(© CC, Autor:Tobias Biehl)

- Niespodziewanie nasza kamera zaginęła. Myśleliśmy, że wpadła do wody - powiedział australijski strażnik.

Bielik – duży ptak drapieżny – potrafi upolować i zanieść do gniazda nawet z dalekiej odległości, zwierzęta ważące kilka kilogramów. Potrafi też upolować coś niezwykłego i wyjątkowego – kamerę filmową. Tak właśnie zdarzyło się – według serwisu ABC.net.au - australijskim farmerom obserwującym krokodyli. Ustawioną kamerę z detekcją ruchu, w Zachodniej Australii, do monitorowania aktywności krokodyle - porwał ptak bielik.

Przypadkiem też "nakręcił" własny film dokumentalny o swoim rodzinnym gnieździe. W tym niezwykłym, bądź co bądź - historycznym wydarzeniu jest i to ciekawe, że bielik przeleciał z kamerą w szponach, ponad 100 kilometrów. - Niespodziewanie nasza kamera zaginęła. Myśleliśmy, że wpadła do wody - powiedział strażnik Roneil Skeen, cytowany przez Australian Broadcasting Corporation (australijska sieć telewizyjna i radiowa) - ABC.

Po kilku tygodniach okazało się, że kamera nie jest w wodzie, a w gnieździe ptaka. Odnaleziono ją 110 kilometrów od miejsca, w którym została umieszczona przez strażników. Złodzieja zidentyfikowano, na podstawie trzech 30-sekundowych nagrań, odzyskanych z urządzenia rejestrującego kamery. Po tym też wszystko było jasne: złodziejem był – powszechnie nazywany - orzeł bielik.

- To niesamowite. Jesteśmy w szoku - przyznali strażnicy dodając, że owszem - zdarzało się, aby zwierzęta strąciły lub chwyciły i zabrały komuś kamerę. - Ale nigdy kamera nie została zabrana w powietrze, a w dodatku przeniesiona tak daleko. To całkiem cool (świetne, niezwykłe, super, czad, odjazd) - dodają strażnicy.

Bielik – zdaniem naukowców – niesłusznie nazywany orłem, zadziwia pięknem budowy ciała, a także majestatycznym lotem (ma rozpiętość skrzydeł do 240 cm) oraz walką o pożywienie i przetrwanie gatunku. Swoją wielkością, dostojnością, wyglądem i upierzeniem oraz siłą fizyczną budzi respekt. Ten duży ptak drapieżny z rodziny jastrzębiowatych, zamieszkuje częściowo Europę, Grenlandię, Australię i Azję na północ od Himalajów. Żyje w stanie dzikim (na wolności) około 30, w niewoli dożywa nawet 40 lat.

Populacje północne na Ziemi są wędrowne, w tym na przykład syberyjskie, dlatego m.in. zimują na południu, a pozostałe, w tym polskie bieliki - są osiadłe. Człowiek przez wieki zrobił wiele, aby wytępić tego ptaka i dziś w Europie mamy zaledwie około 2400 par, w tym w Polsce ok. 700 par; nasz kraj jest jedną z największych ostoi bielika.

Stanisław Cybruch

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!