Nadal na szczepienia czeka pół miliona medyków. Nie ma szans na rozpoczęcie 15 stycznia rejestracji seniorów do szczepień w pierwszej turze?

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
Choć już za kilka dni ma zacząć się rejestracja chętnych do szczepień, począwszy od osób w wieku 70 i więcej lat, nadal na szczepionkę na COVID-19 czeka około pół miliona medyków. - Jeśli szczepienia będą przeprowadzane w dotychczasowym tempie, optymistycznie liczę na zakończenie szczepień grupy zero w połowie lutego - mówi Andrzej Zapaśnik, prezes Przychodni BaltiMed w Gdańsku, ekspert Federacji Porozumienie Zielonogórskie. – Dlatego przewiduję, że w przyszłym tygodniu, ze względu na dotychczasowe tempo szczepień, rząd przesunie termin rejestracji grupy pierwszej. Jednak dr Piotr Kobzdej, pełnomocnik wojewody pomorskiego ds. szczepień uważa, że termin 15 stycznia nadal jest realny.

Czy jest szansa na rozpoczęcie rejestracji seniorów do szczepień już 15 stycznia? - Nawet swoich medyków nie mogę jeszcze wyszczepić, a już za kilka dni mam rejestrować seniorów? - zastanawia się Szymon Borodziuk, prezes przychodni Sim-Med w Wejherowie. - Nie jestem też w stanie odpowiedzieć na wiele kluczowych pytań.

Od kiedy szczepienia seniorów?

A pytań jest naprawdę bardzo dużo. Szczególnie zaniepokojeni są starsi ludzie, którzy nie mają konta w banku, by zarejestrować się na Internetowym Koncie Pacjenta, nie wiedzą, jak wypełnić internetowy wniosek lub w ogóle nie korzystają z internetu i telefonu komórkowego. Skarżą się na problemy z dodzwonieniem do przychodni, pytają o możliwość pisemnego wystawienia e-skierowania.

- Mam mamę z postępującą demencją - mówi pani Aleksandra z Gdyni. - Sama nie założy Internetowego Konta Pacjenta, a w przychodni słyszę, że nadal nie wiedzą, kiedy i na kiedy będą rejestrować ludzi. A zależy mi, by mama, która niedługo skończy 90 lat została zaszczepiona jak najszybciej.

Dr Andrzej Zapaśnik, prezes Przychodni BaltiMed w Gdańsku, ekspert Federacji Porozumienie Zielonogórskie także nie jest w stanie udzielić informacji pacjentom.

 - W założeniu jako pierwsze powinny być zaszczepione osoby z grupy zero - tłumaczy. - Na razie nieliczne przychodnie szczepią w szpitalach węzłowych swoich pracowników, w większości szpitali nadal szczepiony jest ich personel. Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku w pierwszej kolejności szczepi studentów, w kolejnej dopiero lekarzy poz. Jeśli UCK robi 500 szczepień tygodniowo, to po trzech tygodniach osoby te będą musiały wrócić na doszczepienie. W ten sposób tempo nowych szczepień spadnie.

Kolejnym problemem jest dostępność szczepionek. I, co przyznaje sam minister Michał Dworczyk, różowo to nie wygląda.

- Resort zdrowia chwali się, że na terenie Polski jest 700 tys. szczepionek, co oznacza to możliwość zaszczepienia 350 tys. osób - wylicza ekspert Federacji PZ. - Tymczasem pracowników ochrony zdrowia jest milion. Nabór zostanie zakończony dopiero w połowie stycznia, ale spodziewam się, że zgłosi się łącznie ok. 700 tysięcy osób. Oznacza to, że potrzebne jest jeszcze drugie tyle dawek.

Czytaj także

Na razie przekazano do szpitali szczepionki dla 200 tys. pracowników ochrony zdrowia, pozostaje więc  jeszcze pół miliona osób. Jeśli szczepienia będą przeprowadzane w dotychczasowym tempie, dr Zapaśnik optymistycznie liczy na zakończenie szczepień grupy zero w połowie lutego.

Co wobec tego z seniorami? Kiedy można się rejestrować?

- Ministerstwo Zdrowia prawdopodobnie będzie wystawiało skierowania seniorom - mówi prezes BaltiMed. - Przychodnia będzie miała dostęp do tego e-skierowania. Seniorzy muszą jednak uzbroić się w cierpliwość, gdyż będzie się można nimi zająć dopiero po zakończeniu szczepień grupy 0. Żeby rozpocząć rejestrację, musimy przekazać do systemu harmonogramy naszych punktów szczepień. A nie możemy ich przekazać, bo nie wiemy kiedy i ile szczepionek do nas trafi.

Kiedy pacjent zadzwoni do przychodni BaltiMed 15 stycznia prawie na pewno usłyszy, że nie zostanie zarejestrowany, bo system nie jest na to przygotowany. - Nie można dzielić skóry na niedźwiedziu - podkreśla ekspert Porozumienia Zielonogórskiego. - Dopiero, gdy napłynie łącznie 1,5 mln szczepionek do Polski, można tworzyć harmonogram dla grupy pierwszej. Nie będzie szczepionek, nie będzie więc terminów. Najpierw musi być deklaracja, że szczepionki trafią do przychodni, byśmy mogli rejestrować pacjentów i organizować akcję szczepień. Dlatego przewiduję, że w przyszłym tygodniu, ze względu na dotychczasowe tempo szczepień, rząd przesunie termin rejestracji grupy pierwszej.

Czytaj także

Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej boją się zamieszania. Nadal nie wiedzą, czy centralny system rejestracji będzie narzucony, czy dobrowolny. Uważają, że najlepiej byłoby utworzyć własny terminarz do szczepienia, by nie było bałaganu. Mają przecież  w przychodniach system rejestracji pacjentów, system centralny jest im niepotrzebny.

- Mam listę chętnych, obdzwoniłbym najchętniej osoby szczepione w pierwszym etapie i na bazie planowanych dostaw szczepionek jestem w stanie sam zaplanować terminy szczepień - mówi dr Zapaśnik.- Punkty przychodniane zostały już podzielone na trzy grupy. Szczepionki mają przychodzić do nas co 3 tygodnie. Jeśli miałbym szczepić 90 pacjentów co trzy tygodnie, byłbym w stanie ich zarejestrować. Co to jest 300  osób do końca marca? W mojej przychodni zarejestrowanych jest około 8 tys. dorosłych pacjentów.

Jeśli punkty zadeklarowały możliwość wykonania łącznie 4 mln szczepień, to oznacza, że miesięcznie będą mogły zaszczepić 2 mln pacjentów. Jeśli będą szczepionki, zaszczepienie 20 mln zajmie dziesięć miesięcy. Są to możliwości deklarowane, ale nie realne.
Na tempo wykonywania szczepień mogą wpłynąć nie tylko terminy dostaw szczepionek, ale także problemy kadrowe w przychodniach.

- Obawiam się że nie mamy wystarczających zasobów kadrowych żeby realizować 4 mln szczepień miesięcznie przez okrągły rok. Będzie trzeba zapewne zastanowić się nad modyfikacją sposobu organizacji  wykonywania szczepień - słyszymy od eksperta Porozumienia Zielonogórskiego.

 

Czytaj także

Będę prosił o współpracę przedstawicieli samorządów

Rozmowa z dr. Piotrem Kobzdejem, pełnomocnikiem wojewody pomorskiego ds. szczepień:

Czy termin rejestracji pacjentów z grupy pierwszej, wyznaczony na 15 stycznia jest realny?
Moim zdaniem tak. Codziennie uczestniczę w spotkaniach z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia i innych resortów, które przygotowują narzędzia informatyczne, by pacjentów rejestrować. Jest to jednak ogromne przedsięwzięcie logistyczne i z pewnością nie unikniemy problemów. Widzimy to przy szczepieniu grupy "zero", gdy nagle zaczął zgłaszać się personel, który wcześniej nie deklarował chęci zaszczepienia się. Obecnie staramy się przewidzieć, ile osób z pierwszej grupy, obejmującej nie tylko seniorów, ale także grupy zawodowe oraz pensjonariuszy DPS, zadeklaruje uczestnictwo w szczepieniach.

Seniorzy obawiają się trudności z rejestrowaniem na szczepienia. Jak im można pomóc?
Zastanawiamy się nad listownym powiadamianiem osób starszych. Jeśli ktoś nie ma dostępu do internetu, będzie musiał zgłosić się do najbliższego ośrodka (poz lub punktu szczepień), gdzie odbędzie się rejestracja. Najłatwiejszą formą rejestrowania będzie jednak formularz internetowy. Rząd zamierza przeprowadzić kampanie informacyjną. Są już przygotowywane pakiety informacyjne, które będą przesyłane do województw.

Czy w sytuacji, gdy jeszcze przynajmniej miesiąc potrwa szczepienie medyków, ma sens rejestrowanie grupy pierwszej już w połowie stycznia?
Myślę, że tak. Osoby te będą już wiedzieć, że są na listach, że dostaną szczepionki. Oczywiście, sam mam wiele obaw w kwestii wydłużenia się czasu szczepień grupy zero. Pierwsze dwa tygodnie były czasem rozruchu. Szpitale ostrożnie zamawiały szczepionki, sprawdzały, jak działa system, nie chciały, by zmarnowała się choć jedna dawka. W dalszej kolejności myślimy o punktach szczepień populacyjnych. Mamy też nadzieję, że pojawi się szczepionka Moderny i warunki przechowywania i transportu będą mniej restrykcyjne. Jest to jednak kwestia najbliższych miesięcy.

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski, prezes Stowarzyszenia Samorządy dla Polski, napisał do premiera, że w tak kluczowej sprawie, jaką jest program szczepienia Polaków przeciw COVID-19 potencjał samorządów jest zbyt mało wykorzystywany. Liczy pan na pomoc samorządowców?
Będę prosił o współpracę przedstawicieli samorządów. Planujemy w najbliższym tygodniu spotkanie z prezydentami, burmistrzami, starostami i wójtami, by włączać ich w ten proces. Jako osoby najlepiej orientujące się w swoim terenie, będą mogły nam pomóc. Nie ma się co łudzić - to ogromne przedsięwzięcie i jak na sytuację ochrony zdrowia w Polsce idzie nam całkiem nieźle. Toczy się, choć po cichu, dialog ponad polityczny.

 
 
 
 

Czy grozi nam trzecia fala?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie