Pospaceruj ulicami tysiącletniego miasta Płocka

Izabela Kostun
Izabela Kostun
Okładka książki
Okładka książki Izabela Kostun
- Bez obawy podjąłem decyzję o wydaniu popularnego albumu, będącego czymś w rodzaju ilustrowanych dziejów Płocka. Opowiadam w nim historię miasta, zamkniętą w datach oraz proponuję spacer ulicami - tłumaczy autor pracy Jan Nycek.

Jeśli pytamy o historyczną stolicę Polski, pierwsza odpowiedź brzmi - Warszawa, potem Kraków, następnie - już rzadziej - Gniezno i Poznań. Tylko niektórzy w rzędzie miast stołecznych naszego kraju stawiają także Płock, a tymczasem w tym mieście, jak czytamy już we wstępie do książki, na przełomie XI i XII wieku, czyli w czasie kształtowania się polskiej państwowości, mieściło się centrum dyspozycyjne ówczesnego państwa.

”Miejsce to, na wysokim wzgórzu piętrzącym się kilkadziesiąt metrów nad największą z rzek tej ziemi, umiłował sobie Władysław Herman, zwany też Włodzisławem. Władysław Herman stąd właśnie roztaczał władzę monarszą na cały ówczesny kraj. Tutaj przyszli na świat jego dwaj synowie Zbigniew i Bolesław, ten drugi, zwany potem Krzywoustym, który narodził się w okolicznościach owianych gallusową legendą. Wiele się działo na dworze księcia Hermana, władcy rozumnego, chociaż przez historię niedocenianego...” - tymi słowami autor zaprasza czytelników do wycieczki po swoim mieście.

- Bez obawy podjąłem decyzję o wydaniu popularnego albumu, będącego czymś w rodzaju ilustrowanych dziejów Płocka. Opowiadam w nim historię miasta, zamkniętą w datach oraz proponuję spacer ulicami. Nie sposób w jednej, chociaż obszernej pozycji, opowiedzieć o wszystkim. Postanowiłem więc skoncentrować się tylko na sprawach i obiektach, które uznałem za najważniejsze i najciekawsze - tłumaczy w rozmowie z Wiadomościami24.pl autor, Jan Nycek.

I to właśnie temu podporządkowany jest cały układ pracy złożonej z trzech części. Pierwsza to kalendarium, obejmujące tysiąc lat dziejów grodu. Część druga, to rodzaj klasycznego albumu, opartego głównie na zdjęciach własnych autora, Romualda Ziółkowskiego i Wiesława Kowalskiego. Wreszcie część trzecia, to rozdział poświęcony gospodarce i życiu społecznemu miasta. W tej liczącej ponad 300 stron pracy czytamy m.in. o utworzonym z inicjatywy NSDAP w 1942 roku obozie pracy dla kobiet, czy o masowych aresztowaniach inteligencji płockiej. To tu autor przypomina fakt, że w 1941 hitlerowcy zamknęli płocką katedrę, przeznaczając ją na skład mebli.

Nie sposób wymienić wszystkich ciekawych informacji, które rzec by można, są podane czytelnikowi na tacy, ponieważ album nie jest rozprawą naukową, a popularną. - Moją intencją było zapoznanie czytelnika z dziejami jednego z najstarszych i najważniejszych miast Polski poprzez skondensowany tekst i bogaty obraz, a nic nie przemawia tak przekonująco, jak tekst i ilustracja - stwierdza autor. I rzeczywiście można mu wierzyć. Praca liczy aż 1200 fotografii żywych i nasyconych kolorem.

W najbliższym czasie planowany jest druk kolejnego podobnego wydawnictwa. - Projekt mam już przemyślany. Będzie to praca bogatsza chociażby o plan miasta oraz zostanie rozbudowane kalendarium. Całość będzie się składać z dwóch części, bowiem część reklamowa zostanie przedstawiona w postaci dodatku, broszury do książki. Będzie również zamieszczonych więcej sylwetek osób związanych z Płockiem - zapewnia autor.

Netflix będzie kręcił w Krakowie. Projekt na razie owiany tajemnicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie