Wino, taniec i śpiew, czyli "Wieczór włoski" w Studio Buffo

Weronika Trzeciak
Weronika Trzeciak
Zespół Studio Buffo
Zespół Studio Buffo Studio Buffo
"Wieczór włoski" Janusza Józefowicza to niezwykły koncert, za sprawą którego można choć na chwilę poczuć się jak we Włoszech.

Podczas "Wieczoru włoskiego" można usłyszeć najsłynniejsze włoskie piosenki, które interpretują artyści Studio Buffo. Wśród nich są: Janusz Józefowicz, Janusz Stokłosa, Natasza Urbańska, Marta Wyłomańska, Monika "Dzidzia" Ambroziak, Natalia Srokocz, Natalia Krakowiak, Natalia Kujawa, Aleksandra Zawadzka, Maria Tyszkiewicz, Jerzy Grzechnik, Artur Chamski, Paweł Skałuba, Krzysztof Rymszewicz, Jan Traczyk. Wokalistom towarzyszy orkiestra Janusza Stokłosy oraz niemniej utalentowani tancerze: Dominika Gajduk, Karolina Królikowska, Aleksandra Popławska, Błażej Ciszek, Jarosław Janikowski, Sebastian Lubański i Paweł Orłowski.

Pomysłodawcą, scenarzystą i reżyserem "Wieczoru włoskiego" jest Janusz Józefowicz, który jak zwykle stanął na wysokości zadania i był świetnym konferansjerem (o czym przekonałam się już podczas "Wieczoru francuskiego" i "Wieczoru rosyjskiego"). Nie tylko zapowiadał piosenki i ich wykonawców, lecz także opowiadał anegdoty i żartował. Zachęcał także do wspólnej zabawy, tańczenia do "Marina" Francesca Napoli czy wspólnego śpiewania "Ragazza da Napoli" Drupiego. Nie było się czego bać, ponieważ na widowni panowała luźna atmosfera, a publiczność była częstowana winem.

Jeśli chodzi o warstwę artystyczną, to jak zawsze była na najwyższym poziomie. Choć wszyscy artyści byli znakomici, to kilka wykonań szczególnie zapamiętałam. Pierwszym jest piosenka "Fra Di Noi", do której muzykę skomponował Janusz Stokłosa, a słowa napisał polski tekściarz Lonstar. W oryginale utwór ten śpiewa Jose Cura, jednak podczas koncertu zaśpiewali go niezwykli goście - Marta Wyłomańska i Paweł Skałuba.

Bardzo podobała mi się także pieśń neapolitańska "O sole mio" z 1898 roku w wykonaniu Pawła Skałuby, jednego z trzech największych polskich tenorów. Nie miał łatwego zadania, gdyż pieśń tę śpiewali m.in. Jan Kiepura, Enrico Caruso, Mario Lanza oraz Luciano Pavarotti. Jednak Skałuba to artysta wielkiej klasy, który śpiewał w Operze Paryskiej z Placido Domingo, dlatego poradził sobie z nią znakomicie. Do tego stopnia, że jak żartował Janusz Józefowicz, artysta, który miał po nim zaśpiewać, zrezygnował ze swojego występu.

Duże wrażenie wywarła na mnie także aria "O mio babbino caro" z opery "Gianni Schicch" Giacomo Pucciniego w wykonaniu Marty Wyłomańskiej, solistki Warszawskiej Opery Kameralnej.

Niezwykły był także utwór "Portofino", znane w naszym kraju dzięki Agnieszce Osieckiej, która napisała polskie słowa do przeboju Dalili. Piosenkę tę śpiewały m.in. Katarzyna Groniec czy Sława Przybylska. Jednego tego wieczoru z niezwykłym wdziękiem wykonała ją Natalia Srokocz. Szczególnie, gdy śpiewała: Jest tyle dziewczyn w Portofino. A zobaczyłeś właśnie mnie. Pomarańczowy księżyc płynął. Gdy w Portofino mówiłam: "nie".
Kolejną piosenką była "Felicita" w wykonaniu Jerzego Grzechnika i Moniki "Dzidzi" Ambroziak. Artyści stworzyli świetny duet, który był zbliżony do oryginału. Niezwykły był także utwór "Vado via" Drupiego w wykonaniu Jerzego Grzechnika, uczestnika 5. edycji programu "The Voice of Poland".

Teatr Buffo promuje także młodych artystów. Dlatego "The Prayer" Celine Dion i Andrei Bocelliego zaśpiewali Martyna Jaskulska, która chce dołączyć do zespołu Studio Buffo oraz Jan Traczyk. Razem stworzyli piękny duet. Trzeba przyznać, że wokalistka ma piękny głos i mam nadzieję, że zrobi muzyczną karierę.

Dużym zaskoczeniem tego wieczoru była piosenka "Italiano vero" Toto Cutugno, zaśpiewana przez... Janusza Stokłosę. Jednak tylko pierwsza zwrotka i refren. W tym czasie na pianinie grał Janusz Józefowicz. Po występie kompozytora można było usłyszeć drugą zwrotkę wykonaną przez... prawdziwego Włocha, który był na widowni.

Pierwszy raz podczas wieczoru w Studio Buffo trafiłam na autoreklamę - w postaci jednej z piosenek z "Wieczoru rosyjskiego 2". Jest to nowy twór tego teatru, na który planuję pójść. Janusz Józefowicz trafił na stary film niemy i go udźwiękowił. Tą muzyką okazała się piosenka "Oczy czornyje" w wykonaniu Marioli Napieralskiej.

To był naprawdę udany wieczór z muzyką włoską, o czym świadczą owacje na stojąco i bisy. Polecam "Wieczór włoski" miłośnikom dobrej muzyki. Na pewno nie będzie to moje ostatnie spotkanie z wieczorami muzycznymi w Studio Buffo.

Na koniec warto wspomnieć, że Janusz Józefowicz i Janusz Stokłosa, twórcy musicali "Metro" i "Polita", zostali uhonorowani tytułem "Legenda musicalu", za stworzenie podwalin współczesnej historii musicalu w Rosji. Więcej informacji

tutaj

.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rutkowski robi show. Zobacz InstaHistorie !

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
http://naukaspiewu.pl/
h
http://naukaspiewu.pl/
super:)
Wróć na naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie