Sandra Menges: "Urodziłam się, dorastałam i umrę w Niemczech"

Redakcja
Sandra Menges
Sandra Menges archiwum artysty
16 lutego przed koncertem w Atlas Arenie w Łodzi miałem okazję rozmawiać z Sandrą - niemiecką piosenkarką, która w latach 80 i 90 zaśpiewała takie hity jak m.in: "(I'll Never Be) Maria Magdalena", "In the Heat of the Night" czy "Hiroshima".

Adam Sęczkowski: Sandra, witam Cię serdecznie w Łodzi.

Sandra Menges: Miło Cię widzieć.

- Płynie w Tobie niemiecko-francuska krew. Czy rodzice uczyli Cię historii, kultury obu narodów?

- Nie. Urodziłam się w Niemczech, dorastałam w Niemczech i umrę w Niemczech. Mój ojciec jest Francuzem, spędziłam trochę czasu we Francji i naprawdę kocham Francuzów i mentalność tych ludzi.

- Kariera muzyczna wymagała od Ciebie poświęceń. W pewnym momencie jako młoda dziewczyna musiałaś opuścić rodzinę i przenieść się do Frankfurtu. To była dla Ciebie trudna decyzja?

- Zdecydowanie tak, byłam bardzo młoda, miałam szesnaście lat. Musiałam zacząć sobie radzić w pojedynkę, na własnych nogach. To jest niezwykłe, że jako dziecko mające szesnaście lat musiałam znaleźć swoją drogę. Później musiałam pogodzić karierę z opieką nad dziećmi. Teraz synowie mają siedemnaście lat i czasem rozmawiam z nimi i wspominam ten okres kiedy mając zaledwie szesnaście lat opuściłam rodzinę.

W swoich piosenkach nie stronisz od ważnych tematów, poruszasz najróżniejsze kwestie społeczne. Nagrałaś m.in. utwór "Don't Cry", poruszający temat katastrofy w Czarnobylu, wielki przebój "Hiroshima", zawierający antywojenne przesłanie oraz piosenkę "Johnny Wanna Live", poruszającą temat ochrony i praw zwierząt. Czy nadal śledzisz na bieżąco to, co dzieje się we współczesnym świecie?

- Wyznam, że zawsze emocjonalnie podchodzę do utworów, które śpiewam.

- Rok 1985 przebój "(I'll Never Be) Maria Magdalena" wyniósł Cię na szczyty list przebojów. Czy wiedziałaś, że rodzice zainspirowani piosenką nadawali córkom Twoje imię?

- Tak wiem, ponieważ w czasie, gdy byłam w szkole nikt nie nosił imienia Sandra. Byłam jedyną Sandrą w szkole. Wiem, że był wielki boom, szczególnie w Niemczech i wszyscy dawali swoim córką imię Sandra. Teraz, gdy oglądam TV nie ważne z jakiego powodu, wszystkie zdjęcia pasują do dziewczyn o imieniu Sandra (śmiech). Tak nieśmiało myślę, że być może to ja spopularyzowałam to imię. Jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, bo kocham swoje imię.

Sandra to piękne imię.

- Tak, zgadzam się bezwarunkowo. (śmiech)

W świecie artystycznym nie da się ukryć elementu rywalizacji pomiędzy piosenkarzami. Dziś w Łodzi na jednej scenie występujesz z Thomasem Andersem z zespołu Modern Talking, z którym to nagrałaś piosenkę "The Night Is Still Young". Twoi przyjaciele Claudia i Thomasem Anders byli również świadkami na Twoim ślubie. Rzadko można w tej branży zaobserwować przyjacielskie stosunki zarówno w życiu osobistym i zawodowym.

- Tak, absolutnie się z Tobą zgadzam. Ja nigdy nie rywalizowałam z kimś innym. Z Thomasem jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, trzymamy się bardzo blisko. Nasze relacje są unikatowe.

Sandra dziękuję Ci za spotkanie i miłą rozmowę. Do zobaczenia.

- Dziękuję i pozdrawiam

Jesienna turystyka w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie