Szykuje się duży wzrost cen wyrobów tytoniowych. Czy pomoże to Polakom w walce z nałogiem?

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
Prawdopodobnie już od początku przyszłego roku znacząco podrożeją wyroby tytoniowe. Podczas posiedzenia Forum Akcyzowego, czyli zespołu opiniodawczo-doradczego przy Ministrze Finansów, Funduszy i Polityki Regionalnej padła propozycja, by podwyżki objęły nie tylko papierosy, ale także tytoń do skręcania, podgrzewania i każde następne nowe produkty tytoniowe, wchodzące na rynek. Czy zaporowe ceny sprawią, że Polacy rzucą palenie?

Europa, w tym także Polska, chce, by papierosy były droższe. Komisja Europejska pracuje już nad zmianą dyrektywy dotyczącej opodatkowania wyrobów tytoniowych, a w Warszawie zebrało się w tej sprawie Forum Akcyzowe, doradzające szefowi resortu finansów. Podczas spotkania przedstawiono propozycję środowiska medycznego, żeby ceny wszystkich produktów tytoniowych, które pojawiają się na rynku zostały nie tylko podwyższone, ale także zrównane.

Wzrost cen papierosów pomoże w walce z nałogiem?

- Pojawiłem się na Forum Akcyzowym, by mówić o zdrowiu - twierdzi dr hab. Łukasz Balwicki, prof. GUMed, kierownik Zakładu Zdrowia Publicznego i Medycyny Społecznej GUMed - Celem polityki finansowej jest wzbogacenie budżetu państwa, ale zadaniem państwa jest także kształtowanie zachowań zdrowotnych. Dowody mówią, że cena jest najważniejszym czynnikiem wpływającym na konsumpcję. Badania, prowadzone zarówno w Polsce, jak i na świecie jednoznacznie pokazują, że cena najbardziej powstrzymuje młodzież, nie mającej przecież dużych zasobów finansowych, przed sięgnięciem pierwszy raz po używki, w tym papierosy.

Profesor Balwicki tłumaczy, że rynek wyrobów tytoniowych jest dość mocno zróżnicowany, a firmy oferują do sprzedaży coraz to nowe produkty. Wcześniej były to elektroniczne papierosy, obecnie jest to tytoń podgrzewany, czy saszetki nikotynowe. - W mojej opinii nie powinniśmy różnicować, pod względem podatkowym tych wszystkich wyrobów - uważa ekspert. -  Wszystkie przecież ostatecznie prowadzą do uzależnienia. Nawet rozpoczęcie nałogu zdrowszymi - w opinii konsumentów - elektronicznymi papierosami, często kończy się przejściem na tradycyjne wyroby tytoniowe. Nierzadko dochodzi do tzw. migracji konsumentów na zasadzie - co jest tańsze, to wygrywa.

- Zażywanie i palenie nikotyny, która ma silny wpływ na mózg, jest bardzo uzależniające - wyjaśnia dr Wiesław Baryła, psycholog społeczny z Uniwersytetu SWPS. - Trudno z tym nałogiem zerwać. Niektórym się to uda, inni będą poszukiwać alternatyw. Chociaż niektórzy pozostaną przy nałogu niezależnie od podwyżki, to dane pokazują, że podniesienie cen używek niesie za sobą konsekwencje. Ludzie zaczynają mniej palić, niektórzy wręcz rzucają palenie. Przykład podatku cukrowego pokazuje, że cena działa. Zabiegi z cenami są jednym z instrumentów ograniczenia niezdrowych nawyków. Równocześnie jednak część osób sięga po różnego rodzaju alternatywy. Jeśli wyłączone zostaną z podwyżek chociażby elektroniczne papierosy, to przesiadka jest oczywista. Zostaje jeszcze czarny rynek, który w przypadku wyrobów tytoniowych ma się w Polsce bardzo dobrze. Polacy palą papierosy z Ukrainy, Rosji i Białorusi, korzystając także z wielu innych źródeł.

Co z czarnym rynkiem?

Ryzyko zwiększenia udziału szarej strefy w dystrybucji papierosów w Polsce nie powstrzyma jednak prac resortu finansów nad znaczącą podwyżką podatku akcyzowego. Według wstępnych zapowiedzi może on zostać wprowadzony już na początku przyszłego roku.

- Obecnie nie ma spójnej polityki rządu w tym względzie i Ministerstwo Finansów postanowiło tę politykę wypracować - podkreśla kierownik Zakładu Zdrowia Publicznego i Medycyny Społecznej GUMed. - Zauważono wreszcie, że dając fory pewnym producentom i wyrobom (np. elektronicznym papierosom, podgrzewanemu tytoniowi) wspomagamy firmy tytoniowe, które zdobywają nowych konsumentów. Ministerstwo Finansów, mam nadzieję, zauważyło już, że w ten sposób robimy prezent tym firmom, które nie dzielą się zyskami z budżetem państwa. A przecież to państwo ponosi koszty leczenia, związane z konsumpcją tychże wyrobów.

Według ostatnich danych roczne straty finansowe, wynikające ze skutków palenia, sięgają w Polsce 57 mld złotych. Z tego 7 miliardów kosztuje leczenie palaczy, a 50 mld utracona produktywność, obejmująca koszty wypadnięcia z rynku pracy i absencję osób w wieku produkcyjnym. - Wpływy podatkowe nie pokrywają tych strat - twierdzi prof. Łukasz Balwicki.

Szkodliwe picie z plastiku

Wideo

Materiał oryginalny: Szykuje się duży wzrost cen wyrobów tytoniowych. Czy pomoże to Polakom w walce z nałogiem? - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie