Mieszkańcy Nowego Tomyśla zrobili największy kosz na świecie

Jolanta Paczkowska
Jolanta Paczkowska
Altanka w Kużnicy Zbąskiej
Altanka w Kużnicy Zbąskiej
Ma dwadzieścia metrów długości i dziesięć wysokości. Kosz wypleciony przez nowotomyślan od kilku dni wpisany jest do Księgi Rekordów Guinnessa. Jego budowa trwała zaledwie trzy dni.

Już drugi raz mieszkańcy Nowego Tomyśla, niewielkiego
wielkopolskiego miasta, znaleźli się w Księdze Rekordów Guinnessa.

A to dzięki
wybudowaniu, czy raczej wypleceniu, największego kosza na świecie - 20 metrów
długości i 10 metrów wysokości (!).

Kosz znajduje się na pl. Niepodległości,
nieopodal budynku Sądu. Pierwszy, wypleciony w 2000 roku, sprawił, że o Nowym
Tomyślu stało się bardzo głośno. Oglądali go i fotografowali się przy nim
turyści z różnych stron kraju i zagranicy. Niedawno został rozebrany, gdyż był już w złym
stanie, i wypleciono jeszcze większy.

Do budowy kosza, według projektu Jędrzeja Stępaka, zużytych zostało 12
ton wikliny i tyle samo ton konstrukcji stalowej. Budowa trwała zaledwie trzy
dni. Spośród przechodzącej obok kosza grupki młodzieńców żaden nie zna nikogo, kto przy nim pracował. Michał jednak wie, że kosz robiło 36
mistrzów wiklinowego plecionkarstwa i ich 12 pomocników. To, co działo się na
placu w Nowym Tomyślu, zainteresowani mogli na bieżąco śledzić w internecie dzięki zainstalowanej
nieopodal kamerze.

 

Przekazanie miastu największego wiklinowego kosza świata
połączone było z uroczystym otwarciem Jarmarku Chmielo-Wikliniarskim, odbywającego
się corocznie na początku września.
Znajdujące się w Nowym Tomyślu Muzeum Wikliny i Chmielarstwa
posiada dwie plantacje wikliny, położone w sąsiedztwie budynków tej placówki -
a na nich 71 jej odmian. Organizuje się tu bowiem pokazy plecionkarskie oraz
warsztaty dla tych, którzy chcą się plecenia nauczyć. Pokazy plecenia wyrobów wiklinowych dotyczą wyplatania:
koszyczka do święconki - w okresie Świąt
Wielkanocnych
i wiklinowej szopki - w okresie Świąt Bożego Narodzenia.
Pod koniec września odbywają się Spotkania
Młodych Plecionkarzy, czyli
młodzieży kształcącej się w zawodzie
wikliniarza-plecionkarza.

 

W mieście powstał także wiklinowy deptak - szlak nagrodzony
przez Wielkopolską Organizację Turystyczną), tu wszystko jest wiklinowe - kwietniki,
markizy, ściany, bramy, parasole, a także muszla koncertowa.

 

Na tarasie
kawiarni „Agatka” siedzi sobie przy stoliku wiklinowy Tomys, legendarny
założyciel miasta. - Zaprasza przechodniów, ale nigdy nie stawia - informuje z
uśmiechem pani Ela sprzedająca w kawiarni lody.

 

 

 

 

 

Pasją wyplatania zarazili się też mieszkańcy okolicznych
wsi. Tak więc wiklinowe królestwo jest dość rozległe.

Tajemnica Marchewki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie