Mąż, żona i... dzięcioł, czyli "Intryga" w Teatrze Kamienica

Weronika Trzeciak
Weronika Trzeciak
Beata Ścibakówna (Sylwia Borowiecka), w tle Joanna Koroniewska (Marta)
Beata Ścibakówna (Sylwia Borowiecka), w tle Joanna Koroniewska (Marta) Tomasz Englert, Teatr Kamienica
Czy plan sfingowania własnej śmierci dla korzyści majątkowych może się powieść? Odpowiedzi na to pytanie należy szukać w "Intrydze" Jaime Saloma.

Spektakl "Intryga" w reżyserii Jana Englerta opowiada o wielkiej miłości, zdradzie, tajemnicy oraz zagadkowym morderstwie. Sylwia Borowiecka (w tej roli Beata Ścibakówna) wdaje się w romans ze swoim lekarzem Andrzejem Lipskim (w tej roli Szymon Bobrowski). Kobieta myśli, że jej mąż Robert niczego się nie domyśla, jednak wkrótce okazuje się, jak bardzo się myli. Pewnego dnia jej mąż wkracza do gabinetu doktora i bez ogródek przedstawia swoją propozycję rozwiązania tej niekomfortowej sytuacji.

Robert jest biznesmenem, który stoi na skraju bankructwa. Aby wyjść z długów, postanawia sfingować własną śmierć, dzięki czemu będzie mógł zgarnąć pieniądze z polisy. Potrzebny mu jest do tego fałszywy akt zgonu, który miałby wystawić Lipski. W zamian biznesmen obiecuje usunąć się z ich życia i będą mogli się pobrać.

Bardzo pomysłowym zabiegiem jest to, że akcja rozgrywa się w biurze, w salonie, a nawet... na cmentarzu. Nie wiadomo, kto żyje, a kto zginął. Widzowie są wciąż zaskakiwani nowymi rozwiązaniami. Reżyser Jan Englert wykonał kawał dobrej roboty.

Dużym walorem spektaklu jest także znakomita obsada. Beata Ścibakówna wciela się w Sylwię Borowiecką, piękną ale niebezpieczną kobietę, która jest znudzona swoim małżeństwem i szuka odmiany. Tomasz Stockinger gra Roberta Borowieckiego, jej męża milionera, który popadł w kłopoty finansowe. Szymon Bobrowski wciela się w doktora Andrzeja Lipskiego, z którym Sylwia ma romans, bohater ten ma wiele twarzy, z jednej strony jest ciepły, miły, oddany, z drugiej - przebiegły, arogancki i dwulicowy. Joanna Koroniewska gra Martę, antypatyczną i mało komunikatywną asystentkę doktora, która w rzeczywistości jest bardzo wyrachowaną osobą. Zbigniew Zamachowski gra Roickiego, dociekliwego komisarza policji, który ze względu na swój wygląd i zachowanie mógłby być spokrewniony z porucznikiem Columbo.

Warto wspomnieć także o niezwykle funkcjonalnej scenografii Jana Kozikowskiego - gabinet doktora, salon oraz cmentarz, a także kostiumach Izabeli Łapińskiej - skromny fartuszek asystentki doktora oraz wymyślne stroje Sylwii.

"Intryga" to bardzo dobra komedia kryminalna, w której nic nie jest takie, jakie wydaje się na początku. Nie brakuje w niej nagłych zwrotów akcji, które zmieniają perspektywę o 180 stopni. Jest mnóstwo nieporozumień. Zakończenie jest nieprzewidywalne. To był naprawdę udany wieczór, warto zobaczyć ten spektakl.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rutkowski robi show. Zobacz InstaHistorie !

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie