Szatan w Moskwie. "Mistrz i Małgorzata" w Teatrze Dramatycznym

Weronika Trzeciak
Weronika Trzeciak
Agnieszka Makowska (Behemot), Kornelia Trawkowska (Małgorzata), Anna Stela (Hella)
Agnieszka Makowska (Behemot), Kornelia Trawkowska (Małgorzata), Anna Stela (Hella) Bartek Warzecha, Teatr Dramatyczny
Adaptacja powieści Michaiła Bułhakowa według dramaturgii Marcina Bartnikowskiego to wspólna praca Teatru Malabar Hotel oraz Teatru Dramatycznego.

Spektakl "Mistrz i Małgorzata" w reżyserii Magdaleny Miklasz to dość wierna adaptacja powieści Michaiła Bułhakowa. Ta wielowątkowa historia rozgrywa się w Moskwie z lat 30. W mieście, w którym zanegowano istnienie Boga, pojawia się Szatan (Marcin Bikowski) i wywraca stary porządek do góry nogami. Towarzyszy mu przedziwna świata - kot Behemot (Agnieszka Makowska), jeżdżący tramwajem, Kariowow (Łukasz Wójcik), chudy osobnik o szyderczym wyglądzie i Asasello (Łukasz Lewandowski), rudy osobnik od brudnej roboty.

Perypetie Wolanda i jego mrocznych towarzyszy przeplatają się z historią miłosną Mistrza i Małgorzaty (Kornelia Trawkowska) oraz historią Jeszui Ha-Nocri (Marcin Bikowski) i Piłata (Łukasz Lewandowski).

Polifoniczność powieści została przełożona na język teatru, dlatego po świecie Bułhakowa oprowadza widzów kilku narratorów. Co ciekawe, aktorzy wchodzą się w interakcję z publicznością - poprzez telepatyczną rozmowę z widzami, wniknięcie do ich myśli.

Trzeba przyznać, że wszyscy aktorzy byli świetni. Tym bardziej, że każdy z nich musiał odegrać po 2-3 postaci (na scenie było 7 aktorów, a postaci aż 18). Bardzo podobali mi się Kornelia Trawkowska jako tytułowa Małgorzata, kobieta odważna, która jest w stanie zrobić wszystko, by odzyskać swojego ukochanego Mistrza oraz Marcin Bikowski jako Woland, Szatan, który wprowadza do Moskwy odrobinę czarnej magii, a także Łukasz Lewandowski jako Asasello oraz Piłat - w obu rolach był bardzo przekonujący.
Co może zdziwić w tym spektaklu, to to, że nie ma aktora odgrywającego Mistrza, wszyscy aktorzy czytają jego dzieło. Nie ma także odtwórcy roli Berlioza, zabitego poety. Zamiast niego jest sama głowa – lalka. Zresztą lalek i postaci z papieru jest więcej - to dzieło Marcina Bikowskiego. To znak rozpoznawczy Teatru Malabar Hotel, który słynie z lalek na scenie.

Warto wspomnieć także o prostej scenografii - kartonowe pudła imitujące budynki, rysunki, portrety, stół, kilka krzeseł, oraz kostiumach - m.in. płaszcz, suknia na bal, rozciągnięte podkoszulki. Za oba te elementy odpowiada Ewa Woźniak.

"Mistrz i Małgorzata" to niezwykła opowieść o niespełnionej miłości, wierze oraz absurdach systemu totalitarnego na przykładzie Rosji. Polecam tę sztukę każdemu bez wyjątku. Warto jednak najpierw przeczytać powieść Michaiła Bułhakowa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rutkowski robi show. Zobacz InstaHistorie !

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie