Władze Izraela ogłosiły mobilizację 75 tys. rezerwistów na wypadek "ewentualnej lądowej inwazji na Gazę". Tymczasem na całym świecie trwają protesty przeciwników izraelskiej operacji.

Kolejny już dzień nad Strefą Gazy unoszą się kłęby dymu, a w największych izraelskich miastach rozbrzmiewają syreny alarmowe. Najnowszy bilans starć na Bliskim Wschodzie to 33 zabitych i ok. 200 rannych. Znaczna część ofiar to cywile, w tym kobiety i dzieci.

Tylko wczoraj bojownicy Hamasu wystrzelili w stronę Izraela ponad 100 rakiet, z czego większość została przechwycona i zniszczona przez "Żelazną kopułę" - izraelską tarczę anyrakietową. W odpowiedzi na nieustający ostrzał rakietowy, Izraelczycy przeprowadzili 238 ataków na różne cele w Strefie Gazy.

Jak pdaje serwis internetowy radia RMF, izraelskie lotnictwo zbombardowało nad ranem kwaterę główną Hamasu. Według świadków, budynek został niemal całkowicie zniszczony. Z kolei rzecznik izraelskiej armii oświadczył, że rakieta Hamasu uszkodziła linię wysokiego napięcia w południowym Izraelu, przez co część Strefy Gazy pozbawiona została dostaw prądu.

Czytaj też: "Żelazna kopuła" uratuje Izrael przed zagładą?


Zdaniem ekspertów konflikt najpewniej się zaogni, jeśli wojska Izraela wkroczą na terytoria palestyńskie. Według różnych szacunków, Hamas może rzucić do walki nawet 35 tys. bojowników. Tymczasem władze Izraela oficjalnie potwierdziły, że do "ewentualnej lądowej inwazji na Gazę" zmobilizowanych zostanie dodatkowo 75 tys. rezerwistów. Nad palestyńską granicą już od wczoraj trwa koncentracja izraelskich wojsk, w tym znacznych sił pancernych.

- Od 48 godzin trwa operacja, o której wiedzieliśmy, że musi się zdarzyć. Rozmawialiśmy o tym w trakcie treningu, manewrów i szkoleń. Nie ma wątpliwości, że musimy działać, to dlatego się zaciągnęliśmy i po to trenowaliśmy - powiedział dowódca izraelskiej brygady spadochronowej, płk Amir Baram, zwracając się wczoraj na specjalnej odprawie do swoich żołnierzy.

Izrael bombarduje, świat protestuje. Zobacz film na kolejnej stronie --->
Na całym świecie nie milkną echa bliskowschodniego konfliktu. Cały czas trwają protesty przeciwników, rozpoczętej w środę, izraelskiej operacji "Filar Obrony". Demonstracje odbyły się m.in. USA i Wielkiej Brytanii.

Niespokojnie było także pod ambasadami Izraela w wielu innych miastach świata. Do starć doszło nawet w Jerozolimie, gdzie izraelskie siły bezpieczeństwa rozpędziły wczoraj antywojenną pikietę.

Obejrzyj relację z protestu przed ambasadą Izraela w Londynie (PressTV):


Czytaj też: Kryzys na Bliskim Wschodzie: izraelskie czołgi wjadą do Strefy Gazy? Zobacz film!



Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!