Uwspółcześniony "Mizantrop" w Teatrze Dramatycznym

Weronika Trzeciak
Weronika Trzeciak
Wojciech Solorz (Alcest), Agata Wątróbska (Celimena)
Wojciech Solorz (Alcest), Agata Wątróbska (Celimena) Katarzyna Chmura-Cegiełkowska, Teatr Dramatyczny
"Mizantrop" jest jedną z najlepszych sztuk Moliera, jednego z najwybitniejszych komediopisarzy francuskich. Choć utwór ten powstał prawie 350 lat temu, nic nie stracił na swojej aktualności.

Spektakl "Mizantrop" w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza to uwspółcześniona wersja znanego dzieła Moliera - pod względem scenografii i kostiumów, ale także samego tekstu. Warto wspomnieć, że najsłynniejszego tłumaczenia "Mizantropa" dokonał Tadeusz Boy-Żeleński. Jednak specjalnie na potrzeby tej adaptacji, XVII-wieczny tekst zyskał nowe tłumaczenie Jerzego Radziwiłowicza. Co ciekawe, posłużył się on jedenastozgłoskowcem (choć zwykle aleksandryn tłumaczy się na polski trzynastozgłoskowcem). Jego przekład jest pełen dynamizmu i współczesnych idiomów (np. w dupie… i w dupie, tyle panu powiem!).

Mizantrop jest osobą stroniącą od ludzi, a nawet nienawidzącą rodzaj ludzki. I właśnie taki jest tytułowy bohater, Alcest (Wojciech Solorz). To samotnik, złośliwy i krytycznym wobec ludzi, który bezkompromisowo broni swoich zasad i gardzi salonowym życiem. Ale jest zakochany w Celimenie (Agata Wątróbska), kobiecie błyskotliwej i towarzyskiej, która ma wianuszek adoratorów i jest wyrachowaną kokietką. Czy jego uczucie zostanie odwzajemnione przez kobietę pełną wad? Czy Alcest będzie w stanie poświęcić się dla miłości i pójść na pewne kompromisy?

Molier napisał "Mizantropa" w 1666 roku. Miała to być satyra na ówczesne życie salonowe, w którym autor się obracał w celu zdobycia przychylności króla, a okazała się aktualna do dziś. Jeśli odrzuci się falbany, peruki i grubą warstwę pudru, dostrzeże się całą paletę ludzkich charakterów, które spotykamy na co dzień.

Jeśli chodzi o grę aktorską, to najbardziej podobali mi się Agata Wątróbska jako Celimena, kobieta bawiąca się mężczyznami i nie zważająca na ich uczucia oraz Sławomir Grzymkowski jako Filint, wierny przyjaciel Alcesta. Trochę mniej podobał mi się Wojciech Solarz jako Alcest, gdyż początkowo trochę za cicho mówił i trzeba było się wsłuchiwać, by zrozumieć sens jego słów. Podobała mi się także Magdalena Smalara, która wcieliła się w Arsinoe, fałszywą przyjaciółkę Celimeny, kobietę złośliwą i skorą do plotek, która w dodatku podkochiwała się w Alceście oraz Piotr Siwkiewicz jako Oront, zakochany w swoim talencie dworzanin.

Muszę przyznać, że trochę inaczej wyobrażałam sobie scenografię do tej sztuki. Agnieszka Bartold postawiła na współczesne wnętrze - salon wypełniony projekcjami obrazów Rafała Olbińskiego oraz ludwikami. Salon ten pełni także inne funkcje - wybiegu dla modeli, parkietu do tańca i pola golfowego. W dodatku podczas spektaklu wykorzystywane było światło stroboskopowe. Uwspółcześnione zostały także kostiumy, za które odpowiada Aneta Suskiewicz - podobała mi się jedynie suknia Celimeny, reszta była zbyt hipsterska. Moim zdaniem nie do końca pasowały one do sposobu mówienia bohaterów (wierszem). Tak samo jak niektóre rekwizyty, np. nowoczesne motorowery, którymi poruszali się po scenie bohaterowie.

Przyznaję, że wolę mniej uwspółcześnione adaptacje klasyki, dlatego spektakl ten nie spełnił wszystkich moich oczekiwań. Niemniej jednak warto go zobaczyć i wyrobić sobie własne zdanie. Wszak każdemu podoba się co innego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rutkowski robi show. Zobacz InstaHistorie !

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie