Niesamowite "Podróże Guliwera" w Teatrze Polskim

Weronika Trzeciak
Weronika Trzeciak
Maksymilian Rogacki (Lemuel Guliwer)
Maksymilian Rogacki (Lemuel Guliwer) Marta Ankiersztejn, Teatr Polski
Ponadczasowa powieść Jonathana Swifta, genialne pomysły inscenizacyjne Jarosława Kiliana i znakomici aktorzy, którzy są przewodnikami po morzach i oceanach - to recepta na idealny spektakl dla dzieci, który pobudzi ich wyobraźnię.

"Podróże Guliwera" w reżyserii Jarosława Kiliana to adaptacja powieści Jonathana Swifta, która stanowi satyrę na naturę ludzką. Choć utwór ten powstał w 1726 roku, nadal jego tematyka jest aktualna. Swift kpi z zarozumiałości człowieka z powodu stworzonej przez siebie cywilizacji oraz z jego niedopasowania do świata. To klasyka działająca na wyobraźnię kolejnych pokoleń.

Lemuel Guliwer (Maksymilian Rogacki), lekarz pokładowy i kapitan kilku statków wspomina po latach swoje niesamowite przygody. Od wczesnej młodości marzył o dalekich wyprawach. I jego marzenie się spełniło - podczas jednej z podróży statkiem dotarł do krainy Liliputów, walczących ze swoimi sąsiadami Blefuscu. Przez niewielkich mieszkańców tych ziem był postrzegany jako olbrzym, który przyszedł im z pomocą. Jednak czy spełnił ich oczekiwania?

Inną niezapomnianą przygodą było dostanie się do krainy Olbrzymów w Brobdingnag. Tam poznaje małżeństwo gigantów, którzy widzą w nim zabawkę dla swojego dziecka, dyrektor teatru, dla którego jest dochodowym biznesem, gdyż pokazuje go za pieniądze, a także Królową, która czyni z niego główną atrakcję swojego dworu. Jednak jak długo można tak żyć?

Jeśli chodzi o grę aktorską, to na największe brawa zasłużył Maksymilian Rogacki, który wcielił się w Guliwera - nie miał łatwego zadania, gdyż musiał był człowiekiem górą dla Liliputów i karłem dla Olbrzymów.

Bardzo podobali mi się także Marta Dąbrowska jako Cesarzowa Liliputów, Piotr Bajtlik jako Cesarz Liliputów. Ewa Makomaska jako Królowa Olbrzymów i Kmieciowa Brunhilda oraz Weronika Wachowska jako Glumdalklitch, dziewczynka z plemienia Olbrzymów, która zaprzyjaźniła się z Guliwerem.
Spektakl wzbogaciło kilka piosenek. Najbardziej podobała mi się ta: Dalej cieśle okrętowi. Silni, zwarci i gotowi. Rękodzieła, wy szkodnicy, okrętowi robotnicy. Ej, do pracy - wy, stoczniowcy, dzielni i morowi chłopcy. Połóż stępkę, wyjmij gładź. Szykuj smoły jedną kadź.

Adaptacja powieści nie jest prosta, a co dopiero takiej powieści, która ma aż cztery części (w spektaklu pokazane zostają jedynie dwie). Trzeba przyznać, że "Podróże Guliwera" to prawdziwe wyzwanie dla reżysera z uwagi na trudne do zrealizowania w teatrze pomysły autora. Bo niby jak stworzyć morską burzę na scenie, jak pokazać Liliputy, które rozmawiają z Guliwerem i jednocześnie spacerują mu po nosie albo jak przedstawić Olbrzymy, przy których Guliwer jest niczym mrówka. A jednak dla chcącego, nie ma nic trudnego.

Pomysły inscenizacyjne Jarosława Kiliana, który manipuluje perspektywami i planami, w połączeniu ze scenografią Julii Skrzyneckiej, dekoracjami dźwiękowymi Andrzeja Brzoski oraz zdjęciami filmowymi Piotra Niemyjskiego i animacjami Andrzeja Jobczyka, a także efekty specjalne przygotowane przez studio Platige Image okazały się strzałem w dziesiątkę. Do tego doszły kostiumy, które doskonale oddały klimat powieści. Całości dopełniła piękna muzyka Grzegorza Turnaua.

Podróże Guliwera to wyjątkowy spektakl, który zapada w pamięci na długo. I choć trwa prawie 3 godziny, to w ogóle się tego nie odczuwa. Polecam go każdemu, zarówno dzieciom, jak i dorosłym. I jedni, i drudzy będą się doskonale bawić.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rutkowski robi show. Zobacz InstaHistorie !

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie