Muzyka jak marzenie. O płycie zespołu "Bel Air"

Redakcja
Okładka płyty "Monday Dream" zespołu "Bel Air".
Okładka płyty "Monday Dream" zespołu "Bel Air".
Udostępnij:
Po wysłuchaniu tej płyty uświadomiłem sobie, jak dużo bym stracił, gdybym miesiąc temu nie odpowiedział na anons Wiadomości 24.pl i nie wysłał (przyznaję: nieco od niechcenia) maila z uzasadnieniem, dlaczego chcę otrzymać krążek "Monday Dream" zespołu "Bel Air".

Napisałem wtedy: "Otrzymanie tej płyty byłoby dla mnie doskonałą (jeśli nie jedyną, bo na prowincji brak dobrych sklepów muzycznych) możliwością poznania twórczości tego zespołu". Bo do tamtego momentu nie słyszałem nawet o tej muzycznej formacji. A powstała ona na początku 2009 roku (nazwa "Bel Air" kojarzy się z ekskluzywna dzielnicą Los Angeles w Kalifornii u stóp Gór Santa Monica) z inicjatywy Piotra Guci, a pod koniec tegoż roku w studiu nagraniowym w Lubrzy nagrał swój debiutancki krążek zatytułowany "Monday Dream". Smaczku całej sprawie dodaje fakt, iż został on zmasterowany w słynnym Abbey Road Studio w Londynie, gdzie nagrywali m.in. The Beatles, Pink Floyd i... Anna Maria Jopek.

Płyta zawiera zaledwie siedem utworów (Salto del Angel, Monday Dream, Everything, Molino, Paris Volcano Dance, Stick Dance, Holi). To niewiele, ale ilość pozostaje tu zdecydowanie w tyle za jakością. Płyty słucha się z zapartym tchem i zachwytem od pierwszych dźwięków. A przyznać trzeba, że takiej feerii tonów próżno by szukać na większości wydawanych ostatnio płyt. Celowo i z umiarem stosowana elektronika i efekty specjalne, oryginalne instrumentarium (sitar, Chapman Stick, przewyższający swą skalą gitarę basową i elektryczną), to rzucające się się w uszy walory tej płyty, zwłaszcza, że Piotr Gucia operuje nimi w sposób niezwykle biegły, wręcz mistrzowski.

Na płycie "Monday Dream" znajdą coś dla siebie miłośnicy bardzo różnych gatunków muzycznych: od jazzu, fusion, poprzez rock, progressif, afro - beat aż po etniczne brzmienia w utworze "Holi", gdzie wokalnie "Bel Air" wspiera Michał Rudaś, znany z programu "Jaka to melodia?", w którym występował zanim zajął się muzyką hinduską. W utworze "Everything" natomiast śpiewa męski kwartet wokalny "Retro Voice". Wokalne partie doskonale współgrają z niezwykle energetyczną muzyką instrumentalną nagraną przez Piotra Zabrodzkiego, Marcina Ganko, Jana Młynarskiego, Jose Manuela Albana Juareza, Piotra Gucię i gościnnie: Roberta Majewskiego i Piotra Wrombela.

Wibrująca, wywołująca pozytywne emocje muzyka "Bel Air" znalazła w piszącym te słowa gorącego orędownika. Bo to po prostu dobra muzyka godna polecenia wszystkim. Słowa uznania należą się też firmie EMI Music Poland, która wydała płytę "Monday Dream".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wolontariusze Kultury. Ukraińscy filmowcy pomagają ofiarom wojny

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie