Pogarda dla życia w Denver. Polemizując z Michalskim

Marcin Stanowiec
Marcin Stanowiec
Zaktualizowano 
Własność publiczn
Masakra w amerykańskim kinie oddaje klimat pogardy dla życia. Kiedy niejasność - co do jego początków i końca - jest interpretowana w oderwaniu od tajemnicy, łatwiej jest pociągnąć za spust.

Niesłusznie lekceważyliśmy mentalne podłoże zbrodni. Oczywiście ludzie zawsze się zabijali, ale dlaczego robią to w okresie szczytowym kultury liberalnej i humanistycznej, kiedy tajemnica ludzkiego życia - dotyczy to jego końca, nad którym powoli przejmuje kontrola eutanazja jak i początków - instalowana jest w konsumpcji.

Subtelne postrzeganie jego wartości kształtuje niezastąpiony klimat szacunku dla ciągłości procesu, w którym istota ludzka przychodzi na świat i odchodzi z niego. Szacunek dla człowieka budowany jest z "cząstek elementarnych", na przykład ze słów wyrażających wielkość i tajemnicę życia, a pogarda składa się z takich słów, które tę tajemnicę deprecjonują. Cezary Michalski*, autor Krytyki Politycznej wyklucza obcy mu, ale jakże intrygujący semantycznie embrion, a w jego miejsce - uwalniając niechęć - sadowi termin zarodek.

Wolność od embrionów, kodów genetycznych, ustalonej natury i moralności jest ustrojem, którego centrum wypełnia sam człowiek, nijaki, bo niedefiniowalny, zredukowany do wolności - czyli do "jak", nie "po co".

Przyporządkowywanie tej wolności jakiemuś ogólnemu, ponadindywidualnemu sensowi nie zasługuje nawet na miano zbrodni. Zbrodnia w leksykologii lewicy jest wartością dodaną w postępie ludzkości. Krytykowanego Gowina nie stać na zbrodnię, bo w szaleńczym ociosywaniu indywidualizmu Gowin jest słabiutki i zbyt wrażliwy, żeby Michalski mógł nie odczuwać dla niego pogardy. Może Gowin jest dla Michalskiego kimś/czymś takim jak zarodek. I nie wiadomo czy Gowin jest dla Michalskiego tak niedorozwinięty jak zarodek, czy tak ludzki jak zarodek.

Jedną z licznych funkcji wstrętu i pogardy jest samopoznanie. Przez pogardę dla Gowina - w którego osobie Michalski atakuje porządek respektowany przez większą część ludzkości - ideologie indywidualistyczne identyfikują się w dyskursie moralnym i stają się częścią systemu bardziej stabilnego, niż ten który deklarują. Anarchia to jeden z dotkliwych braków państwa boskiego na ziemi bez Boga i planu człowieka dla człowieka. W braku rozróżnienia między plemnikiem a zarodkiem, komórką zapłodnioną, która żyje już własnym życiem w cudzym organizmie dawcy, tkwi nie tylko samodzielny upór i złośliwość cherlawego "zawsze odmieńca" owładniętego namiętną zazdrością o kompletną, spokojną siłę dzielącą życzliwość dla ludzkości z Panem Bogiem. Uparte nietrzymanie granic między plemnikiem, komórką a embrionem jest najprostszą konsekwencją totalności. Hermeneutyka Michalskiego (i Krytyki Politycznej) nie jest odporna na próżnię, reaguje na nią panicznie, a więc agresywnie. Ciągłość ludzkiego życia i trwania w oderwaniu od ustalonej formy rzuca wyzwanie totalitaryzmowi intelektualnemu, który chce wyznaczać początek i koniec na życzenie. Jest to brutalny początek i brutalny koniec, gdyż granice odarte z dyskrecji i tajemnicy zawsze są czymś krwawym.
Nie ma finezji w narracji totalitarnej o początkach człowieka. Gdy subtelności brakuje w opisie poczęcia, to nie będzie go również w odbiorze zjednoczenia mężczyzny i kobiety, i w środku ich życia, i w rozumieniu ich wzajemnej niewystarczalności, a także dyskrecji zabraknie w opisie kresu ludzkiego życia.

Pogarda dla ludzkiego embrionu, rozlewa się z przewodniej myśli indywidualistów na całą ludzkość, a ministra Gowina depersonalizuje, identycznie co ofiary zamachowca z Denver. Gowin jest - po prostu - wrogiem rodzaju ludzkiego, a to oznacza, że najbardziej hołubiona w środowisku intelektualnej lewicy zasada współżycia lub współistnienia nie ma żadnych silniejszych - niż wiara w granice powyznaczane przez "nas" (dla odmiany przez lewicę; walka klasowa jest przewrotna) - podstaw. Skoro nam te granice ktoś zawsze kreśli, to wolę, żeby to był wyznający uniwersalne - wyznawane przez większość - wartości Gowin, którego nie stać na zbrodnię, jak na nią stać Jamesa Holmesa i każdą rewolucję społeczną.

*Komentarz do artykułu Cezarego Michalskiego: "Zemsta Boga na Jarosławie Gowinie"

Znajdź nas na Google+

polecane: FLESZ: Historyczny sukces Polki. Mamy Nagrodę Nobla!

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3