Dokładnie dwa lata temu, rankiem ósmego sierpnia, 36-tysięczna gruzińska armia - samotnie, ale z wielką odwagą - stawiła czoła inwazji ponad milionowej armii Federacji Rosyjskiej.

Część I: Imperialna polityka Moskwy i Gazprom, czyli przyczyny rosyjskiej inwazji

Przebieg działań wojennych i rosyjska okupacja


8 sierpnia, w godzinach porannych na Gruzję spadły pierwsze rosyjskie bomby, m.in. na miejscowości Gori i Kareli. Pierwsze rosyjskie oddziały wkroczyły na terytorium Gruzji około południa tego samego dnia, korzystając z tunelu Rokijskiego, łączącego Osetię Południową z Osetia Północną. W tym samym czasie gruzińska armia toczyła walki z rebeliantami o przejecie kontroli nad Cchinwali. Po południu pierwsze rosyjskie jednostki zbliżyły się do południowoosetyjskiej stolicy, by w niedługim czasie rozpocząć ostrzał gruzińskich pozycji, które wcześniej już nękane były przez ataki lotnicze.

9 sierpnia prezydent Saakaszwili, wobec kolejnych bombardowań, m.in. portu w Poti oraz bazy wojskowej w Senaki, ogłosił stan wojenny na terenie całego kraju. Według informacji przekazywanych przez rosyjskie władze, rankiem 9 sierpnia rosyjskie wojska wyparły z Cchinwali ostatnie gruzińskie oddziały i rozpoczęły ofensywę mającą na celu zajęcie terytorium całej Osetii Południowej. W tym samym dniu Rosja przypuściła na Gruzję również atak cybernetyczny, odcinając Gruzinom dostęp do internetu na kilkanaście godzin. Dzięki pomocy Kancelarii Prezydenta RP, gruziński rząd otrzymał możliwość umieszczenia swoich stron na polskich serwerach, przez co mógł informować o rozwoju wydarzeń i podejmowanych przez siebie decyzjach.

We wczesnych godzinach popołudniowych drugiego dnia wojny, kolejna zbuntowana prowincja, Abchazja wystąpiła przeciwko Gruzji, atakując gruzińską część spornego wąwozu Kodori, przy równoczesnym wsparciu rosyjskiego lotnictwa. Władze w Tbilisi poinformowały, że atak abchaskich oddziałów został odparty. Lotnictwo rosyjskie i siły abchaskie ponawiały ataki do późnych godzin wieczornych. Gruzini poinformowali także o zestrzeleniu jednego z rosyjskich myśliwców Su-25.

10 sierpnia rosyjskie samoloty zbombardowały lotnisko wojskowe w Tbilisi. Według doniesień gruzińskich, rosyjska armia przejęła kontrolę nad Cchinwali. W tym samym czasie rosyjscy spadochroniarze rozpoczęli operacje w Abchazji.

Tego samego dnia gruzińskie władze ogłosiły jednostronny rozejm i zaproponowały wycofanie swoich wojsk ze spornych terytoriów. Ze względu na odrzucenie gruzińskiej propozycji walki trwały nadal.
11 sierpnia rosyjskie siły pancerne wkroczyły do Abchazji, gdzie już wcześniej zrzuconych zostało ponad 9 tys. rosyjskich spadochroniarzy. Jednocześnie Rosja zwróciła się do władz w Tbilisi z ultimatum, na mocy którego siły gruzińskie w Abchazji miałyby zostać rozbrojone, które Gruzini stanowczo odrzucili. Cały czas trwał ostrzał samego Tbilisi, gdzie już wcześniej ewakuowano większość budynków rządowych. Rosjanie próbowali także zbombardować m.in. gazociąg Baku-Tbilisi-Erzurum, którego przedłużeniem ma być gazociąg Nabucco, konkurencyjny wobec rosyjskiego South-Streamu.

Przy wsparciu artylerii rosyjskie siły, w godzinach popołudniowych, przekroczyły granice gruzińsko-abchaską. Wieczorem Gruzini poinformowali, że Rosjanie przejęli kontrolę nad kilkoma miejscowościami poza terytorium Abchazji. Prezydent Saakaszwili ogłosił, że siły gruzińskie odparły atak rosyjskich czołgów 5 km od 50-tysięcznego miasta Gori.

12 sierpnia Rosjanie rozpoczęli bombardowanie miasta Gori, położonego ok. 70 km na północny zachód od Tbilisi. Siły rosyjskie przystąpiły też do operacji przejęcia nad nim kontroli, systematycznie zmuszając gruzińskie oddziały do odwrotu w kierunku stolicy. W tym samym czasie siły abchaskie, przy wsparciu rosyjskiego lotnictwa opanowały wąwóz Kodori.

Prezydent Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew ok. godz. 11 ogłosił zawieszenie broni, mówiąc, że "agresor został ukarany i poniósł zasłużone straty". Gruzińskie władze doniosły jednak o kolejnych bombardowaniach oraz ruchach wojsk rosyjskich na terytorium Gruzji.

13 sierpnia, pomimo zawieszenia broni oraz deklaracji władz rosyjskich o wycofaniu wojsk z Gruzji, rosyjskie siły wciąż okupowały niektóre gruzińskie tereny, w tym miasto Gori, do którego wkroczył batalion rosyjskich czołgów. Przez cały dzień z Gruzji docierają informacje o kolejnych bombardowaniach.
14 sierpnia agencja Reuters doniosła, że ok. 100 rosyjskich pojazdów stacjonuje dwa km. od centrum miejscowości Zugdidi, na zachodzie Gruzji. Dzień wcześniej rosyjskie władze poinformowały o wycofaniu swoich sil z tego rejonu.

Rankiem Rosjanie rozpoczęli wycofywanie sil pancernych z Gori, jednak po kilku godzinach rosyjska kolumna z niewyjaśnionych przyczyn powróciła do miasta.

15 sierpnia Polska Agencja Prasowa poinformowała, że ponad 100 rosyjskich wozów bojowych opuściło okolice miasta Zugdidi i wtargnęło głębiej w terytorium Gruzji, zatrzymując się niedaleko miejscowości Senaki.

Tego samego dnia prezydent Saakaszwili poinformował o podpisaniu porozumienia o zawieszeniu broni pomiędzy Rosją a Gruzją.

16 sierpnia prezydent Miedwiediew, po otrzymaniu kopii dokumentu rozejmowego, podpisanego wcześniej przez prezydenta Gruzji, podpisał sześciopunktowy plan rozwiązania konfliktu gruzińskiego, zaproponowany przez prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego. Plan zakładał m.in. bezwarunkowe wycofanie rosyjskich sil z gruzińskich terytoriów.

W tym samym czasie, korespondent wojenny brytyjskiej telewizji BBC poinformował, że rosyjskie siły okupują portowe miasto Poti, w którym systematycznie niszczą sprzęt i infrastrukturę wojskową. Rosyjskie wojska zbliżyły się także na 35 km od Tbilisi, zajmując miejscowość Igoeti.

17 sierpnia, w rozmowie telefonicznej z francuskim prezydentem, prezydent Miedwiediew oświadczył, że rosyjskie wojska zostaną wycofane z terenu Gruzji, ale na pozycje w Południowej Osetii i Abchazji, a nie na wcześniej zajmowane pozycje na terenach Północnego Kaukazu.

18 sierpnia, pomimo deklaracji ze strony władz w Moskwie, rosyjskie jednostki nadal okupują część gruzińskiego terytorium. Rosyjski prezydent oświadczył, że Rosjanie maja prawo otrzymywać siły w Gruzji dla zapewnienia pokoju.
19 sierpnia, w kolejnej rozmowie z Nicolasem Sarkozym, Dmitrij Miedwiediew powiedział, że rosyjskie wojska zostaną wycofane z terytoriów gruzińskich w ciągu kilku następnych dni, jednak część z nich pozostanie w strefach buforowych na terenie Gruzji, utworzonych wzdłuż granicy z Poludniowa Osetia.

W trakcie, gdy prezydent Miedwiediew zapewniał o rozpoczęciu wycofywania wojsk z Gruzji, rosyjskie jednostki wciąż stacjonowały m.in. w Gori oraz Poti.

20 sierpnia Rosja przedstawiła Radzie Bezpieczeństwa ONZ własny projekt rezolucji kończącej konflikt rosyjsko-gruziński. Niektóre jego zapisy były jednak sprzeczne z sześciopunktowym planem pokojowym Sarkozy'ego.

Władze rosyjskie poinformowały jednocześnie, że zanim wycofają swoje wojska z Gruzji, "Rosja podejmie dodatkowe środki bezpieczeństwa", których jednak Moskwa nie sprecyzowała.

21 sierpnia liderzy separatystycznych republik Abchazji i Południowej Osetii udali się z wizytą do Moskwy, gdzie otrzymali deklarację tamtejszych władz o pełnym poparciu w staraniach o niepodległość.

Tego samego dnia Rosja zapowiedziała, że w utworzonej przez siebie strefie buforowej ustanowiła 8 punktów kontrolnych, w których stacjonować będzie na stałe 500 rosyjskich żołnierzy.

22 sierpnia Rosja ogłosiła, że zakończyła wycofywanie swoich wojsk z terenów Gruzji. Mimo to, gruzińskie władze oraz różne media informowały o licznych naruszeniach zawartego porozumienia.

Zastępca szefa rosyjskiego sztabu generalnego, gen. Anatolij Nogowistyn poinformował, że blisko 2 600 żołnierzy rosyjskich, wspieranych przez opancerzone wozy bojowe oraz helikoptery, pozostanie na terytorium Gruzji w - jak to nazwał - "strefach odpowiedzialności" wokół Abchazji i Południowej Osetii. Zgodnie z jego oświadczeniem, strefa ta objąć miała także odcinek strategicznej autostrady łączącej Tbilisi z czarnomorskim wybrzeżem.
23 sierpnia rosyjskie władze ogłosiły, że stacjonujące nadal w porcie w Poti rosyjskie siły, nie zostaną wycofane, jako że ich obecność tam nie stanowi pogwałcenia wcześniej podpisanego rozejmu.

Tego samego dnia gen. Nogowistyn ostrzegł Stany Zjednoczone, że jeżeli zaczną znów dozbrajać Gruzję, to ilość żołnierzy rosyjskich stacjonujących tam zostanie zwiększona.

24 sierpnia w porcie w Batumi zacumował amerykański okręt wojenny z pomocą humanitarną dla Gruzji. Port w Poti nadal znajdował się w tym czasie w rekach Rosjan.

Niedaleko miasta Gori, na minie ułożonej przez Rosjan na torach, wybuchł pociąg wiozący cysterny z paliwem.

25 sierpnia Aleksander Stubb, szef OBWE oświadczył, że Rosjanie próbują "oczyścić" rejony Południowej Osetii i Abchazji z etnicznie gruzińskiej populacji.

Nieliczne jednostki rosyjskie, łamiąc porozumienie o zawieszeniu broni, prowadzą okupację terytoriów gruzińskich.

26 sierpnia Waszyngton poinformował, że okręty marynarki wojennej USA dostarczą pomoc humanitarną dla Gruzinów, bezpośrednio do portu w Poti, gdzie wciąż stacjonują wojska rosyjskie.

Tego samego dnia, po wcześniejszym poparciu tej decyzji przez obie izby rosyjskiego parlamentu, prezydent Dmitrij Miedwiediew ogłosił, że Rosja - wbrew międzynarodowemu prawu - formalnie uzna niepodległość Abchazji i Osetii Południowej.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!