Szczeciński Junak. Historia motocykla opowiedziana jakby mimochodem

Maciej Gładysiewicz
Maciej Gładysiewicz
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
- Mam szczerą nadzieję, że między wierszami tej książki sama będzie się opowiadać legenda Junaka - pisze Jacek Ogrodniczak w przedmowie do książki "Junak. Smyk. Szczecińskie motolegendy", wydawnictwa Muzeum Techniki i Komunikacji - Zajezdnia Sztuki w Szczecinie.

Znany z wielu lat pracy w "Głosie" szczeciński dziennikarz, dziś kustosz Muzeum Techniki, na blisko czterystu stronach świetnie wydanej książki konsekwentnie dotrzymuje danego na wstępie słowa. Historię legendarnego dziś szczecińskiego motocykla opowiada hurtowo wraz z kroniką życia przaśnych lat peerelowskiej Polski z przełomu lat 50. i 60. minionego stulecia. Bezbarwnych pewnie z perspektywy przeciętnych mieszkańców zrujnowanego wtedy wciąż w dużej części Szczecina lub tętniących życiem jeśli poddać się lekkiej narracji autora "Junaka...".

Wierzę, że historia legendarnego motocykla wymaga towarzystwa pokrewnych opowieści - o szalonych jeźdźcach z dawno minionych epok, pijakach za kierownicą, przydrożnych barach i stoczniowych kaskach na głowach motocyklistów... - zapowiada Ogrodniczak

Mamy więc porywającą relację z szaleńczego rajdu elektrycznym Stoewerem z 1899 roku, którą inżynier Wilhelm Zimmermann zakończył przed szczecińskim sądem, wysłuchując w sentencji wyroku, że ma "nie przekraczać prędkości kłusującego konia". Ogrodniczak cierpliwie śledzi historię narodowego spożywania alkoholu za kółkiem, brawurowo krąży dziesiątkami anegdot pomiędzy 40. (czterdziestoma !!!) stacjami benzynowymi, które były dostępne wówczas w całej Polsce, powieka nie mrugnie mu nawet przy wiązaniu z historią szczecińskiego Junaka postaci pułkownika Wieniawy-Długoszowskiego, czy generała Józefa Poniatowskiego.
Głównego wątku tej barwnej książki nie udaje się uniknąć nawet jednak tak sprawnemu opowiadaczowi "historii równoległych", jakim jest bez cienia wątpliwości Ogrodniczak, który konkluduje w końcu w swoim stylu...

Polacy traktują motocykle, tak jak niegdyś ukochane wierzchowce. Po umieszczeniu zadka w siodle budzi się w nich duch husarzy i szwoleżerów...

I rozpoczyna opowieść o dziejach szczecińskiego motocykla, który do dzisiaj rozpala wyobraźnię najwybredniejszych miłośników jednośladów. Wciąż nie stroniąc od anegdot, prowadzi ją jednak w wyważonym, usystematyzowanym stylu, z imponującą dociekliwością porządkując wszystkie fakty z niedługiej przecież historii Junaka. Trzy lata benedyktyńskiego przeglądu wszelkich dostępnych źródeł dają niesamowity efekt. Autor opowiada o Junaku, wszystko, co jest do opowiedzenia, ale też wykorzystuje zebraną wiedzę do bezkompromisowych rozliczeń ze wszystkimi mitami, przekłamaniami i niedopowiedzeniami, których mnóstwo nakorodowało wokół leciwej karoserii motocykla. Ogrodniczak sięga także po narzędzia znacznie potężniejsze, niż w przypadku wielu szczecińskich kronikarzy, bo do znanego mu świetnie warsztatu reportera. Bez problemu dociera do inżynierów, projektantów, czy kierowców testowych Szczecińskiej Fabryki Motocykli, których barwne historie niosą czytelnika przez kolejne rozdziały równie komfortowo, jak literacki talent autora.

Książkę można wciąż kupić w Szczecinie w księgarniach: "Sedina" przy Al. Wyzwolenia 97 i "Zamkowa" przy pl. Hołdu Pruskiego 8 oraz w siedzibie szczecińskiego Muzeum Techniki i Komunikacji przy ul. Niemierzyńskiej 18A. Dostępna jest także w wybranych księgarniach internetowych, na przykład tutaj

Szczeciński Junak. Historia motocykla opowiedziana jakby mimochodem

Wywiad z Pauliną Gałązką o "Dziewczynach z Dubaju" i "Furiozie"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie