Piłkarska reprezentacja Polski odwiedziła 31. bazę lotnictwa taktycznego w Krzesinach. Łukasz Fabiański: Ja byłem od gaszenia pożaru

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
Czy Euro 2020 będzie ostatnią imprezą dla Łukasza Fabiańskiego?
Czy Euro 2020 będzie ostatnią imprezą dla Łukasza Fabiańskiego? Grzegorz Dembiński
Udostępnij:
Reprezentacja Polski w Opalenicy wchodzi w końcową fazę przygotowań. Kadra w Wielkopolsce pozostanie do środy, bo wtedy właśnie przeniesie się do swojej drugiej bazy w Sopocie w Hotelu Marriot. Zanim jednak to się wydarzy, to piłkarze oprócz treningów zaliczyli kolejną atrakcję w Wielkopolsce, bo w sobotę wybrali się do 31. bazie lotnictwa taktycznego w Krzesinach. Gość sobotniej konferencji prasowej - Łukasz Fabiański... gasił pożar!

- W sobotę byliśmy na zaproszenie w 31. bazie lotnictwa taktycznego w Krzesinach. Rano pojechaliśmy i było bardzo sympatycznie. Oglądaliśmy masę sprzętu, który ma chronić nas wszystkich. Było bardzo ciekawe i dużo się dowiedzieliśmy. Akurat przylatywały F-16 z ćwiczeń i było to interesujące. Część piłkarzy uczestniczyła w gaszeniu pożaru samolotu, a kilku korzystało z symulatora. Zrobiliśmy dużo fajnych zdjęć. Była to wcześniej zaplanowana rozrywka, ale nie mówiliśmy o niej piłkarzom - komentował sobotni wyjazd do pod poznańskich Krzesin, Jakub Kwiatkowski. Później skomentował to sobotni gość na konferencji prasowej, że on był m.in. od "gaszenia pożaru".

W Opalenicy panuje sielska atmosfera. Piłkarze są mocno oddzieleni od kibiców i tylko Ci najbardziej cwani znaleźli sposób, żeby dotrzeć do reprezetnantów. Stąd Łukasz Fabiański nie odczuwa jeszcze presji związanej z Euro 2020.

- Przyznam szczerze, że na ten moment, nie do końca odczuwam zbliżających się mistrzostw Europy. Mam wrażenie, że to wynika z tych wszystkich okoliczności, które panują. To Euro też jest rozgrywane zupełnie inaczej i myślę, że dopiero w Sopocie poczujemy to zdecydowanie mocniej. Nie śledzę tej całej otoczki, która jest wokół nas. Koncentruje się na przygotowaniach - komentował zgrupowanie w Opalenicy Łukasz Fabiański, który w 2013 roku właśnie tutaj - w Hotelu Remes - miał uroczystość weselną.

Czytaj też: Reprezentacja Polski pierwszy raz w Opalenicy trenowała w pełnym składzie. Wrócił Maciej Rybus i Arkadiusz Milik

Łukasz Fabiański dostał sporo pytań od dziennikarzy o rywalizację z Wojciechem Szczęsnym. Trener Paulo Sousa już na swojej pierwszej konferencji prasowej po objęciu kadry obwieścił, że numerem jeden w bramce jego reprezentacji Polski będzie bramkarz Juventusu Turyn.

- Wielokrotnie mówiłem już na ten temat, że dla mnie nigdy to nie miało większego znaczenia. Bywałem w różnych momentach w swojej karierze, kiedy raz było to wcześniej mówione, a potem nawet dwa dni przed meczem. Jestem na tyle doświadczony, że jestem to w stanie ogarnąć i skoncentrować się na pracy. Mam w głowie własne doświadczenia, że zawsze trzeba być przygotowanym do wejścia do bramki.

Fabiański zdradził, że zanim Sousa przekazał tę informację mediom, to bramkarz West Hamu dowiedział się o niej w domu - przez Skypa.

- Zawsze jest przykro, czy jest uczucie smutku, gdy człowiek nie jest zadowolony z takiej decyzji. Zdaje sobie sprawę, że takie decyzje są trudne i ciężkie – również dla drugiej strony. Moją rolą – koniec końców – jest dobry występ na boisku, a nie publicznie szukanie usprawiedliwienia bądź wsparcia. Zdaje sobie sprawę, że muszę odpowiedzieć postawą na boisku. (...) Przyjąłem decyzję na spokojnie, bo nie było to blisko zgrupowania, ani nie było rozmowy fizycznej, bo miało to miejsce wtedy przez Skype. Byłem wtedy z żoną w domu i inaczej się to wtedy odbiera - mówił konkretnie 36-letni bramkarz.

Zobacz też: Zbigniew Boniek na zgrupowaniu reprezentacji Polski w Opalenicy: To jest rzeczywiście nowy piłkarski ład

Łukaszowi Fabiańskiemu nikt w metrykę nie zagląda, ale w Opalenicy jest najstarszym piłkarzem reprezentacji Polski. Jako jedyny pamięta jeszcze mistrzostwa Świata w Niemczech w 2006 roku, gdzie był rezerwowym bramkarzem w kadrze Pawła Janasa. Potem był wśród powołanych na każdy wielki turniej. Czy zatem Euro 2020 będzie ostatnią imprezą dla "Fabiana"?

- Na obecną chwilę koncentruje się najpierw na tej imprezie. Zdaje sobie sprawę, że jestem najstarszym piłkarzem w kadrze. Czuje się dobrze fizycznie i mentalnie - odpowiedział nieco wymijająco Fabiański. - Za każdym razem, kiedy wychodzę na trening, to czuje ogromną radość. Nawet gdy wiesz, że nie będziesz grał, to u mnie ten żar wtedy rozpala się na nowo. Mam motywację do tego, żeby mieć jak najlepszą pozycję - dodawał bramkarz.

Reprezentacja Polski wchodzi w ostatnią prostą na zgrupowaniu w Opalenicy:

W meczu z Rosją Fabiański nie miał dużo pracy, ale w opinii wielu ekspertów mógł się zaprezentować nieco lepiej przy straconym golu.

- Jak sobie analizowałem tę sytuację, to sądzę, że jako drużyna mogliśmy się lepiej zachować. Co do mojej osoby… przy tej bramce, patrząc z perspektywy oceny trenera, to moje zachowanie, decyzja...to wszystko było ok. Była kwestia - albo cię trafią, albo nie. Zabrakło trochę, aby ta piłka poleciała gdzie indziej. Moje ogólne zachowanie było odpowiednie i nie mam do siebie o to większych pretensji. To była czysta sytuacja, gdzie czasami masz trochę więcej szczęścia, a czasami trochę mniej - ocenił sytuację sam zainteresowany.

Bramkarze reprezentacji Polski na zgrupowaniu w Opalenicy pracują z 51-letnim Portugalczykiem - Paulo Grilo, z którym Paulo Sousa poznał się w trakcie pracy w Bordeaux. Z ekipą "Żyrondystów", Grilo był związany od stycznia 2018 roku. W przeszłości zwiedził sporo zakątków świata, pracując w USA, Indiach, czy Iranie. Trener na zajęciach jest bardzo energiczny i słychać go nawet z dalszej odległości.

- Trener Grilo jest bardzo ekspresyjny i jest dobrym motywatorem. Odpowiada nam sposób prowadzenia przez niego treningu. Jest dużo ekspresji, gestykulacji. Jest także dużo uśmiechu. Jego trening jest ukierunkowany na intensywność, która polega na małej liczbie powtórzeń, co nam bramkarzom bardzo pasuje - zakończył Łukasz Fabiański.

W niedzielę kadrowicze mają jeden trening rano o godz. 10.

Zobacz też:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie