Paraolimpiada 2020. Natalia Partyka i Karolina Pęk zdobyły drużynowo złoty medal w tenisie stołowym

OPRAC.:
Damian Wiśniewski
Damian Wiśniewski
Paraolimpiada. Reprezentantki Polski w tenisie stołowym zdobyły złote medale w rywalizacji drużynowej. Natalia Partyka i Karolina Pęk wygrały z Australijkami w klasie 9-10.

Natalia Partyka i Karolina Pęk pokonały Australijki w dwóch pojedyjkach.

W deblu nasze reprezentantki wygrały z parą Qian Yang - Li Na Lei. Rywalizacja była bardzo zacięta, ale Polki zwyciężyły 3:2 (11:6, 7:11, 11:6, 7:11, 11:9).

Kolejnym pojedynkiem był mecz singlowy, w którym Partyka zagrała z Yang. Polka wygrała 3:0 (11:5, 11:9, 11:5). Dzięki temu nasze zawodniczki już po dwóch pojedynkach były pewne złotego medalu, czyli powtórzenia swojego wyniku z turnieju w Rio de Janeiro sprzed pięciu lat.

Zarówno Natalia Partyka, jak i Karolina Pęk wcześniej w rywalizacji singlowej zdobyły brązowe medale, odpowiednio w klasach 10 i 9. Partyka w półfinale przegrała z tą samą zawodniczką, którą wyraźnie ograła podczas finału drużynowego - Qian Yang.

- Plan na dzisiaj się powiódł. Wygrałyśmy debla, a to był bardzo ważny i istotny punkt, super otwarcie meczu. Ten debel był bardzo równy, bardzo stresujący, skończyło się 11:9 w piątym secie. Było gorąco i super, że my go wygrałyśmy, bo zawsze wcześniej z nimi przegrywałyśmy. Wierzyłyśmy w to, że mamy szansę wygrać. A ja później postawiłam kropkę nad „i”. Zrobiłam to, co miałam zrobić i cieszę się z tego zwycięstwa również dlatego, że zrewanżowałam się Chince-Australijce za porażkę półfinałową w singlu. Wyjeżdżamy z Tokio z bilansem 1:1 i mam nadzieję, że będziemy razem rozgrywać wszystko w Paryżu. Nie ukrywam, że chciałabym, żeby złoto w singla wróciło do mnie. Igrzyska za trzy lata, to już za chwilę, więc na pewno będę chciała mieć złoto z powrotem. Dzisiejszy mecz pokazał, że stać mnie na dobrą grę i trzeba grać dalej – opowiadała Partyka.

Swojego szczęścia i ogromnej radości nie kryła także Karolina Pęk, która w singlu podobnie jak Partyka miała brąz.

- Rozmawiałyśmy przed meczem z Natalią, że trzeba im się zrewanżować. Natalia z Australijką przegrała półfinał, ja przegrałam w grupie i byłyśmy bardzo zmotywowane do walki. Cieszę się, że nam się udało, a zwłaszcza z wygranej Natalii, bo ten mecz jest dla niej bardzo ważny i do tego jeszcze było 3:0. Bardzo jestem szczęśliwa, że wygrałyśmy i do tego drugi raz z rzędu.

Mecz Polek z Chinkami był ciekawy z jeszcze jednego powodu, była to rozgrywka dwóch praworęcznych tenisistek (Australijki) z leworęcznymi (Polki). Te ostatnie miały więc o wiele trudniejsze zadanie.

- Dwie lewe ręce, czyli ja z Karoliną, to dużo gorsze ustawienie. Prawa/prawa często występuje choć wiadomo, że w debla optymalne ustawienie to prawa/lewa. A lewa/lewa – czyli to, co my mamy, to naprawdę czasami nie wiadomo, o co tam chodzi. Dużo casu poświęciłyśmy z Karoliną na trening, na poprawę gry deblowej, na poruszanie się, bo wcześniej często bywało tak, że się zderzałyśmy, deptałyśmy sobie po butach. Trenowałyśmy, rozmawiałyśmy o tym, jak to zrobić i dzisiaj to miało i ręce i nogi. Fajnie to wyglądało, więc warto było potrenować – skonstatowała Natalia Partyka.

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Materiał oryginalny: Paraolimpiada 2020. Natalia Partyka i Karolina Pęk zdobyły drużynowo złoty medal w tenisie stołowym - Echo Dnia Świętokrzyskie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie