Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Czterdzieste piąte urodziny Mirosława Breguły

Anna Zagalska
Anna Zagalska
Grób Mirosława Breguły
Grób Mirosława Breguły Adam Wróblewski
„Skoro wierzymy w świętych obcowanie, Mirek Breguła nadal żyje, jednak teraz inaczej niż my i prawidłowe jest stwierdzenie, że obchodzi swoje 45. urodziny” - powiedział ksiądz podczas Mszy św. w intencji solenizanta.

Przyjaciele i fani zespołu Universe po raz kolejny przyjechali 10 lutego do Chorzowa ze wszystkich stron Polski (nawet tak odległych od Śląska jak Gdańsk, Szczecin, Bydgoszcz, Białystok, Chełm czy Zamość), by wspólnie z zespołem uczcić w tym dniu czterdziestą piątą rocznicę urodzin śp. Mirosława Breguły. To już drugie jego urodziny, w których może uczestniczyć jedynie duchowo. Fani, nieustannie dbając o spokój duszy Mirka, uczestniczyli we Mszy św. sprawowanej w jego intencji, modląc się o wieczny odpoczynek dla niego i powierzając go Bożemu Miłosierdziu.

Po Mszy św. odwiedzili jego grób, gdzie zapalili znicze, złożyli kwiaty i inne urodzinowe prezenciki, a następnie udali się do Chorzowskiego Centrum Kultury na koncert pamięci Mirka Breguły, który wspaniale przygotowali jego koledzy z zespołu. Przy wejściu do holu witał wszystkich wizerunek solenizanta usytuowany na sztaludze. Sala koncertowa była wypełniona po brzegi. Słowo wstępne wygłosił dyrektor Chorzowskiego Centrum Kultury Pan Antoni Sobczyk. Jako support wystąpił zespół Pilar, który po zaśpiewaniu kilku własnych piosenek wykonał dla Mirka w urodzinowym prezencie napisany przez niego utwór " Moje anioły".

Po chwili przygotowań zaczęły pojawiać się pierwsze, nieśmiałe jeszcze dźwięki i światła. Spod sceny wyjechał ogromny czarny fortepian, przy którym siedział Henryk Czich, śpiewając piosenkę " Deszczowa nieznajoma". Po wykonanym utworze instrument z wykonawcą zjechał pod scenę, a na niej zaprezentował swój wokal drugi z wokalistów Universe Wojciech Wesołek, do którego po chwili dołączył również Henryk Czich.
I tak rozpoczął się już na dobre pełen emocji i niespodzianek magiczny urodzinowy wieczór koncertowy dla Mirka.


Uroku każdej ze wspaniale wykonywanych piosenek dodawały odpowiednio dopracowane, niespodziewane i niezapomniane efekty specjalne w postaci wszelkiego rodzaju ekranów, świateł, kul świecących, sztucznych ogni oraz unoszącej się tajemniczej mgiełki dymu, potęgujące przeżycia widzów.
Było na przemian spokojnie i szybko. Henryk Czich wspominał Bregułę. Przed wykonaniem " Nie wiem czy to miłość" powiedział, że Mirek nawet jak nie wiedział, że to miłość, to o niej śpiewał, czego dowodem są słowa wspomnianej powyżej piosenki.

W wielu utworach swoim pięknie brzmiącym głosem wspomagał Henryka Czicha Wojciech Wesołek. Podczas koncertu zaśpiewał między innymi piosenki: " Elizo! Czekam na Ciebie", " Jesteś tylko jedna", " Ona wie", co spotykało się za każdym razem z wielkim aplauzem fanów. Nie mogło oczywiście zabraknąć toastu urodzinowego za Mirka, który fani wznieśli wspólnie w tą 45. rocznicę urodzin, śpiewając mu na stojąco i „kołysząco”, trzymając się za ręce " Bierz wino i lej".

Były również momenty wyciszenia podczas utworu " Wróżki", który Henryk Czich śpiewał, przechadzając się zaczepnie pomiędzy członkami zespołu, czarując wszystkich słowami tej piosenki. Wróżki z śpiewającym je czarodziejem wyczarowały kolejną niespodziankę, jaką było wykonanie piosenki " Ballada o dwóch przyjacielach" w towarzystwie Janusza Hryniewicza, który podzielił się także wspomnieniami z czasów, gdy śpiewał ten utwór z Mirkiem w duecie oraz zadedykował mu w prezencie własne wykonanie piosenki " Tacy byliśmy". Koncert rozkręcał się coraz bardziej, fanom trudno było usiedzieć spokojnie na miejscach, więc wstawali, skacząc, klaszcząc, tańcząc i szalejąc między innymi przy piosenkach " Bądź moją iskrą", " Bahama Yellow", " Głupia żaba", " W perły zmienić deszcz", czy " Znów kochać kwiaty".

Na imprezie urodzinowej nie mogło zabraknąć również solenizanta. Światła lekko przygasły, a do uszu słuchaczy doszły dźwięki nieznanej dla ogółu ludzkości śpiewanej przez Mirka przepięknej, wzruszającej piosenki "Nie ma już nic", której słowa przenikają człowieka głęboko, zapadając w sercu swoim pięknem i prawdziwością oraz mądrością i wielką wartością. Wszyscy zamarli w zasłuchaniu i wzruszeniu.
Oficjalnie można jej wysłuchać w wykonaniu Raisy, dla której Breguła ją stworzył. Fani żyją nadzieją, że ukaże się ona w wykonaniu Mirka, bądź to na singlu, bądź na kolejnej płycie zespołu.

