(© Ireneusz Mosiczuk)

"Respektowanie praw zwierząt w Polsce" - pod takim hasłem w dniu 4 października odbędzie się w Pałacu Prezydenckim konferencja poświęcona sytuacji zwierząt w Polsce.

Celem konferencji zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Zwierząt jest przedstawienie sytuacji zwierząt w Polsce, znalezienie rozwiązań prawnych i etycznych, które pozwolą im na godne życie.

W konferencji udział wezmą m.in. przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP, parlamentu, organizacji walczących o prawa zwierząt, policji, prokuratury, świata kultury, lekarzy weterynarii, prawników i zoopsychológow. W spotkaniu weźmie również udział małżonka prezydenta RP Anna Komorowska.

Zapatrzeni w siebie i nasze problemy nie zauważamy lub nie chcemy zauważyć, najprostszego ludzkiego odruchu: współczucia żywej istocie. Odniesienie jest - wg mnie - bardzo proste. Skoro nie potrafimy pochylić się nad zwierzęciem, zabiedzonym i częstokroć maltretowanym, czy będziemy umieli okazać ludzki odruch napotkanemu bliźniemu? Wątpię, mam bowiem szereg przykładów na ten szowinizm. Pewnie, że mocne słowo. Ale czy uzasadnione? To każdy z osobna winien sobie sam odpowiedzieć. „Wyścig szczurów” napisał autor wiersza;

Czasem się spotyka
Rówieśnika
Gajer neseser firmowa bryka
Zegar tyka
Czas ludzi zmienia

Czyż nie prawda? Czyż on się nie myli? Jakże często tzw. szpanowanie, przezwycięża normalne ludzkie zachowanie. Nie ma w kalendarzu święta człowieka, nie ma święta homo sapiens. Skoro nie ma, to może w takich chwilach poddajmy refleksji naszą małostkowość, merkantylizm, brak poszanowania norm i bliźniego swego.

Dyskusja i sondaż, kto winien: kierowca, czy pieszy? Przemyślane pytanie czy prowokacja? A może zapytajmy, kupka psa na trawie to normalność czy pogwałcenie praw? Zaraz powstaje wątpliwość, czyich praw? I już gotowa awantura zwolenników jednej teorii. Co wokół, to tylko nasze z drugimi, co wokół to wspólne i należy się dzielić. Prawie wojna.

Coraz częściej pies, rybka, kot, szczur, mysz stają się domową zabawką. Dopóki przynoszą domownikom radość jest przyjemnie i wesoło. Ale jak zaczynają przeszkadzać, ho ho rodzinne poszukiwania sięgają szczytów zaradności i możliwości pozbycia się na okres wakacji, urlopu.

A nie jest tak samo z niewygodnym domownikiem. Ojcem pijakiem, matką "nie matką", wyrodnym synem, córką. Sądy rodzinne i cywilne zawalone są takimi sprawami. A może tak w dniu Światowego Dnia Zwierząt poddać się pełnej refleksji? Może porównanie niezbyt stosowne, może brakiem taktu tchnące? Może.

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!