LATA 90. - Czy to już retro?

Materiał informacyjny Prosto
Udostępnij:
Podobno do uznania danej epoki w kulturze za vintage musi upłynąć minimum 20 lat. Dzisiejsi trzydziesto- i czterdziestolatkowie muszą się chyba właśnie pogodzić z faktem, że lata 90. to już epoka retro. Jedni myślą o nich z nostalgią, właściwą dla czasów młodości lub dzieciństwa, inni odkrywają na nowo ten klimat i czerpią z niego inspirację do tworzenia.

Wszystkie zmysły lat 90.

Kiedy myślimy o latach 90. mamy przed oczami cały zmysłowy kalejdoskop. To smak oranżady w proszku i gum turbo, to dźwięk ulubionych składanek na kasetach magnetofonowych puszczanych z boomboksa, to widok odtwarzanych kaset VHS z filmami akcji z sąsiedniej wypożyczalni video, to dotyk szorstkiego sztruksu spodni lub śliskiego materiału nowych dresów. Kolory, zapachy, dźwięki, obrazy - wszystkie doświadczane kolektywnie z ekipą znajomych pozwalają włączyć tryb spotkań i tworzyć emocje. Kto pamięta jeszcze ulubiony trzepak na osiedlu i przesiadywanie na nim godzinami z przyjaciółmi?

Moda zatacza koło

Lubimy wracać do dobrze znanych motywów, wspominać i doświadczać jeszcze raz pozytywnych emocji, które nam kiedyś towarzyszyły. Szczególnie, jeśli wiążą się z poczuciem wspólnoty i dobrą zabawą w gronie znajomych. Sposobem na przywołanie takich momentów jest moda, a moda… lubi wracać. Boom na styl lat 90. widoczny jest już od kilku dobrych sezonów. Powrót oversize’owych koszul i t-shirtów, dużych kolorowych nadruków, szerokich spodnich, dresów i jeansu widać w różnorodnych wydaniach. To także powrót do mody kolektywnej, która spaja grupę znajomych i staje się narzędziem do wyrażania siebie poprzez strój. Lubimy się wyróżniać, ale równie mocno lubimy być częścią grupy, łączyć się w ramach wspólnych zainteresowań i pasji.

Prosto z lat 90.

Do tego klimatu nawiązała marka PROSTO, która w kooperacji z marką alkoholową wypuściła kolekcję ubrań inspirowaną latami 90. Bluzy, dresy i nerki czerpią pełnymi garściami z motywów, które kojarzą nam się ze Stadionem Dziesięciolecia i ulubionymi miejscami spotkań.

Włącz tryb spotkań

Nie ma dobrej zabawy bez grupy znajomych. To ludzie sprawiają, że przeżycia stają się bardziej autentyczne a wspomnienia zostają z nami na lata. Myśląc o latach 90. mamy przed oczami analogową rzeczywistość - kontakty niezapośredniczone technologią pozwalały nam na kolektywne przeżywanie pozytywnych chwil. Teraz po okresie lockdownu poczuliśmy, że potrzebujemy tego bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Potrzebujemy imprez w wersji offline, niezobowiązujących spotkań w gronie znajomych. Moda, muzyka, filmy - mamy przecież tyle wspólnych tematów, którymi możemy się dzielić. Wyciągnijcie ze strychu ulubione planszówki, gry video, dżinsową kurtkę i ulubione dresy i przypomnijcie sobie, jak smakowały beztroskie lata 90. i włączcie tryb spotkań.

Dodaj ogłoszenie