Pożegnalny list Małgorzaty Braunek. Ostatnie życzenia

Adrianna Adamek-Świechowska
Adrianna Adamek-Świechowska
Małgorzata Braunek pożegnała świat listem otwartym, w którym przekazała swoją ostatnią wolę powołania funduszu pomocy osobom chorym onkologicznie oraz receptę na zdrowie, jaką stanowią "pogoda ducha oraz uśmiech".

Około południa 23 czerwca 2014 r. dotarła za pośrednictwem mediów do opinii publicznej wiadomość o śmierci Małgorzaty Braunek, wybitnej aktorki i wyjątkowego człowieka. Odeszła w Warszawie w wieku 67 lat na skutek choroby nowotworowej.

Jedną z pierwszych reakcji na to doniesienie za pośrednictwem jednego z programów informacyjnych telewizji polskiej była wypowiedź Daniela Olbrychskiego, jej partnera filmowego w ekranizacji „Potopu” Henryka Sienkiewicza w reżyserii Jerzego Hoffmana.

Filmowy odtwórca Kmicica wspomniał nie tylko wybitne kreacje aktorskie zmarłej przed chwilą artystki, ale także jej niezwykłą osobowość nadzwyczajnie optymistycznego i dobrego człowieka. Wyraził żal, że śmierć nadeszła nieoczekiwanie, mimo że aktorka od roku zmagała się z ciężką chorobą, gdyż właśnie zostały zebrane środki na jej dalsze leczenie w zagranicznej klinice.

Wyraził współczucie bliskim Małgorzaty Braunek, dzieląc z nimi ból i poczucie straty. Wspominał, że miał szczęśliwą okoliczność wystąpić obok artystki w trzech filmach: „Skoku” Kazimierza Kutza, „Polowaniu na muchy” Andrzeja Wajdy i przede wszystkim w „Potopie” Jerzego Hoffmana. Szczególną uwagę zwrócił na ten ostatni film, gdyż kreację Oleńki Billewiczówny w wykonaniu Małgorzaty Braunek uznawał za jej sukces, mimo że początkowo wybór jej kandydatury budził kontrowersje opinii publicznej. Wynikało to z tego, że aktorka była wówczas powszechnie kojarzona z postaciami dziewcząt współczesnych, na co wpłynęły jej wcześniejsze role. Okazało się jednak, że jej kreacja Oleńki przekonała widownię i przyniosła uznanie.

Daniel Olbrychski wyznał, że w latach 60. i 70. Małgorzata Braunek była najpiękniejszą aktorką i dlatego została wybrana do roli Oleńki w „Potopie”. Wszystkie jej ówczesne kreacje filmowe zadecydowały o tym, że uchodziła za jedną z najatrakcyjniejszych i najpopularniejszych polskich aktorek. Rola Izabeli Łęckiej w serialu „Lalka” przypieczętowała jej sukces zawodowy. Aktor zaznaczył, że powrót artystki do filmu po wieloletniej przerwie w karierze potwierdził jej wyjątkowe zdolności aktorskie. Ostatnia rola w serialu „Dom nad rozlewiskiem” objawiła niezwykłą urodę, wyjątkowy wdzięk, który promieniował z jej pogodnej osobowości. Artysta wspomniał przede wszystkim jej uśmiech, którym wszystkich obdarzała.

Do roli Małgorzaty Kalicińskiej, ukazywanej w kolejnych odsłonach adaptacji „Domu nad rozlewiskiem” przenikały cechy charakteru wypracowane przez artystkę w wyniku decyzji o przyjęciu buddyjskiej filozofii życia. Ta postawa pomogła jej zaakceptować chorobę i związany z nią ból.

Dziś mąż aktorki, Andrzej Krajewski ujawnił na oficjalnym profilu na Facebooku ostatnie jej słowa zapisane w liście otwartym skierowanym do wszystkich ludzi. List ten w pełni odzwierciedla piękną osobowość artystki.

Małgorzata Braunek napisała przed śmiercią list, w którym podziękowała za okazane wsparcie i wszystkie datki przeznaczone na jej leczenie. W liście napisała:

Jestem głęboko poruszona niezwykle życzliwą reakcją z jaką spotkał się list informujący o mojej chorobie i prośbą o wsparcie finansowe na dalsze leczenie w specjalistycznej klinice w Niemczech, która poza najlepszymi metodami medycyny zachodniej, oferuje również mądrość tradycyjnej medycyny wschodniej. Takie holistyczne podejście do chorego daje największe szanse na wyleczenie, więc jestem szczęśliwa, że dzięki hojności wielu ludzi, otwiera się przede mną ta możliwość. Jestem za to bardzo wdzięczna.

Wyrażając podziękowanie myślała o bliźnich - wskazała przeznaczenie uzbieranych na jej leczenie środków:

Pomyślałam, że jeśli uzbiera się więcej pieniędzy niż to, co ja potrzebuję na kurację, to powołamy fundusz pomocy osobom chorym onkologicznie oraz centrum informacji i studiów nad holistycznym podejściem w medycynie, która leczy całego człowieka, a nie tylko jego organy i choroby. Tego się nauczyłam od mojej choroby, tego jest mi w Polsce bardzo brak.

W ostatnich słowach zawarła swoiste przesłanie dla wszystkich - życzenie "zdrowia, pogody ducha oraz uśmiechu", „który jest najlepszym lekarstwem w życiu”.

Mąż zmarłej artystki poinformował o planach organizacji koncertu ku pamięci Małgorzaty Braunek i aukcji charytatywnej, z której dochód zostanie przeznaczony na ustanowiony przez aktorkę fundusz. Andrzej Krajewski napisał:

Teraz jest czas żałoby i trudnego oswajania się z myślą, że Ona już odeszła.
Potem przyjdzie czas wypełnienia Jej woli.
Chcemy we wrześniu zorganizować w Warszawie koncert i aukcję ku pamięci Małgosi. Wielu znakomitych artystów już obiecało swój udział, a wpływy z niego zasilą ustanowiony przez Nią fundusz. Wtedy też, mając pełne rozeznanie środków którymi dysponujemy, zdecydujemy jak je najlepiej użyć zgodnie z Jej życzeniem.
Dla osób pragnących odstąpić od darowizny, która pierwotnie miała służyć tylko leczeniu Małgosi, istnieje możliwość zwrotu pieniędzy po wypełnieniu formularza na stronie www.kanzeon.pl Znajduje się tam również uchwała Zarządu Kanzeon, dotycząca darowizn zdeponowanych na specjalnym koncie Związku na leczenie Małgosi.

Źródło: Profil Małgorzaty Braunek na FB

"To co dał nam świat" - wspomnienie Krzysztofa Krawczyka

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie