Wino, śpiew i taniec, czyli "Wieczór bałkański" w Studio Buffo

Weronika Trzeciak
Weronika Trzeciak
Artyści Studio Buffo
Artyści Studio Buffo Daniel Kruczyński, Studio Buffo
"Wieczór bałkański" Janusza Józefowicza to niezwykły koncert, dzięki któremu można poczuć bałkańskie klimaty - m.in. greckie, tureckie, mołdawskie i bośniackie.

Podczas "Wieczoru bałkańskiego" można usłyszeć najsłynniejsze bałkańskie piosenki, które interpretują artyści Studio Buffo. Wśród nich są: Janusz Józefowicz, Natasza Urbańska, Monika "Dzidzia" Ambroziak, Mariola Napieralska, Natalia Srokocz, Natalia Krakowiak, Natalia Kujawa, Aleksandra Zawadzka, Maria Tyszkiewicz, Jerzy Grzechnik, Artur Chamski, Krzysztof Rymszewicz, Jan Traczyk i Marcin Tyma. Wokalistom towarzyszy orkiestra Janusza Stokłosy oraz tancerze: Janja Lesar, Krzysztof Hulboj, Dominika Gajduk, Karolina Królikowska, Aleksandra Popławska, Błażej Ciszek, Paweł Orłowski, Łukasz Trautsolt i Sebastian Lubański.

Pomysłodawcą, scenarzystą i reżyserem "Wieczoru bałkańskiego" jest Janusz Józefowicz, który jak zwykle stanął na wysokości zadania i był świetnym konferansjerem. Podobnie jak podczas "Wieczoru francuskiego", "Wieczoru rosyjskiego" i "Wieczoru włoskiego". Przybliżał widzom piosenki i ich wykonawców, opowiadał anegdoty i żartował. Zachęcał także do wspólnej zabawy, tańczenia "Opa opa" zespołu Antique czy wspólnego śpiewania refrenów. Nie było się czego krępować, gdyż na widowni panowała luźna atmosfera. A publiczność częstowana była winem.

Jeśli chodzi o warstwę artystyczną, to była na wysokim poziomie. I choć wszyscy artyści byli świetni, to kilka wykonań zapadło w pamięć na dłużej. Najbardziej piosenka "Tabakiera" Kayah i Gorana Bregovicia w wykonaniu Moniki "Dzidzi" Ambroziak: Twej tabakierze dziś. Jak przyjaciółce drogiej. Powierzam moje łzy. Choć noc nie śpimy obie. Już wtorek wygasł gdzieś. Za oknem środa rano. Jak dawniej wszystko jest. Choć nie tak samo. Hej tabakiero czas. Na sen lecz nim odfrunę. Ty papierosa daj. Jak jego pocałunek zaśnij i niczego na dzisiaj już nie żałuj. Masz znak na sobie jego inicjałów. Choć wokalistka pięknie śpiewała, to nie mogłam oderwać wzroku od cudownego tanga zaprezentowanego przez Janję Lesar i Krzysztofa Hulboja, mistrzów tańców latynoamerykańskich. Poruszali się po scenie z taką lekkością, jakby płynęli.

Bardzo podobała mi się także piosenka "Byłam różą" Kayah i Gorana Bregovicia w wykonaniu Marioli Napieralskiej: Kiedyś byłam różą dla twojego serca. Kiedyś byłam różą twoją. Cierniem jestem dziś. Gdy się przyglądasz mi. Nie kobietą. Bóg mi daje. Bóg mi odbiera. Kiedyś różą byłam. Lecz nie jestem teraz.

Kolejnym utworem wartym uwagi był "Prawy do lewego" Kayah i Gorana Bregovicia w wykonaniu zespołu Studio Buffo: W dużej sali duży stół. A przy nim gości tłum. Gospodarz zgięty wpół. Bije łychą w szklanę. Cisza chciałbym toast wznieść. Jak można to na cześć. Ojczyzny w której wieść. Przyszło życie nasze hej. Na scenie dużo się działo - akrobacjom nie było końca.
Świetnie zaśpiewał także Jerzy Grzechnik piosenkę "Goodbye my love goodbye" Demisa Roussosa. Artysta ma niesamowity głos, nic więc dziwnego, że był uczestnikiem 5. edycji programu "The Voice of Poland" i zaszedł dość daleko.

Zabawnie było podczas piosenki "Mała" na melodię Tijany Dapcević w wykonaniu Nataszy Urbańskiej w wersji XXL: Kiedy leżę na piachu, mam poczucie obciachu. Bo wszystkie gazety lansują szkielety, więc opalam się na dachu. A także podczas piosenki "Mój przyjacielu" w wykonaniu Jerzego Grzechnika. Mój przyjacielu, przyprowadziłem cię z ulicy. Nakarmiłem, odziałem cię, jak brat. Dałem ci wiarę, dałem ci spokój. Dałem gitarę, dałem samochód. Żony nie dałem, żonę wziąłeś sobie sam. Tytułowym przyjacielem był Artur Chamski, który był tak "pijany", że można było poruszać nim jak marionetką.

Niezwykła była także aranżacja piosenki "Kalashnikov" Gorana Bregovicia w wykonaniu artystów Studio Buffo. Janusz Józefowicz strzelający w powietrze z karabinu, Janusz Stokłosa grający bębnie, a Krzysztof Rymszewicz "pijący" z butelki w kształcie pistoletu.

Drugi raz podczas wieczoru w Studio Buffo trafiłam na autoreklamę - były nią piosenki z "Wieczoru rosyjskiego" oraz "Wieczoru rosyjskiego 2". Pierwszym utworem była "Joloczki, Sosienoczki" w wykonaniu Nataszy Urbańskiej. Drugim utworem były "Oczy czornyje" w wykonaniu Marioli Napieralskiej - Janusz Józefowicz trafił na stary film niemy i go udźwiękowił za pomocą tej piosenki.

To był naprawdę udany wieczór z muzyką bałkańską, o czym świadczą owacje na stojąco oraz dwa bisy. Polecam "Wieczór bałkański" miłośnikom dobrej muzyki i zabawy. Na pewno nie będzie to mój ostatni wieczór muzyczny w Studio Buffo.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rutkowski robi show. Zobacz InstaHistorie !

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie