reklama

Willingen: Austriacy najlepsi w drużynie

Krzysztof Baraniak
Krzysztof Baraniak
Zaktualizowano 
Reprezentacja Austrii zwyciężyła w konkursie drużynowym w niemieckim Willingen. Podopieczni Alexandra Pointera wyprzedzili Norwegów i Niemców. W zawodach nie brali udziału Polacy, przygotowujący się już do Mistrzostw Świata w Sapporo.

Do konkursu przystąpiło osiem reprezentacji w następujących składach:

Kazachstan:
Asan Tahtahunov, Ivan Karaulov, Radik Zhaparov, Nikolay Karpenko

Czechy:
Roman Koudelka, Jan Matura, Antonin Hajek, Jakub Janda

Rosja:
Denis Kornilov, Dmitry Ipatov, Ilja Rosliakov, Dmitry Vassiliev

Niemcy:
Stephan Hocke, Tobias Bogner, Joerg Ritzerfeld, Michael Uhrmann

Szwajcaria:
Simon Ammann, Michael Moellinger, Guido Landert, Andreas Kuettel

Finlandia:
Lauri Hakola, Risto Jussilainen, Kalle Keituri, Jussi Hautamaeki

Norwegia:
Tom Hilde, Anders Bardal, Anders Jacobsen, Roar Ljoekelsoey

Austria:
Wolfgang Loitzl, Andreas Kofler, Mario Innauer, Gregor Schlierenzauer

Przed konkursem

Do niedzielnych zawodów drużynowych nie przystąpili Polacy, Słoweńcy, Japończycy i Koreańczycy, którzy przygotowują się już do Mistrzostw Świata w Sapporo. Na skoczni Muehlenkopfschanze nie stawiły się także czołowe ogniwa niektórych ekip. Dość niecodziennie wyglądał zwłaszcza skład Finów, wśród których zabrakło takich zawodników jak Janne Ahonen, Matti Hautamaeki czy Arttu Lappi. Zdecydowanymi faworytami konkursu byli liderzy Pucharu Narodów - Austriacy. W opinii ekspertów podopieczni Alexandra Pointera nie powinni mieć problemów z końcowym triumfem. Wśród kandydatów do pozostałych miejsc na podium wskazywani byli Norwedzy, Szwajcarzy i Rosjanie, którzy pod wodzą Wolfganga Steierta spisują się coraz lepiej. Niemieccy kibice liczyli oczywiście na udany występ gospodarzy, choć wracający do formy Michael Uhrmann nie może w pojedynkę decydować o sile zespołu Petera Rohweina. Wszelkie przypuszczenia miały jednak zweryfikować same zawody.

Pierwsza seria

Po skokach pierwszych ośmiu zawodników na prowadzeniu plasowała się reprezentacja Szwajcarii. Dzięki dalekiemu lotowi Simona Ammanna podopieczni Berni Schoedlera wyprzedzali Austriaków i Rosjan. Wśród Niemców kompletnie zawiódł Stephan Hocke, potwierdzając olbrzymi problem naszych zachodnich sąsiadów w kwestii skompletowania optymalnej kadry na MŚ w Sapporo. Stawkę zamykali Kazachowie.

W drugiej kolejce w ekipie Rosji 130 metrów uzyskał Dmitry Ipatov. Nie popisali się Michael Moellinger i Risto Jussilainen. O ile ten pierwszy może być pewny wyjazdu do Japonii, o tyle Fin pogrzebał wstępnie swoje szanse na wywalczenie biletu na najważniejszą imprezę sezonu. Świetnie wypadł Andreas Kofler, wysuwając Austriaków na przodownictwo. Drugie miejsce przypadało Norwegom, zaś trzecie Rosjanom.

Trzecia grupa zawodników nie przyniosła wielkich zawirowań w klasyfikacji łącznej. Przy korzystnym wietrze przyzwoite 133 metry uzyskał Joerg Ritzerfeld, odrabiając bezpośrednich rywali sporą liczbę punktów. Po fatalnych skokach Guido Landerta i Kalle Keituriego na końcowe lokaty spadły drużyny Szwajcarii i Finlandii. Swoją wyborną dyspozycję ponownie udowodnił lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata - Anders Jacobsen (138.5 m) , znacznie odrabiając stratę Norwegów do ekipy Austrii, w której barwach młodziutki Arthur Pauli osiągnął zaledwie 124 m. Trzecia lokata nadal przypadała dość równo skaczącym reprezentantom Rosji.

Wolfgangowi Steiertowi znacznie humor popsuł jednak po chwili Dmitry Vassiliev. Lider Rosjan zakończył swoją i tak przeciętną próbę (129 m) upadkiem, co znacznie zredukowało szanse zespołu na wysoką pozycję. Jako ostatni wśród Niemców na rozbiegu pojawił się Michael Uhrmann, lądując na 142. metrze i zyskując mnóstwo punktów dla drużyny gospodarzy. Tylko metr bliżej skoczył Andreas Kuettel, jednak nie wystarczyło to na objęcie przodownictwa. Walkę o fotel lidera po pierwszej serii stoczyć mieli Roar Ljoekelsoey i Gregor Schlierenzauer. Młody Austriak o sześć metrów pokonał doświadczonego Norwega i to podopieczni Alexandra Pointera z przewagą ponad czternastu punktów prowadzą po pierwszej serii. Na trzecie miejsce dzięki fantastycznej odległości Uhrmanna wskoczyli Niemcy. Zaskakująco nisko, bo dopiero na szóstej pozycji plasują się Rosjanie. Tabelę zamykają występujący w mocno rezerwowym składzie Finowie.

Druga seria

Wśród Szwajcarów ponownie świetnie wypadł Ammann, przedłużając nadzieje zespołu na miejsce na podium. Była to perspektywa tym bardziej realna, że podopieczni Berniego Schoedlera zdołali wyprzedzić Niemców (słabszy skok Stephana Hocke). Poniżej oczekiwań trenera Miki Kojonkoskiego wypadł Tom Hilde, lądując na 127. metrze. Cztery metry więcej uzyskał Wolfgang Loitzl i Austriacy powiększyli przewagę nad ekipą Norwegii. Ostatniej lokaty wciąż nie mogli opuścić Finowie, przegrywając nawet z drużyną Kazachstanu.

Podobnie jak w pierwszej serii, tak i w drugiej próbie, bardzo dobrze zaprezentował się Dmitry Ipatov. Skok na odległość 130 metrów pozwolił Rosjanom wyprzedzić reprezentację Czech. Strata do Niemców, w ekipie których Tobias Bogner uzyskał 126 metrów, nadal wynosiła jednak kilkadziesiąt punktów. Zespoły Rosji i Niemiec rozdzielił Michael Moellinger, lecz w kontekście walki o podium wyczyn Szwajcara należy określić mianem przeciętnego. Drugi z Norwegów, Anders Bardal skoczył 131,5 metra, lecz podopieczni Kojonkoskiego znów przegrali z Austriakami, kiedy to na 133. metrze wylądował Andreas Kofler.

Ku uciesze gospodarzy drugi dobry skok w dzisiejszych zawodach oddał Joerg Ritzerfeld, jeszcze bardziej powiększając przewagę nad zespołem Rosjan. Kompleksu Szwajcarów nie zdołał zatuszować Guido Landert. O ile Berni Schoedler regularnie może liczyć na Simona Ammanna i Andreasa Kuettela, to przy okazji występów drużynowych martwić się musi słabą postawą Landerta i Moellingera. Z ostatniego miejsca Finów nie uwolnił Kalle Keituri. Fantastycznym wyczynem popisał się po raz kolejny Anders Jacobsen (147 m). Najlepszy z Norwegów świetnym skokiem odrobił dużo punktów do Austriaków, których przewaga stopniała do niespełna trzech oczek.

Przed ostatnią kolejką emocje pod Muehlenkopfschanze sięgały zenitu. Po 123-metrowym skoku Jussiego Hautamaeki Finowie nie wyprzedzili drużyny Kazachstanu i zajęli ostatnie miejsce w dzisiejszych zawodach. Ostatni ze Szwajcarów - Andreas Kuettel - uzyskał 135,5 metra, lecz nie wystarczyło to na wyprzedzenie Niemców. Znów świetną odległością (139 m) popisał się Michael Uhrmann, który w Sapporo zaliczany będzie do grona faworytów. Występ Norwegów w Willingen w bardzo dobrym stylu zamknął Roar Ljoekelsoey, lądując pół metra bliżej niż Uhrmann. O kolejności na podium zdecydować miał jednak Gregor Schlierenzauer. Rewelacyjny Austriak nie uległ olbrzymiej presji i wspaniałym skokiem przypieczętował końcowy triumf ekipy Pointera.

W pierwszym w tym sezonie konkursie drużynowym na Muehlenkopfschanze w Willingen najlepsi okazali się liderujący w klasyfikacji Pucharu Narodów Austriacy, wyprzedzając Norwegów i Niemców. Najniższy stopień na podium dla gospodarzy może być lekką niespodzianką, zwłaszcza że w ostatnich tygodniach tylko Michael Uhrmann skakał na równym, wysokim poziomie. W drużynie nasi zachodni sąsiedzi znów zameldowali się jednak w ścisłej czołówce. Na kolejnych pozycjach uplasowali się reprezentanci Szwajcarii, Czech, Kazachstanu, Rosji i Finlandii. Mianem sensacji można określić dopiero siódme miejsce Rosjan, którzy słono zapłacili za upadek Vassilieva w pierwszej serii. Finowie potwierdzili natomiast, iż zaplecze dla Ahonena, Hautamaekiego czy Lappiego ciągle jest niezwykle ubogie.

Jak potoczy się rywalizacja drużynowa podczas zbliżających się Mistrzostw Świata w japońskim Sapporo? Czy ktokolwiek będzie w stanie przeciwstawić się ekipom Austrii i Norwegii i włączyć do walki o złoty medal? Na co stać reprezentację Polski? Odpowiedź na te i inne pytania poznamy już niebawem.

Młodzi piłkarze "dokończyli" mistrzostwa Polski z 1939 r.

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3