Targi EROtrends w Warszawie

Mateusz Maksiak
Mateusz Maksiak
Organizatorzy targów zadbali o to aby impreza odbyła się na jak najwyższym poziomie.
Organizatorzy targów zadbali o to aby impreza odbyła się na jak najwyższym poziomie.
Udostępnij:
Po długiej przerwie i wielu problemach targi EROtrends dotarły do Warszawy. Zdrowie, erotyka i lifestyle zagościły w halach EXPO XXI. Wystawcy, najlepsze i najnowsze produkty oraz wykładowcy czekali przez dwa dni na gości.

Droga do realizacji targów była dość burzliwa. W 2004 roku ówczesny prezydent Warszawy, Lech Kaczyński, bardzo bojkotował wydarzenie. W wyniku interwencji nie doszło do jednej z głównych atrakcji wieczoru, czyli bicia seksualnego rekordu Polski, a próby kolejnych realizacji targów nie odbyły. Trzeba było czekać aż dziewięć lat, aby w bardziej ugrzecznionej formie targi doszły do skutku. Co prawda, wyeliminowano kontrowersyjne elementy programu, ale każdy znalazł tu coś dla siebie: warsztaty z seksuologami oraz psychologami na temat własnej seksualności, przeżywania orgazmów oraz życia i pożycia erotycznego lub zdrowie i bezpieczeństwo nie tylko w łóżku. Na scenie natomiast odbywały się pokazy tańca brzucha, japońskiej sztuki krępowania ciała, występy w stylu pin–up i specjalnie dla Pań pokazy grupy Bad Boys. Jednak to nie był koniec atrakcji dla tej grupy docelowej, bowiem organizatorzy zadbali o Panie w szczególności, proponując im tajemniczą lady’s zone. Jedna z uczestniczek uchyliła nam nawet rąbka tajemnicy, mówiąc, że tam kobiece zmysły są rozpalane do czerwoności, a pragnienia spełniane jak w bajce. Jednak i Panowie nie mieli na co narzekać. Pokazy uwodzicielskiego tańca pin–up candy girls w stylu retro, taniec brzucha, tajniki malowania kobiecego ciała rozpalały męskie zmysły.

Pomimo wielu atrakcji, mam jednak wrażenie, że temu show czegoś zabrakło. Może było to spowodowane godziną przyjścia, być może małą frekwencją, jednak targi pokazały jeden bardzo istotny problem polskiego społeczeństwa. W Polsce ludzie wciąż mają problemy z rozmową o swojej seksualności, pragnieniach i potrzebach nie tylko swoich, ale i swoich partnerów. Wierzę jednak, że kolejne edycje targów odbędą się, a ludzie zaczną otwarcie mówić o swoich pragnieniach, potrzebach oraz fantazjach erotycznych. Gdyż najważniejsze to rozmawiać i nie bać się powiedzieć o tym, co nas podnieca.

Współautor artykułu:

  • Filip Rosolak

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie