Pep Guardiola. Artysta i zbawiciel piłki nożnej?

Radosław Kowalski
Radosław Kowalski
Jakże wspaniale, że w światowym futbolu jest ktoś taki jak Pep Guardiola. Dzięki takim trenerom piłka nożna jeszcze nie umarła.

Wczoraj Manchester City wygrał z Steauą Bukareszt 5-0. A wynik mógł być jeszcze wyższy, bo Aguero nie wykorzystał dwóch rzutów karnych a jego koledzy nie wykorzystali wielu innych sytuacji bramkowych. Manchester City zdeklasował swojego rywala. I to jest to co u Guardioli lubię najbardziej, że jego zespoły miażdżą swoich rywali, całkowicie ich dominują. Nie ma tym nic w tym złego, bo jest to dominacja dobra- pięknego i ofensywnego futbolu.

Ilu jest dzisiaj trenerów w światowym futbolu, którzy stawiają na ofensywną grę i zdobywają trofea? Niewielu. A ilu, którzy preferują defensywną? Bardzo dużo. Ten kierunek zaczął Jose Mourinho- w mojej ocenie najlepszy piłkarski trener na świecie. W jego ślady poszli inni i od tej pory w futbolu popularna stała się defensywna taktyka. Liczyła się gra w destrukcji, gra po stracie piłki, szybki kontratak. Najważniejszy był wynik, styl gry stawał się coraz mniej istotny. Atrakcyjny futbol zaczął być wypierany przez anty-futbol. Tracił na tym kibic, który przychodził na mecz po to, żeby zobaczyć ładne akcje i wiele bramek, a widział nudną, wyrachowaną grę, którą eksperci piłkarscy dla zmylenia kibiców nazywali "szachami".

I w takim momencie pojawił się Pep Guardiola, którego śmiało można nazwać "zbawicielem" piłki nożnej. Według krytyków piłkarskich stworzył on w Barcelonie największą drużynę w historii futbolu. Nikt nigdy nie grał i nie będzie grał jak Barca Guardioli- to był futbol z kosmosu. W swoim pierwszym sezonie pracy Barcelona strzelała średnio na mecz 3 bramki! Guardiola zdobył z Barceloną wszystkie możliwe trofea, które były do zdobycia. I to było najważniejsze! Udowodnił, że teza, iż żeby zdobywać tytuły trzeba grać defensywnie jest nieprawdziwa. Jak się okazało można grać ultraofensywny futbol i być mistrzem. Guardiola rzucił wyzwanie Mourinho; jego Barcelona stała się wzorem do naśladowania. Każdy chciał grać jak "duma Kataloni" i cała Europa naśladowała styl gry Barcelony. Tak więc Guardiola nie jest zwyczajnym trenerem, ale wizjonerem, rewolucjonistą zmieniającym dzieje piłki nożnej. Dla mnie jest artystą, bo jego zespoły grają pięknie, tworzą na boisku sztukę i przy okazji miażdżą rywali.

Ktoś jednak może powiedzieć, że miał łatwą drogę, ponieważ zaczął swoją przygodę trenerską od pracy z Barceloną: Messiego, Iniesty oraz Xaviego. Może dlatego opuścił Barcelonę i przeniósł się do Bayernu Monachium w którym udowodnił swoją wartość. W Monachium zdobył wszystko co było do zdobycia poza Ligą Mistrzów. Ale co najważniejsze zachował swój styl gry oraz filozofię trenerską (Bayern podobnie jak Barcelona dominował w lidze strzelając ogromną ilość bramek oraz tłamsząc rywali). I co teraz robi prowadzony przez niego Manchester City; deklasuje swojego rywala wygrywając na wyjeździe ze Steauą 5-0. To naprawdę nie jest przypadek. Ten trener jest wybitną jednostką, która kocha ultarofensywny styl gry. Dla kibiców jest "darem niebios", dlatego warto mu kibicować.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie