Niemarnowanie w kuchni – kilka wskazówek, jak przygotowywać wartościowe posiłki i nie marnować żywności

Materiał informacyjny Akademii Lubella
W obecnych czasach szczególnie ważny jest zarówno zdrowy tryb życia, jak świadome i wartościowe gotowanie dla najbliższych. Co więcej – odpowiedzialne przygotowywanie posiłków to również troska o środowisko naturalne. Mając to na uwadze, w codziennym życiu warto wprowadzać zmiany małymi kroczkami, np. starannie komponując listy zakupów i planując posiłki. Kilka prostych zasad Akademii Lubella pomoże wprowadzić dobre nawyki – tak aby tworzenie wartościowych posiłków i niemarnowanie żywności stało się przyjemnością.

Jak pokazują dane, w Polsce w każdej sekundzie przez cały rok wyrzucamy do kosza blisko 153 kilogramy żywności. Jako konsumenci najczęściej pozbywamy się jedzenia z powodu jego zepsucia (62%), przekroczenia daty przydatności do spożycia (42%), przygotowania za dużej ilości (26%) i zrobienia zbyt dużych zakupów (22%). Nie zdajemy sobie sprawy, że marnotrawienie żywności to również marnotrawienie pieniędzy, zanieczyszczenie środowiska, wzmożona produkcja odpadów czy niszczenie zasobów naturalnych. Rozwiązaniem, które może nam stopniowo pomóc w ograniczeniu tych skutków jest wprowadzenie do naszego życia kilku prostych zasad.

Krok pierwszy: przemyślana lista zakupów

Udając się na cotygodniowe zakupy powinniśmy pamiętać o przygotowaniu listy zakupów. Możemy skorzystać w tym celu także z aplikacji mobilnej, która zaproponuje nam tygodniowy rozkład posiłków i zarazem wygeneruje wykaz potrzebnych produktów. Telefon praktycznie zawsze mamy przy sobie, zatem nie ryzykujemy, że zostawimy swoją listę w domu. Rozplanujmy posiłki na najbliższe dni, pamiętając o warzywach i owocach oraz produktach zbożowych i mlecznych. Przed udaniem się do sklepu koniecznie też sprawdźmy zawartość naszej lodówki weryfikując, co rzeczywiście jest nam potrzebne, a co możemy przygotować korzystając z zapasów. Co ważne, pamiętajmy o tym, by na zakupy udać się z pełnym brzuchem. Zmniejszy to ryzyko impulsywnych wyborów i kupowania większych ilości produktów, niż są nam potrzebne.

Krok drugi: Pamiętaj o FIFO, czyli „first in, first out”

FIFO to zasada, która mówi nam wprost: pierwsze weszło, pierwsze wyszło. W praktyce oznacza to, że to, co kupiliśmy najwcześniej, powinniśmy zjeść w pierwszej kolejności. Przy tej zasadzie warto pamiętać o każdorazowym sprawdzaniu daty przydatności i świeżości produktów, które nabywamy. Praktyczną wskazówką może być również układanie jedzenia w lodówce zgodnie z datami na opakowaniu: te do zjedzenia „na już” powinny znaleźć się w pierwszym rzędzie, a te, które mogą jeszcze poczekać – wystarczy ułożyć w głębi lodówki czy szafki.

Krok trzeci: właściwe przechowywanie

Każdy produkt nabyty w sklepie powinien posiadać na swojej etykiecie informację odnośnie odpowiedniego przechowywania. Takie wskazówki możemy znaleźć również w internecie czy w instrukcji naszych lodówek. Dla przykładu: na dole powinniśmy układać mięso i ryby, powyżej – wędliny, sery, a na samej górze – jogurty i sery. Pamiętajmy też o właściwym przechowywaniu owoców i warzyw, które powinny znaleźć się w szufladach. W zamrażalnikach możemy schować nie tylko mrożonki, ale także na przykład nadmiar zupy, sosu czy pieczywo, którego na pewno nie zdążymy zjeść przed upływem daty ważności.

Krok czwarty: kreatywność to podstawa!

Trend zero waste z roku na rok wrasta, a to pokazuje, że problem marnowania – między innymi żywności – jest wciąż realny i aktualny. Aby mu zaradzić, powinniśmy zacząć od naszego domowego podwórka. Starajmy się wykorzystywać produkty, które zostały nam po wczorajszym obiedzie, resztki ze śniadania czy produkty, których data przydatności do spożycia dobiega końca. Stosujmy zamienniki do już wypracowanych przepisów. Czasami nawet wymieniając jeden składnik możemy odkryć jakieś danie na nowo! Dobrym przykładem jest tutaj makaron, który zostaje nam z dnia poprzedniego. W przypadku tak prostego produktu mamy nieograniczone możliwości. Możemy z niego zrobić zapiekankę z warzywami, dodać go do letniej zupy czy nawet do deseru. Jeśli został nam w lodówce twarożek – możemy go połączyć z makaronem oraz sezonowymi owocami lub tymi zamrożonymi z ubiegłego lata. Ogranicza nas jedynie własna wyobraźnia i kulinarny gust!

Krok piąty: angażujmy naszych domowników

Jedzenie smakuje najlepiej, kiedy przygotowujemy je dla naszych najbliższych. Ale może smakować jeszcze lepiej, jeśli przygotujemy je wspólnie z nimi. Angażujmy dzieci w podstawowe czynności związane z gotowaniem, jak krojenie czy dekorowanie dań. Ważne jest, aby już od najmłodszych lat edukować swoje pociechy w obszarze wartościowego komponowania posiłków i niemarnowania żywności. To jest problem społeczny, który dotyczy nie tylko pojedynczych gospodarstw domowych. Z pomocą przychodzi Akademia Lubella, która edukuje młodzież w klasach VI-VIII na temat zdrowego stylu życia, niemarnowania jedzenia i kreatywnego gotowania. W ramach zajęć młodzi ludzie poznają podstawy zbilansowanej diety, otrzymują wskazówki dotyczące tworzenia posiłków w stylu zero waste oraz podejmują się wyzwań z tym związanych. Więcej o programie oraz kolejnej edycji można przeczytać na stronie: www.akademialubella.pl.

Przepis na prosty makaron z twarożkiem i owocami

Składniki:

  • 200 g makaronu Lubella kokardki (możecie wykorzystać ten, który pozostał Wam z poprzedniego posiłku lub ugotować nowy)
  • 150 g białego sera lub twarożku
  • 80 ml jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki cukru lub miodu
  • 200 g owoców ( świeżych, sezonowych lub mrożonych)

Przygotowanie:

Ugotuj makaron al dente zgodnie z instrukcją na opakowaniu lub polej wrzątkiem ten z dnia wczorajszego.

Biały ser wraz z jogurtem i cukrem lub miodem wymieszaj na gładką masę (można użyć miksera).

Owoce dokładnie umyj lub wyciągnij te z zamrażarki i pokrój na dowolne kawałki.

Makaron wymieszaj z masą twarogową i dodaj owoce.

Dodaj ogłoszenie