Populacje gatunków zwierząt żyjących w lasach równikowych zmniejszyły się w ciągu ostatnich 40 lat aż o 60 proc. Ich wymieranie wynika z nadmiernej konsumpcji zasobów naturalnych, która w tym roku znów aż o 50 proc. przekracza możliwości Ziemi. Polacy też mają w tym swój udział.

Living Planet Report to jedna z najważniejszych i największych publikacji naukowych, dotyczących aktualnego ekologicznego stanu świata. Przygotowana została przez niezależnych naukowców na zlecenie WWF. Opiera się na wskaźniku żyjącej planety (Living Planet Index), który ocenia bioróżnorodność na Ziemi i tzw. śladzie ekologicznym. Jest wydawany we współpracy z Zoological Society of London i Global Footprint Network.

W ramach międzynarodowego festiwalu filmowego Wildscreen Film Festival w Wielkiej Brytanii, już po raz ósmy odbyła się konferencja prasowa dotycząca stanu przyrody na Ziemi - Living Planet Report.

Raport zawiera najnowsze dane na temat populacji ponad 2500 gatunków roślin i zwierząt, a także wpływu wydobywania surowców naturalnych na zdrowie ekosystemów. Jest publikowany co dwa lata. W tym roku został upubliczniony w ramach największego i najbardziej prestiżowego festiwalu filmowego, poświęconego przyrodzie.

Celem prelegentów było odpowiedzenie na pytanie, w jaki sposób można zapewnić środki do życia populacji ludzi tak, alby jednocześnie nie zaszkodzić zwierzętom i roślinom. Dyrektor WWF International, Jim Leape, a także prezydent tej organizacji, Yolanda Kakabadse przedstawili najważniejsze wnioski, do jakich doszli naukowcy tworzący raport. WWF alarmuje:

- Populacje gatunków zwierząt żyjących w lasach równikowych zmniejszyły się w ciągu ostatnich 40 lat aż o 60 proc. Ich wymieranie wynika z nadmiernej konsumpcji zasobów naturalnych, która w tym roku znów aż o 50 proc. przekracza możliwości Ziemi. Polacy też mają w tym swój udział.

Największym problemem jest zmniejszanie się liczebności gatunków. Najbardziej ucierpiały zwierzęta żyjące w strefie równikowej, gdzie wskaźnik bioróżnorodności spadł aż o 60%. Sytuacja gatunków ze strefy najbiedniejszej również jest tragiczna - naukowcy zanotowali tutaj 50% spadek:

- Są za to odpowiedzialne kraje rozwinięte, które żyją w fałszywym przekonaniu, że ich nadmierna konsumpcja i emisje dwutlenku węgla obywają się bez konsekwencji. Tymczasem to nasze codzienne wybory mają wpływ na wycinkę lasów, topnienie lodowców czy brak wody pitnej - stwierdza Karolina Tymorek, Koordynator projektu "SOS dla świata" WWF Polska.

Drugim wskaźnikiem, na którym opiera się Living Planet Report jest tzw. ślad ekologiczny. Jest on mierzony powierzchnią lądu i mórz, potrzebną, aby wyprodukować wykorzystywane przez ludzi zasoby i zaabsorbować wytwarzane przez nas zanieczyszczenia. Wg niego Ziemia, aby wyprodukować surowce zużywane przez nas rocznie, potrzebuje półtora roku. Ślad ekologiczny, w zależności od kraju, ma różną wartość. Polacy wykorzystują dwa razy więcej surowców, niż mają do dyspozycji. Najpoważniejszą przyczyną takiego stanu jest nadmierna emisja dwutlenku węgla.

Kraje, które mają największy ślad ekologiczny na osobę to: Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Dania, Belgia, Stany Zjednoczone, Estonia, Kanada, Australia, Kuwejt i Irlandia.

Najważniejszym aspektem, nad którym zastanawiali się naukowcy było przeciwdziałanie szkodliwym skutkom działalności człowieka. Wg nich za 40 lat populacja może przekroczyć liczbę 9 miliardów i aby utrzymać ją przy życiu, konieczne są zmiany m.in. w diecie, wytwarzaniu i użytkowaniu energii, pozyskiwaniu surowców naturalnych oraz ich ochrony.

Zmiany nie będą wiązały się jednak z ograniczeniem rozwoju państw. Raport pokazuje, że Wskaźnik rozwoju społecznego (Human Development Index, HDI) jest wysoki również w takich krajach, które mają niski lub umiarkowany ślad ekologiczny i nie żyją kosztem innych krajów:

- W świecie ograniczonych zasobów prawdziwymi liderami będą kraje, w których wysoki standard życia nie oznacza jednocześnie dużej presji na środowisko - dodaje Tymorek

Living Planet Report ma uświadomić ludziom, że każdy jest odpowiedzialny za sytuację świata i ma na nią wpływ. Tylko od nas zależy, czy pozwolimy, aby bogactwo przyrodnicze naszej planety zostało zniszczone przez brak rozwagi i egoizm. Żyjąc w czasach, gdzie często konsumpcjonizm staje się najpopularniejszą postawą, ludzie zapominają, że zasoby naturalne Ziemi są bezcenne, a ich ilość ograniczona. Naukowcy przestrzegają, że świat żyje na "ekologiczny kredyt". Najczarniejszy scenariusz zakłada, że nasz ekosystem zostanie trwale uszkodzony. W ten sposób utracimy bioróżnorodność. Ziemia nie będzie już zdolna do zapewnienia nam niezbędnych do życia surowców.

W konferencji prasowej, dotyczącej Living Planet Report mógł wziąć udział każdy. Wystarczyło wejść na stronę www.panda.org/lpr, gdzie można było obejrzeć ją na żywo. Dziennikarze z całego świata mieli szansę zadać pytania przez portal Twitter. Kolejny raport zostanie opublikowany za 2 lata.

Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!