Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że młodzi ludzie protestujący przeciwko ACTA zimno przyjęli Janusza Palikota. Okazało się, że to byli kibole i przynajmniej połowa zgromadzonej widowni było po stronie popularnego posła.

Janusz Palikot powiedział, że został przywitany owacyjnie przez młodzież protestującą przeciwko ACTA. Według niego połowa popierała jego obecność podczas proteście. Potem jednak umilkła, i do gry wkroczyła niewielka grupa kiboli nasłana przez Jarosława i Zbigniewa - powiedział Palikot w "Siódmym dniu tygodnia".

Skrytykował również media za to, że przedstawiły nieuczciwie relację z tego wydarzenia.

Palikot przedstawił rozwiązania problemu ACTA; według niego rząd powinien stworzyć fundusz, który płaciłby światowym korporacjom za ich produkty, filmy, muzykę etc. W efekcie Polacy mogliby dalej korzystać za darmo z usług przemysłu rozrywkowego.

Ponadto Palikot zaprosił Jacka Kurskiego pod amerykańską ambasadę, gdzie będzie protestował przeciwko naciskom USA na rząd polski w sprawie ACTA.

Sprawę nacisków Jacek Kurski uznał za skandaliczną. Nie chodziło mu jednak o samą próbę naciskania Amerykanów na Tuska, ale o reakcję premiera, świadczącą o tym, że jest marionetką obcych państw. Kurski podkreślił, że niebywałym faktem jest to, że dla Tuska ważniejsza jest opinia rządu obcego państwa niż głos własnego społeczeństwa.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!