i seriali telewizyjnych jak "Deja vu", "Ogniem i mieczem", "Pieniądze to nie wszystko", "Stara baśń - kiedy słońce było bogiem", autor piosenek znanych z "Klanu", "Rancza", "W pustyni i w puszczy" jest potomkiem ofiar rzezi wołyńskiej, której kulminacja nastąpiła podczas "krwawej niedzieli" 11 lipca 1943 roku. To wtedy ukraińscy banderowcy zaatakowali blisko 100 miejscowości, w których mieszkali Polacy. W sumie ataki na Polaków trwały ponad rok i oblicza się, że mogło zginąć podczas nich nawet 130 tysięcy osób. Wśród nich byli dziadkowie Krzesimira Dębskiego: Leopold Dębski herbu Radwan (lekarz, często leczący swoich pacjentów za darmo) i Ukrainka narodowości kozackiej Anisja Czemierkin, pielęgniarka. Zostali zamordowani w Kisielinie, w województwie wołyńskim, gdzie zamieszkali w latach 30. minionego wieku. W tej samej miejscowości, podczas obrony miejscowego kościoła przed ukraińskimi nacjonalistami z UPA, zaręczyli się rodzice przyszłego kompozytora: Włodzimierz Sławosz Dębski i Aniela ze Sławińskich. Obydwoje - nie wiedząc o sobie - walczyli w 27. Wołyńskiej Dywizji Armii Krajowej. Spotkali się ponownie po wojnie, w Zamościu, wzięli ślub i wyprowadzili się do Wałbrzycha, gdzie 26 października 1953 roku przyszedł na świat Krzesimir Marcin.

Ojciec Krzesimira Dębskiego prowadził w latach 80. i 90, śledztwo w sprawie śmierci swoich rodziców, czyli dziadków Krzesimira. Zabójca okazał się... przyjaciel Włodzimierza. Kompozytor poznał go osobiście, jednak zabójca zmarł przed poniesieniem jakichkolwiek konsekwencji. Włodzimierz Dębski podczas poszukiwania prawdy o śmierci swoich rodziców zebrał opowieści mieszkańców Kisielina o zbrodni wołyńskiej i umieścił je w monografii "Było sobie miasteczko, opowieść wołyńska". O tamtym ludobójstwie opowiada również Krzesimir Dębski w wydanej w ubiegłym roku książce "Nic nie jest w porządku. Wołyń - moja rodzinna historia" (Wydawnictwo Czerwone i Czarne).

Wręczenie Krzesimirowi Dębskiemu medalu "Pro Patria" odbyło się w Klubie Dowództwa Garnizonu Warszawa podczas koncertu "Oratorium Wołyńskiego", które skomponował odznaczony kompozytor. Koncert zorganizowano z okazji XXXVIII Zjazdu żołnierzy 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK i Okręgu Wołyńskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Weterani uczcili w ten sposób 73. rocznicę Akcji "Burza" oraz 74. rocznicę ludobójstwa ludności polskiej na Wołyniu i w Małopolsce. Wykonawcami byli: Orkiestra Smyczkowa PRIMUZ z Akademii Muzycznej w Łodzi oraz chór z Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Utwór "Litania Wołyńska" został napisany do tekstu kresowego poety Krzysztofa Kołtuna. Zadedykowany został ofiarom Wołynia i ziem wschodnich II RP.

Tragedii można było uniknąć. Oskarżenia po adresem Baldwina

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie