Mało kto wie, że ta malownicza górska miejscowość u podnóża Pienin, od lat była bazą wypadową artystów: malarzy, poetów, pisarzy, muzyków i aktorów.

Nic dziwnego; dowiedziono bowiem, iż tutejszy klimat i niezwykłe właściwości miejscowych źródeł zwanych szczawami, potrafią doskonale wzmocnić kondycję fizyczną i regenerują organizm. Do szczawnickich wód od lat przyjeżdżano po zdrowie. Leczono tu głównie dolegliwości dróg oddechowych i gardła. Z czasem okazało się, że górski kurort działa kompleksowo: leczy drogi oddechowe, poprawia funkcje układu pokarmowego, uspokaja nerwy, sprzyja też tworzeniu. W przeszłości gościły tu takie sławy, jak: W.Pol, J.I.Kraszewski, A.Fredro, M.Konopnicka, H.Sienkiewicz, A.Asnyk, B.Prus, C.K.Norwid,G.Zapolska, J.Wiktor, J.Matejko, W.Kossak i wielu innych. Po dziś dzień zachowały się gdzieniegdzie tablice upamiętniające ich wizytę w tutejszym uzdrowisku, również przy jednej z głównych ulic (Zdrojowej) postawiono pomnik na cześć goszczącego tu pisarza a zarazem przyjaciela Szczawnicy - Henryka Sienkiewicza.

Jak podają źródła, szczawnickie wody zwane szczawami (stąd nazwa miejscowości) wykorzystywane były od dawien dawna przez miejscowych górali przy różnych dolegliwościach. Z czasem zainteresowanie cudownymi właściwościami źródlanej wody wzrosło nie tylko wśród mieszkańców pobliskich miejscowości ale i zaczęli przyjeżdżać przybysze z dalszych zakątków. Pierwszą analizę wody przeprowadzono tu w 1810 roku (przez dr. Rhodiusa z Krakowa), zaś oficjalny dokument potwierdzający lecznicze właściwości źródeł pochodzi z 1811 roku. W 1816-tym, bezimienne jeszcze źródło już butelkowano i rozsyłano przez jego właściciela Józefa Zachwieię. Z biegiem lat źródło zmieniało właścicieli. W roku 1839 zarząd nad dobrami szczawnickimi przejął Józef Szalay. To dzięki niemu w roku 1842-gim rozpoczęła się rozbudowa uzdrowiska, która trwała do lat 80-tych XIX wieku. Wielki wkład w rozwój kurortu, włożył Józef Dietl -lekarz, balneolog, profesor, prezydent Krakowa, propagator polskich uzdrowisk, który po raz pierwszy zawitał w Szczawnicy w roku 1857. Zbierał wówczas materiały do pracy na temat: "Uwagi nad zdrojowiskami krajowymi ze względu na ich skuteczność, zastosowanie i urządzenie".

W roku 1860 na tzw. Miedziusiu powstał Dolny Zakład Zdrojowy; tu czerpano wodę ze źródeł: "Aniela", "Helena" i "Szymon". Jednocześnie w parku Górnym (w 1884 roku) zbudowano Dworzec Gościnny. Budynek ten został wzniesiony dla przyjezdnych, zainteresowanych kulturą i sztuką. W słynnym Dworcu wystawiano sztuki teatralne (na scenie tut. teatru wystąpili m.in.: H. Modrzejewska, A. Zelwerowicz, L. Solski, S.Jaracz), organizowano koncerty i bale dobroczynne. Od tej chwili tu koncentrowało się życie towarzyskie i kulturalne aż do roku 1962-go, gdy budynek spłonął. Ruiny dawnej sceny przez wiele lat straszyły w Parku Górnym. Dopiero w ostatnich latach (2008-2010) został odrestaurowany i wznowił swoją działalność. Z kolei Zakład Wodoleczniczy dr. Józefa Kołączkowskiego powstał w 1889 roku. W 1909 roku Akademia Umiejętności sprzedała Górny i Dolny Zakład Zdrojowy hrabiemu Adamowi Stadnickiemu, właścicielowi dóbr Nawojowa. Ten zaś zbudował Inhalatorium z komorami pneumatycznymi, przeprowadził również nowe ujęcia wód oraz kanalizację.

W 1948 r. nastąpiło upaństwowienie uzdrowiska. Szczawnica położona jest u stóp góry Bryjarki; ukształtowanie terenu jest tu typowe dla górskich miejscowości: wzniesienie z jednej części miasta - Szczawnicy Wyżnej (Bryjarka i Park Górny), opadające w kierunku dolnej części - Szczawnicy Niżnej ( rz. Grajcarek i Park Dolny). Na sąsiedniej górze - Palenicy (722 m n.p.m.) znajduje się wyciąg krzesełkowy z którego można korzystać przez cały rok oraz wyciągi orczykowe czynne zimą. Ze szczytu prowadzą wyznaczone szlaki, m. in. na najwyższy szczyt Pienin - Wysoką, oraz na Sokolicę i Trzy Korony. Można pokonać je pieszo lub na rowerze, jak kto woli.

Ci, którzy nie przepadają za górskimi wędrówkami a zechcieliby zwiedzić okolicę, mogą skorzystać z miejscowej ciuchci, która kursuje z Pl.Dietla do stacji Jaworki czy Białej Wody. Stamtąd można powrócić tą samą drogą. Wzdłuż miejscowej rzeki Grajcarek biegnie szeroki deptak, na którym każdego popołudnia można spotkać setki przemieszczających się spacerowiczów. Znacznie mniejszy ruch pieszych występuje w okolicy Górnego Parku.Tu z dala od gwarnych ulic, można spokojnie spacerować czy też spocząć na ławeczce, pomedytować i poodychać świeżym powietrzem wśród parkowych modrzewi... jednym słowem odpocząć i delektować się ciszą. Zapraszam wszystkich do odwiedzenia Szczawnicy!

Styl życia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!