Przebiegły "Konserwator" w Teatrze Komedia

Weronika Trzeciak
Weronika Trzeciak
Maria Pakulnis (Séverine), Jan Jankowski (Jean-Pierre)
Maria Pakulnis (Séverine), Jan Jankowski (Jean-Pierre)
Sztuka Erica Assousa udowadnia, że stara miłość nie rdzewieje. Wystarczą tylko (nie)sprzyjające okoliczności, by ponownie zaiskrzyło.

Spektakl "Konserwator" w reżyseria Tomasza Dutkiewicza to zwariowana komedia, która pokazuje, że nigdy nie jest za późno, by zawalczyć o utraconą miłość. Główną bohaterką jest Séverine (Maria Pakulnis), właścicielka dobrze prosperującego paryskiego wydawnictwa. Sukces zawdzięcza ciężkiej pracy - do wszystkiego doszła sama po tym, gdy jej mąż Jean-Pierre (Jan Jankowski) odszedł do innej. Kobieta ułożyła sobie życie, ma atrakcyjnego adoratora Patrice'a (Wojciech Wysocki), który jest dyrektorem finansowym.

Pewnego dnia, po 20 latach, w gabinecie Séverine zjawia się Jean-Pierre i prosi ją o pomoc w rozwiązaniu swoich problemów finansowych. Séverine początkowo nie chce nawet o tym słyszeć, ale po chwili w jej głowie rodzi się plan zemsty na byłym mężu. Chce mu dać lekcję pokory i proponuje etat konserwatora powierzchni płaskich, czyli sprzątacza. Nie wie jednak, że może się to obrócić przeciwko niej...

Dużym walorem spektaklu jest świetna obsada. Najbardziej podobali mi się Maria Pakulnis w roli Séverine, silnej i bezwzględnej kobiety, która oraz Jan Jankowski jako Jean-Pierre, były mąż, który po latach spróbował odkupić swoje winy - w dość niekonwencjonalny sposób. Do tej pory był narcystyczny mężczyzną, goniącym za pieniądzem i pięknymi kobietami, jednak zapragnął się zmienić.

Na uwagę zasługują także Wojciech Wysocki jako Patrice, adorator Séverin, który gra na dwa fronty, gdyż z jednej strony chce zachować pozycję, z drugiej pociąga go młodsza kobieta oraz Bartosz Obuchowicz w roli Guillaume'a, dorosłego syna Séverine, zatrudnionego pod fałszywym nazwiskiem jako goniec w jej wydawnictwie.
Nie sposób nie napisać także o Katarzynie Zielińskiej, która wcieliła się w Victorię, drugą byłą żonę Jean-Pierre'a, która postanawia wydać książkę o swoim nieudanym małżeństwie oraz Joannie Falkowskiej jako Célii, asystentce Séverine, która nie wie, co to lojalność i wykorzystuje swoje wdzięki.

Warto wspomnieć o scenografii Tomasza Dutkiewicza - typowy biurowy gabinet wyposażony w biurko, ławę oraz stolik z ekspresem do kawy, a także o kostiumach Anny Męczyńskiej - m.in. elegancki ubiór Severine i Patrice'a oraz kontrastujący z tym niebieski fartuch Jean-Pierre'a.

Spektakl jest pełen humoru, nie brakuje w nim zabawnych scenek, jak choćby nieczyste zagrywki Jean-Pierre'a wobec Patrice'a, mające na celu pozbycie się rywala. Jednocześnie sztuka ta pokazuje, że w imię miłości człowiek jest gotowy zrobić wszystko i nie myśli o ewentualnych konsekwencjach swych czynów. Polecam go widzom powyżej 15 roku życia, którzy lubią nieco zakręcone komedie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rutkowski robi show. Zobacz InstaHistorie !

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie