Turyści na plaży już mniej boją się koronawirusa? Wczasy nad morzem wróciły do normalności?

Bogna Skarul
Bogna Skarul
Rozmowa z Witoldem Gawiną z wypożyczalni sprzętu plażowego na plaży w Międzyzdrojach

- Jaki jest ten sezon na plaży? Różni się od ubiegłorocznego?- Wrócił do normalności. Plażowicze w ubiegłym roku bardzo cenili sobie strefy bezpiecznego opalania. Raczej woleli rozlokowywać się na plaży z dala od innych. W tym roku już tego nie ma. Już nie zwracają uwagi na to, gdzie się rozkładają. Widać, że przestali się bać koronawirusa. Na plaży jest teraz tak samo jak przed pandemią.

- Czy teraz, w okresie obostrzeń związanych z Covid-19 na całym świecie, do Międzyzdrojów przyjeżdża więcej turystów?- Wyraźnie więcej, ale przede wszystkim Polaków. Przyjeżdżają z całej Polski. Przez lata, do momentu wybuchu pandemii nad wybrzeże zachodniopomorskie przyjeżdżali wczasowicze przede wszystkim z Wielkopolski, Dolnego Śląska, Lubuskiego. Nie było aż tylu z Górnego Śląska czy nawet z Warszawy. Teraz mamy gości z całej Polski. Natomiast zdecydowanie mniej jest Niemców. Za to obserwuję, że Międzyzdroje stały się modnym miejscem dla Czechów czy Słowaków. Wcześnie tego nie było.

- A jakie jest tegoroczne lato? Cieplejsze niż poprzednie?- Moja praca ma ścisły związek z pogodą. Jak jest słońce, to jest ruch na plaży i muszę wystawiać kosze plażowe i leżaki. Jak jest pochmurno to nici z pracy i nici z zarobku. Od ponad 10 lat prowadzę statystyki, spisuję dni na plaży kiedy jest słońce i jest na tyle ciepło, że "leżaki" mają wzięcie. Z tych moich statystyk wynika, że w tym roku lipiec był szczególnie upalny. Specjalnie nic tu nie mówię o koszach plażowych, bo te kosze mają też powodzenie jak pogoda nie jest plażowa. Turyści lubią w takie dni, mimo wszystko, wyjść na plażę i posiedzieć w koszu. Biorą ze sobą ciepłe koce, opatulają się w nie, stawiają kosze tyłem do wiatru i godzinami przesiadują obserwując fale. Najgorzej dla mnie jest gdy pada deszcz. Wtedy wszyscy w popłochu opuszczają plażę.

- Większym powodzeniem cieszą się kosze plażowe czy leżaki?- To zależy od pogody, ale też kto wypożycza. Matki z małymi dziećmi wolą kosze plażowe, bo zawsze jest się gdzie schronić i przed deszczem i przed wiatrem i przed słońcem. Ale już takie kilkuletnie dzieci wolą czas spędzać przy brzegu morza, a tam nie można koszy stawiać. Zresztą przesunięcie takiego kosza to nie lada wyczyn. Jeden waży nawet 80 kilogramów. Potrzeba dużej siły aby go przepchać daleko od mojego stanowiska.

- Leżaki są lżejsze.- Właśnie. Pod wieczór muszę swoich leżaków szukać niemal po całej plaży. Turyści wynajmują je i kiedy schodzą z plaży zostawiają "byle gdzie". Nie przejmują się sprzętem. Znoszenie leżaków i koszy to bardzo ciężka praca, bo się trzeba nadźwigać. Zajmuje mi to ponad godzinę dziennie.

- Ale za to jest Pan opalony?- Opala wiatr. Rzeczywiście jestem niemal cały dzień na plaży, ale siedzę głównie w cieniu. Codziennie smaruję się kremem z filtrem. Najmocniejszym jakim się da. A słońce i tak mnie dopadnie (śmiech).

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Podatek od psa

Wideo

Materiał oryginalny: Turyści na plaży już mniej boją się koronawirusa? Wczasy nad morzem wróciły do normalności? - Głos Szczeciński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie