Z roku na rok coraz więcej stacji radiowych na całym świecie decyduje się na rezygnację z nadawania audycji na falach krótkich i średnich.

Milkną całe rozgłośnie lub ich zagraniczne redakcje. Nie usłyszymy już polskich programów takich gigantów jak, BBC, RFI czy Deutche Welle. Czesi pożegnali się ostatnio z Radio Prague, Słowacy z audycjami nadawanymi na falach średnich rodzimego Slovenskeho rozhlasu. Technika idzie naprzód. Czy aby na pewno?

Wczoraj

Jeszcze kilka lat temu, żeby posłuchać polskiej audycji w najodleglejszych zakątkach kraju lub kontynentu, mieliśmy do wyboru kilka rozgłośni nadających w paśmie AM. Do ich odbioru potrzebne było jedynie radio za kilkanaście złotych i 2 baterie R6. Nic więcej. Co otrzymywaliśmy w zamian? Informacje i publicystykę na najwyższym poziomie,
spojrzenie i tematy inne od tych dominujących w krajowych mediach. Tym, którzy regularnie słuchali wieści z zagranicy, jeszcze dźwięczą w uszach głosy wspaniałych dziennikarzy.

Dziś

Doczekaliśmy się już szerokopasmowego internetu i masy ultranowoczesnych technologii, które mimo wymyślnych nazw i usilnych starań marketingowców nie mogą jeszcze konkurować ze stuletnią techniką radiową. Dlaczego?

Internet jest niedostępny

Aby nie żegnać się przymusowo z ulubioną rozgłośnią radiową, słuchacz nie powinien wychodzić z domu lub poruszać się jedynie w obszarze sygnału FM. Emisja internetowa publicznych rozgłośni, z którymi mam do czynienia na co dzień jest niejednolita, obsługiwana przez różne formaty, aplikacje i protokoły. Co gorsza, zasięg sygnału internetowego o wysokiej przepustowości dostępny jest jedynie w większych miastach i to nie za darmo. Poza ich obszarem żaden komputer bez kabla sieciowego nie pomoże.

Z psem na smyczy i laptopem pod pachą

Mimo to mogłoby się wydawać, że odbiornikiem radiowym naszych czasów może być laptop lub smartfon. Mobilność tych urządzeń pozostawia jednak wiele do życzenia. Komputer przenośny jest mało poręczny i tak samo jak telefon – prądożerny. Tym którzy nie chodzą z komputerem do łóżka trudno będzie zaproponować wakacje pod namiotem z laptopem i plecakiem baterii. Nawet gdyby znalazł się taki śmiałek – camping musiałby zorganizować w obrębie metropolii, czyli zasięgu internetu 3G w cenie podwyższonej o roaming. A to już średnia przyjemność dla mniej zamożnych miłośników przyrody.

Radio satelitarne, DAB i DRM zatrzymane w rozwoju

W ostatnich latach jako następców radia analogowego głoszono rozmaite rozwiązania cyfrowe. Emisja miałaby się odbywać poprzez satelitę, lub za pomocą systemu DAB – o małym zasięgu stacji, za to wyższej jakości dźwięku niż na falach FM oraz DRM, który umożliwia słuchanie stacji oddalonych o kilkaset kilometrów w jakości zbliżonej do dzisiejszego FM. Niestety, projekty ruszyły jedynie w kilku krajach na świecie i to na znikomą skalę, w Polsce w ogóle ich brak. Dodatkowo odbiorniki oferowane przez producentów są kilkadziesiąt razy droższe od tych używanych obecnie.

Ścigając samego siebie

Ostatnio mój przyjaciel podczas rozmowy o rejestracji obrazu i dźwięku zwrócił mi uwagę na fakt, że technologie cyfrowe dążą do osiągnięć znanych już z rozwiązań analogowych. Z radiem jest podobnie. Czy to nie groteska?

Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!