Pijany 22-latek z premedytacją pozwolił zginąć swojemu psu na przejeździe kolejowym pod kołami pędzącego pociągu.

Jak donosi policyjni.gazeta.pl to makabryczne zdarzenie miało miejsce 3 stycznia tego roku w pewnej miejscowości w woj. lubelskim.

22-letni pijany mężczyzna stanął na torach kolejowych ze swym psem przodem do nadjeżdżającego pociągu, ale w ostatniej chwili odskoczył na bok. Pies nie zdążył uciec i zginął na miejscu, roztrzaskany przez pędzący pociąg.

Mężczyzna doznał złamania ręki oraz nogi i trafił do szpitala. Miał 2 promile alkoholu w organizmie.
Policja zdecyduje, czy mężczyźnie postawić zarzut znęcania się nad zwierzętami, za co groziłaby mu kara pozbawienia wolności maksymalnie do 2 lat więzienia!

Nagranie całego zdarzenia zostało upublicznione w sieci za zgodą Prokuratora Rejonowego w Białej Podlaskiej.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!