Po piosence nastąpiły długie oklaski na stojąco, wyraz największego uznania dla artysty. Fani w zadumie zaczęli po kolei podchodzić pod scenę z czerwonymi różami w dłoniach i kłaść je na jej brzegu w prezencie urodzinowym dla Mirka. Była to bardzo wzruszająca chwila, po której wspólnie z zespołem wyśpiewali solenizantowi piosenkę " Hej Panie B.", zwracając swe oczy w górę.

Na zakończenie koncertu rozbrzmiała również wspólnie wyśpiewana na stojąco i ze światełkami dla Mirka piosenka " Wołanie przez ciszę". Nie mogło się jednak obyć bez bisów, których wszyscy domagali się bardzo intensywnie. Przygasły światła, odkrył się ekran i znów spod sceny wyjechał Henryk Czich przy fortepianie. Wspólnie z Mirkiem, widocznym na filmie w głębi sceny, zaśpiewali piosenkę " Mr Lennon". Fani słuchali jej na stojąco, w pełnym skupieniu i często ze łzami w oczach.

Następnie Henryk Czich zapowiedział kolejną wspaniałą niespodziankę - swój nowy utwór " Parę słów do M.", który kończył jeszcze w ostatnich dniach. Znów wszyscy zamarli w zasłuchaniu i podziwie. Był to utwór o Mirku, o tym, że odszedł i jest już tam, gdzie Jego Bóg. Wspaniała muzyka, przepiękne, mocno wzruszające i poruszające serce słowa. Pod koniec utworu do śpiewu włączył się Wojtek Wesołek, tworząc wspólnie z Heńkiem doskonale dobrany duet. Piosenka zaśpiewana z wielkim sercem i oddaniem, tak szczera, prawdziwa, że aż słów podziwu brak, by ją opisać. Zakończona niespodziewanie słowami "Jai guru deva om", stanowiącymi cytat z ulubionej piosenki Mirka zespołu The Beatles " Across the Universe", od której wzięła swój początek nazwa zespołu Universe.

To było niezwykłe zakończenie tego wspaniałego koncertu. Na twarzach fanów widać było przejęcie, zachwyt i wzruszenie, byli pod wielkim wrażeniem, jak zamurowani. W wielu oczach pojawiły się łzy. Był to koncert pełen doskonale przygotowanych, pomysłowych, zaskakujących i miłych niespodzianek. Najlepsza impreza urodzinowa, jaką sobie można wyobrazić. W zachowaniu członków zespołu było widać ogromne zaangażowanie w odpowiedni przekaz słuchaczom duszy swojej i Mirka, ich serce i oddanie temu, co robią. Myślę, że można powiedzieć, że przeszli samych siebie i zagrali koncert „na najwyższym możliwym poziomie”, czego zawsze pragnął Mirek. Sądzę, że stanęli na wysokości zadania i zorganizowali rewelacyjnie ten urodzinowy wieczór. Pewnie i Mirek, tak jak fani był bardzo zadowolony, oglądając wszystko z "najwyższego balkonu".

Mimo tak długiego i pełnego wrażeń koncertu, fani nadal czuli niedosyt. Henryk Czich zaprosił ich więc do zabawy podczas walentynkowego koncertu, który odbędzie się już 14 lutego w Domu Kultury w Rudzie Śląskiej Bielszowicach, a następnie do Chorzowskiego Centrum Kultury na I Festiwal Młodych Talentów im. Mirka Breguły w kolejny weekend 21-22 lutego. Na oficjalnej stronie internetowej zespołu Universe można znaleźć krótki filmik oraz zdjęcia z urodzinowego koncertu, a o samym koncercie zespół napisał także na swoim blogu.

Henryk Czich obiecał fanom, o czym także wspomniał w wywiadzie udzielonym Telewizji Interaktywnej COMTV.pl, że koncerty urodzinowe odbywać się będą w każde kolejne urodziny Mirka, 10 lutego. Fani Universe powinni więc już na przyszłość zarezerwować sobie ten dzień na podróż do Chorzowa.

Po zakończonym koncercie, jak zawsze był czas na miłe rozmowy z zespołem, wspomnienia, wspólne pamiątkowe zdjęcia, zakup płyt i innych gadżetów, związanych z Mirkiem i Universe, zebranie autografów. Członkowie Universe byli do dyspozycji fanów, aż do zaspokojenia ich wszystkich potrzeb. Pełni radości i otwartości.
Kwiaty fanów złożone na scenie, zawiezione zostały na cmentarz, w miejsce gdzie spoczywa Mirosław Breguła.

Był to dzień pełen wrażeń, który zapewne każdemu z obecnych na zawsze pozostanie w pamięci, jako jedno z milszych życiowych wspomnień, dodających sił do życia, wzmacniających wewnętrznie
i dających wiarę w ludzi, w ich dobro, miłość i przyjaźń.
od 12 lat
Wideo

Zabrze Wystawa Beksinski rzezba

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na naszemiasto.pl Nasze Miasto