(© Magdalena Felska)

O Joannie Bator niedawno znów zrobiło się głośno, kiedy to ogłoszono nominowanych do tegorocznej nagrody Nike. Autorka "Japońskiego wachlarza", znalazła się wśród 7 finalistów, ale nagrody nie otrzymała.

Pisarka nominowana była za książkę "Chmurdalia", która jest kontynuacją "Piaskowej Góry". Warto jednak wspomnieć o innych dziele Bator, mianowicie mowa o "Japońskim wachlarzu". W 2011 roku wydawnictwo W.A.B. wydało poprawioną wersję książki "Japoński wachlarz. Powroty". Można w niej znaleźć uzupełnione teksty oraz nowe fragmenty i zdjęcia. Nowe wydanie dodatkowo cieszy swoją estetyczną formą oraz kolorowymi zdjęciami.

Książka składa się z 10 głównych rozdziałów, a każdy z nich z kilku rozbudowanych podrozdziałów. Tekst podzielony jest tematycznie: rozważania na temat podróży do Japonii, różnorodności Tokio, kultury sąsiedztwa, kulinariów, kultury "kawaii", popularność teatru "Takarazuka", śmierci kultury gejsz, postrzegania roli kobiety w społeczeństwie oraz język. Ostatni rozdział to krótkie podsumowanie.

Wspomnienie gejszy

Co ciekawe, swoją wizję Japonii Bator ukazuje z perspektywy laika dla którego pierwszy pobyt w zupełnie nowej kulturze, stanowi nie lada zagadkę. Być może dlatego, czytelnik, który nigdy nie miał styczności z tym krajem i jedyny jej obraz, który zna, pochodzi z filmu "Wyznania gejszy", nie poczuje się zagubiony. Autorka z niezwykłą cierpliwością prowadzi czytelnika, przedstawiając mu subiektywny (a jakże!) obraz Japonii.

Widać jednak, że japońska przygoda sprawia autorce wielką przyjemność. "Kraj kwitnącej wiśni" autorka opisuje za pomocą prostych przekazów oraz jasnych obrazów z życia codziennego. Dla Bator, jak sama podkreśla, miejsce to (nawet po dłuższym pobycie) jest tak samo wielkim zaskoczeniem, jak dla czytelnika jej książki. Japonia opisana przez Bator to kraj kolorowy, bogaty kulturowo, zamieszkany przez ciekawych ludzi, ale zarazem kraj hermetyczny i chaotyczny. To świat, który uzależnia, uzależnia bardzo.

Gejsze to już tylko wspomnienie

Autorka jest wykładowcą w Polsko-Japońskiej Wyższej szkole Technik Komputerowych na Wydziale Kultury Japonii i można by się spodziewać, że nie uniknie naukowego tonu opisywania. Jednak mimo że książka jest napisana na wysokim merytorycznie poziomie, pisana jest jasnym, prostym językiem. Dzięki temu pochłania się ją jednym tchem. Lektura daje nowe spojrzenie na ten odległy kraj: świat, w którym gejsze to już tylko wspomnienie, Hello Kitty wciąż odgrywa ważną rolę, będąc kawaii, a kultura jedzenia jest podstawowym czynnikiem współistnienia w społeczeństwie.

To świat pełen niespodzianek, fascynujący swoją różnorodnością, ale i hermetycznością. Sama Joanna Bator pisze we wstępie książki: Okazało się, że Japonia jest dla mnie przygodą na całe życie, a po kilku miesiącach pobytu w Polsce zaczynam tęsknić za pejzażem, który na początku pozbawił mnie słów i tchu. Za widokiem na górę Fudżi z okna mojego japońskiego mieszkania.

Za smakiem zielonej herbaty, która nigdzie indziej nie ma takiego aromatu. Za sposobem, w jaki poruszają się ludzie płynący ulicami Shinjukuniczym ławice ryb. Za łagodnymi zimami, gdy kwitną kamelie i przez dwa miesiące codziennie świeci słońce.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!