Perełki z wieczorów muzycznych, czyli "Hity" w Studio Buffo

Weronika Trzeciak
Weronika Trzeciak
Wieczór latynoski - artyści Studio Buffo
Wieczór latynoski - artyści Studio Buffo Studio Buffo
"Hity Buffo" Janusza Józefowicza to niezwykły koncert przekrojowy, na który składają się najlepsze piosenki z cyklu widowisk artystycznych "Wieczory Buffo".

Podczas "Hitów Buffo" można usłyszeć najpiękniejsze piosenki z tematycznych wieczorów muzycznych - latynoskiego, rosyjskiego, rosyjskiego 2, brytyjskiego, bałkańskiego i włoskiego, które interpretują artyści Studio Buffo. Wśród nich są: Janusz Józefowicz, Natasza Urbańska, Monika "Dzidzia" Ambroziak, Mariola Napieralska, Natalia Srokocz, Natalia Krakowiak, Natalia Kujawa, Aleksandra Zawadzka, Maria Tyszkiewicz, Jerzy Grzechnik, Artur Chamski, Krzysztof Rymszewicz i Jan Traczyk. Wokalistom towarzyszy orkiestra Janusza Stokłosy oraz tancerze: Dominika Gajduk, Karolina Królikowska, Aleksandra Popławska, Błażej Ciszek, Sebastian Lubański, Paweł Orłowski i Łukasz Trautsolt.

Pomysłodawcą, scenarzystą i reżyserem "Hitów Buffo" jest Janusz Józefowicz, który po raz kolejny stanął na wysokości zadania i był świetnym konferansjerem. Tak jak podczas "Wieczorów Buffo". Niczym wodzirej, przybliżał widzom piosenki i ich wykonawców, opowiadał anegdoty i żartował. Zachęcał także do wspólnej zabawy - tańczenia "Rasputina" zespołu Boney M. czy wspólnego śpiewania piosenek "La cucaracha" i "Dorogoj dinnoju" ("To były piękne dni") w wersji polsko-rosyjskiej. Nie było się czego wstydzić, gdyż na widowni panowała luźna atmosfera. A publiczność częstowana była winem.

Koncert rozpoczął się od żywiołowego i pełnego temperamentu "Wieczoru latynoskiego". W tej części najlepsze były piosenki "Maria" Carlosa Santany w wykonaniu Jana Traczyka, który nie miał łatwego zadania, a jednak poradził sobie doskonale oraz "Speedy Gonzales" Pata Boone w wykonaniu Artura Chamskiego.

Potem przyszła kolej na " Wieczór rosyjski" i "Wieczór rosyjski 2", które moim zdaniem trwały trochę za długo - kosztem innych narodów. Bardzo podobała mi się także piosenka "Joloczki, Sosienoczki" (z "Wieczoru rosyjskiego") w wykonaniu Nataszy Urbańskiej, nazywanej "Rosjanką z Mokotowa" oraz "Oczy czornyje" (z "Wieczoru rosyjskiego 2") w wykonaniu Marioli Napieralskiej, nazywanej "panią profesor muzykologii z Chicago". Janusz Józefowicz trafił na film niemy sprzed ponad 100 lat i go udźwiękowił właśnie za pomocą tej melodii. Wyszła z tego zabawna scenka - szczególnie, że tancerz Teatru Bolszoj miał założone męskie "stringi" na rajstopy. Zabawnie było także podczas piosenki "Biełyje rozy" w wykonaniu Nataszy Urbańskiej, do którego przygotowano przygotowano pomysłową choreografię, którą zatańczyły "reprezentacje wsi rosyjskiej i roztańczonej polskiej wsi".

Następnie przedstawiono "Wieczór brytyjski", który był dla mnie jedyną nowością, gdyż na razie go nie grają. W tej części bardzo spodobały mi się dwa utwory - "Simple The Best" Tiny Turner w wykonaniu Marioli Napieralskiej oraz "Nothing Compares to You" Sinéad O'Connor w wykonaniu Natalii Krakowiak, uczestniczki III edycji programu "The Voice of Poland", która dotarła do ćwierćfinału.
Na koniec zaprezentowano pełen zabawy i szaleństwa "Wieczór bałkański". Najpiękniejsze były piosenki "Teos an ine" George'a Dalarasa i Gorana Bregovića w wykonaniu Natalii Kujawy oraz "Acropolis adieu" Mireille Mathieu w wykonaniu Natalii Krakowiak. Natomiast zabawnie było podczas piosenki "Mała" na melodię Tijany Dapcević w wykonaniu Nataszy Urbańskiej w wersji XXL: Kiedy leżę na piachu, mam poczucie obciachu. Bo wszystkie gazety lansują szkielety, więc opalam się na dachu.

Na bisy można było usłyszeć dwie piosenki z "Wieczoru włoskiego". Były to utwory "Mambo italiano" oraz "Ai se eu te pego" Michela Teló - oba w wykonaniu Nataszy Urbańskiej.

Muszę przyznać, że trochę się zawiodłam, gdyż liczyłam na kilka piosenek z "Wieczoru francuskiego", który uważam za najlepszy, a także na utwory z wieczoru cygańskiego, żydowskiego i amerykańskiego, których nie ma już w repertuarze. Mam nadzieję, że jeszcze się pojawią.

Niemniej jednak to był naprawdę udany wieczór z muzyką latynoską, rosyjską, brytyjską, bałkańską i włoską, o czym świadczą owacje na stojąco i bisy. Polecam "Hity Buffo" miłośnikom dobrej muzyki, którzy na pewno podczas koncertu wybiorą coś dla siebie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rutkowski robi show. Zobacz InstaHistorie !

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie