Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Łukasz Gibała z PO przeszedł do Ruchu Palikota. Koalicja się sypie?

Tadeusz Kowalski
Tadeusz Kowalski
Topnieją szeregi Platformy. Łukasz Gibała, poseł PO i szef krakowskiej Platformy, a prywatnie siostrzeniec Jarosława Gowina, opuszcza PO i zamierza przystapić do Ruchu Palikota. Prominentni działacze PO nie żałują decyzji Gibały i więcej odejść nie przewidują.

Łukasz Gibała informację o swojej decyzji przekazał mediom dzisiaj, 8 marca. Poseł złożył rezygnację z członkostwa w partii i klubie parlamentarnym. Siostrzeniec Jarosława Gowina był też szefem krakowskich struktur Platformy.
Gibała motywuje swą decyzję "przekonaniem, że PO odeszła od swych idei, od wartości rynkowych i obywatelskich", informuje dziennik.pl. Dodaje też, że była to dla niego bardzo trudna decyzja.

O przejściu Gibały do Ruchu Palikota poiformował na konferencji prasowej sam Janusz Palikot. Odejście Gibały mocno skomplikuje życie koalicji, gdyż w Sejmie ma już tylko trzech posłów więcej.

W pierwszych komentarzach czołowi działacze PO mówią, że nie żałują decyzji Gibały i zapewniają, że więcej odejść nie będzie. Małgorzata Kidawa- Błońska, wiceszefowa klubu parlamentarnego stwierdziła, że to żadna strata dla PO i że Gibała do Platformy nie pasował. Sekretarz klubu, Paweł Olszewski, powiedział, że Gibała to cynik o wielkich ambicjach, ale małych umiejętnościach. Iwona Śledzińska zapewnia z kolei w serwisie rp.pl, że jest jej przykro, ale widocznie Gibała wolał wybrać happeningi Palikota niż ciężką pracę. I zapewnia, że więcej odejść z klubu nie przewiduje.

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Uwaga na chińskie platformy zakupowe

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na naszemiasto.pl Nasze Miasto