Smartfon uratował życie ukraińskiemu żołnierzowi. Rosyjski pocisk trafił w telefon [WIDEO]

Tomasz Dereszyński
Tomasz Dereszyński
W tym miejscu zatrzymał się pocisk
W tym miejscu zatrzymał się pocisk https://t.me/killpukin
Udostępnij:
Codziennie na froncie ginie od pięćdziesięciu do nawet stu żołnierzy ukraińskich. Takie informacje podał kilka dni temu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Tym razem jeden z żołnierzy ukraińskich miał szczęście, bo pocisk rosyjski zatrzymał się na smartfonie.

Żołnierz ukraiński miał w kieszeni munduru smartfona. Nie rozstawał się z nim wcale. Ten smartfon uratował mu życie. Na wideo widać, jak rosyjskiemu pociskowi nie udało się przebić telefonu. W tym przypadku jest to telefon firmy Motorola model Moto E7 Power.

Jak widać, anioł stróż tym razem przybrał postać czerwonego, i to wcale nie od krwi, smartfona.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Garmin

Garmin Venu Czarny (0100217313)

1 859,00 zł899,00 zł-52%
miejsce #2

Amazfit

Amazfit GTR 3 Czarny

1 118,39 zł569,00 zł-49%
miejsce #5

Huawei

Huawei Watch Fit Różowy

420,00 zł319,00 zł-24%
Materiały promocyjne partnera

Irański reżim zaczyna się chwiać

Materiał oryginalny: Smartfon uratował życie ukraińskiemu żołnierzowi. Rosyjski pocisk trafił w telefon [WIDEO] - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie